DTM z nową wizją elektrycznych wyścigów

DTM z nową wizją elektrycznych wyścigów

Firma ITR, będąca promotorem DTM, zaprezentowała koncepcję rewolucyjnej serii wyścigowej samochodów turystycznych, w której rywalizowałyby auta osiągające moc rzędu 1000 koni mechanicznych, a ich prędkość maksymalna przekraczałaby 300 km/h. Pojazdy miałyby być napędzane za pomocą standaryzowanych akumulatorów elektrycznych bądź wodorowych ogniw paliwowych.

Seria DTM istnieje już od 35 lat i w tym czasie zyskała ogromną liczbę fanów na całym świecie. Obecne samochody wybudowane są z włókna węglowego i wyposażone są w turbodoładowane, czterocylindrowe silniki o mocy 600 KM. Te czynniki, wraz z bogatymi pakietami aerodynamicznymi, czynią tę serię najbardziej ekstremalną w kategorii pojazdów turystycznych.

"DTM to profesjonalny i międzynarodowy sport motorowy, który ma wyraźne połączenie z modelami pojazdów seryjnych. Seria istnieje od ponad 30 lat, jest bardzo popularna i ma silne tradycje" – powiedział prezes ITR, Gerhard Berger.

ITR chce więc korzystać z tego sukcesu, w związku z czym w listopadzie zaprezentowała koncepcję nowej serii wyścigowej – początkowo mającej być jedynie serią towarzyszącą DTM – w pełni wykorzystującą napęd elektryczny. Producenci zyskaliby wówczas możliwość zaprojektowania i rozwoju przyszłościowych pojazdów o wysokich osiągach.

Koncepcja ITR zakłada, że auta byłyby napędzane za pomocą dwóch różnych źródeł energii – zwykłego akumulatora, stosowanego już w wielu samochodach elektrycznych bądź hybrydowych albo ogniwa paliwowego, które przekształcałoby wodór w energię elektryczną. Tak wysokowydajny napęd generowałby moc chwilami przekraczającą 1000 KM, dzięki czemu pojazdy osiągałyby prędkość maksymalną powyżej 300 km/h. Akumulatory i zbiorniki wodoru wbudowane byłyby w monokok z włókna węglowego, który znajdowałby się w podwoziu. Dzięki temu rozkład masy byłby optymalny, a wymiana podczas postoju w alei serwisowej byłaby szybka.

Obecnie trwają prace związane z wykonalnością tego projektu i dopracowaniem szczegółów. Koncepcja zakłada jednak współpracę z jednym tylko dostawcą, dzięki czemu zapewniona byłaby zgodność techniczna, kontrola, jak i podział kosztów, a także ograniczony rozwój. Wszystkie te czynniki przyczyniłyby się do wyrównania stawki.

Koncepcja elektrycznego DTM

"To odważna i innowacyjna koncepcja" – kontynuował Berger. "Musisz patrzeć daleko naprzód, jeśli chcesz kształtować przyszłość sportu motorowego i oferować ściganie z alternatywnymi układami napędowymi, które zainspirują fanów. Oczywistym jest, że producenci, którzy chcą zaangażować się w sport motorowych, coraz bardziej skupiają się na koncepcji alternatywnego napędu."

"Chociaż pojazdy hybrydowe i elektryczne ugruntowały swoją pozycję na rynku, myślę, że do tej pory brakowało naprawdę nowej i inspirującej koncepcji. Oprócz milionów fanów sportów motorowych na całym świecie, rozmawiamy teraz z dużą liczbą firm motoryzacyjnych oraz z dostawcami, którzy chcieliby bardziej zaangażować się w sport motorowy."

"Dzięki temu projektowi chcemy pokazać, że jesteśmy otwarci na to, co skrywa przyszłość i że mamy do zaoferowania światowym producentom coś nowego" – zakończył Austriak.

Ciekawie prezentuje się również wersja postojów w alei serwisowej. Wymianą ogumienia, jak i również akumulatorów bądź wodorowych ogniw paliwowych zajmowałyby się duże roboty przemysłowe. Wiadomo także, że podczas trwającego 40 minut wyścigu, pit stop byłby obowiązkowy.

Wprowadzenie tego całego projektu w życie zależy jednak w głównej mierze od trzech czynników:

  1. Technicznej wykonalności – chociaż technologia ta jest osiągalna, musi być ona zrównoważona z wymogami serii wyścigowych. Wdrożenie dowolnej technologii nie może wywierać bowiem negatywnego wpływu na widowisko lub szybkość samochodów.

  2. Rentowności finansowej – obciążenie finansowe na przygotowanie i wprowadzenie tych zmian nie może być ogromne.

  3. Zainteresowania fanów, producentów oraz sponsorów – wszystkie zmiany muszą przynosić korzyść dla sportu oraz wszystkich osób z nim związanymi.

Koncepcja elektrycznego DTM