Artykuły

Pierre Gasly - Scuderia Toro Rosso

Weekend odkupienia dla Pierre’a Gasly’ego

Tegoroczny awans do Red Bull Racing, trzeciej siły w stawce F1, był dla niego wielką szansą na rozpoczęcie kariery, w której walczyłby o miejsca na podium i zwycięstwa.

Niestety sukces ten przyszedł dla niego zbyt nagle – ciągle młody i zbierający dopiero doświadczenie kierowca nie poradził sobie z presją topowego zespołu, który bywa na świeczniku od wielu sezonów w trakcie każdego weekendu wyścigowego. Zawiodła go jego ciągle nieukształtowana i niestabilna konstrukcja psychiczna, a jego sytuację pogarszał także fakt, że jego występy oraz wyniki porównywane były do Maxa Verstappena, uznanego za przyszłą wielką, wschodzącą gwiazdę Formuły 1. Gasly nie mógł mu dorównać pod żadnym względem i to potęgowało w nim poczucie zagubienia w tym pełnym najwyższych ambicji zespole i nieodpowiadającym jego stylowi jazdy samochodzie.

W trakcie letniej przerwy stracił miejsce w Red Bullu na rzecz Alexa Albona i powrócił na fotel wyścigowy w Toro Rosso. To tu, w juniorskim zespole, miał na nowo odbudować swoją reputację i udowodnić światu F1, że jest godny miana kierowcy Formuły 1.

Przerwa była dla Pierre’a doskonałym czasem na odcięcie się od ostatnich wydarzeń i nieprzychylnych komentarzy na temat pierwszej części sezonu. Mógł w spokoju przemyśleć i przeanalizować to, czego dokonał w jej trakcie, wyciągnąć wnioski i pozbierać swoje siły. Przecież nie mógł się poddać i schować głowy w piasek. Nie stracił miejsca w Formule 1, więc ciągle miał szansę na walkę o swoje marzenia o zwycięstwach.

Podczas Grand Prix Belgii nadszedł czas na restart jego kariery na szczycie motorsportu.

A zaczęło się…

W wieku 10 lat od startów we francuskiej serii kartingowej Minime Championship, gdzie w swoim pierwszym sezonie wywalczył piętnaste miejsce. Rok później nastąpił znaczący progres w jego karierze i ukończył zmagania na szóstej pozycji w klasyfikacji końcowej. W 2008 roku zajął czwarte miejsce, co otworzyło mu drzwi do startów na arenie międzynarodowej od sezonu 2009.

Kontynuował karierę, startując w KF3, kategorii dla kierowców kartingowych w przedziale wiekowym 11-15 lat. Był wówczas członkiem grupy FFSA i otrzymywał wsparcie od ekipy Sodi. Występował również w WSK Euro Series, a także Mistrzostwach Europy i Pucharze Świata. W 2010 roku zajął drugie miejsce w europejskich mistrzostwach CIK-FIA.

W sezonie 2011 rozpoczął swoją przygodę we francuskiej Formule 4, zwyciężając w czterech wyścigach i siedmiokrotnie stając na podium. To dało mu trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Rok później rywalizował w Formule Renault 2.0., wziął także udział w trzech wyścigach Formuły Renault 2.0 NEC.

Sezon 2013 stał pod znakiem rywalizacji z brytyjskim kierowcą Oliverem Rowlandem, która zakończyła się zwycięstwem Gasly’ego i zdobyciem przez niego tytułu mistrzowskiego Formula Renault 2.0 Eurocup, czyniąc go najmłodszym w historii zdobywcą tego trofeum. W 2014 roku przeniósł się do Formuły Renault 3.5, startując w ekipie Arden Motorsport, której założycielem jest Christian Horner. W barwach tego zespołu ośmiokrotnie stawał na podium, a uzbierane 192 punkty pozwoliły mu zdobyć tytuł wicemistrza.

Sukcesy te umożliwiły mu awans do GP2, bezpośredniego przedsionka Formuły 1. Jeszcze w 2014 roku zastąpił Toma Dillmana jeżdżącego w zespole Caterham Racing. Sezon 2015 był już pełnoetatowym sezonem Francuza w tej kategorii, reprezentującego wówczas zespół DAMS. W trakcie całej kampanii zdobył 110 punktów i uplasował się na ósmej pozycji w klasyfikacji. Dzięki dobrym występom w drugiej połowie tego sezonu, w roku 2016 Francuz był faworytem do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Miał już wówczas podpisany kontrakt z czołowym zespołem F2, Premą Racing. Gasly spisywał się znakomicie przez większą część sezonu, jednak nieudany start wyścigu w Malezji przerwał jego dobrą passę i pogrzebał szansę na zwycięstwo. Tym samym utracił również poparcie dr Helmuta Marko, który chciał podpisać z nim kontrakt na starty w ekipie Toro Rosso, co dałoby Francuzowi angaż w Formule 1 w 2017 roku. Pierre zdołał jednak odzyskać rezon i podczas ostatniego wyścigu sezonu w Abu Zabi sięgnął po tytuł z przewagą dziewięciu punktów nad zespołowym parterem, a zarazem debiutantem, Antonio Giovinazzim.

Wymarzona Formuła 1

Dzięki znakomitym wynikom osiągniętych w GP2, w 2016 roku Pierre Gasly stał się kierowcą rezerwowym zespołu Red Bull Racing. Po zdobyciu mistrzostwa i bez szans na fotel wyścigowy w F1 w 2017 roku, rozpoczął starty w japońskiej Super Formule.

Debiut na szczycie sportów motorowych przyszedł jednak szybciej niż się spodziewał. We wrześniu 2017 roku zespół Toro Rosso ogłosił, że Gasly zastąpi Daniiła Kwiata w zespole Toro Rosso na pozostałą część sezonu. Jego debiutanckim wyścigiem było GP Malezji, które ukończył na czternastym miejscu. Kolejną rundą było GP USA, które zdecydował się odpuścić na rzecz walki o tytuł w Super Formule. Z racji odwołania dwóch ostatnich wyścigów tej serii, Francuz zdobył ostatecznie wicemistrzostwo, przegrywając o pół punktu z japońskim kierowcą Hiroaki Ishiurą.

Mimo że w swoich pierwszych wyścigach w Formule 1 Pierre Gasly nie punktował ani razu, w połowie listopada 2017 roku ekipa Toro Rosso ogłosiła skład kierowców na kolejny sezon, potwierdzając miejsce Francuza i zastępującego go w wyścigu w Stanach Zjednoczonych Brendona Hartley’a.

Sezon 2018 był pierwszym pełnym sezonem Gasly’ego w Formule 1. Był to rok kilku poważnych kolizji i błędów, awarii jednostki napędowej Hondy i wyścigów ukończonych bardzo blisko punktowanych miejsc. Francuz miał też swoje chwile chwały – czwarta pozycja w GP Bahrajnu, siódma w GP Monako i szósta w GP Węgier. Zakończył ten sezon ze zdobyczą dwudziestu dziewięciu oczek i piętnastym miejscem w klasyfikacji końcowej. Z racji tego, że zdecydowanie pokonał swojego zespołowego partnera Brendona Hartley’a, który uzyskał łącznie tylko cztery punkty, to Pierre Gasly otrzymał awans do zespołu Red Bull Racing, zastępując odchodzącego do Renault Daniela Ricciardo.

Starty w trzecim najlepszym zespole stawki już w początkowej fazie kariery to wymarzony scenariusz dla wielu zawodników. Dla Gasly’ego była to także niepowtarzalna możliwość, by potwierdzić swoją wysoką klasę i talent. Niestety przygoda z Red Bullem nie potoczyła się po jego myśli.

Sezon zaczął się o wiele poniżej oczekiwań. Francuz nie radził sobie w kwalifikacjach i dopiero podczas trzeciego weekendu wyścigowego w Chinach zdołał awansować do Q3, zdobywając szóste miejsce, które dowiózł do mety. Na GP Azerbejdżanu został wykluczony z kwalifikacji z powodu przekroczenia limitu paliwa i startował z alei serwisowej. Z wyścigu wyeliminowała go awaria układu napędowego. Punktował w trakcie pozostałych wyścigów pierwszej części sezonu, poza GP Niemiec, jednak jego rezultaty nie były zadowalające dla szefów Red Bulla. Gasly miał walczyć o miejsca na podium wraz ze swoim kolegą z ekipy, Maxem Verstappenem, ale najwyższą pozycją, którą zdołał wywalczyć, była czwarta lokata podczas GP Wielkiej Brytanii. Gasly’emu zaczęto zarzucać brak wystarczających umiejętności, by walczyć na szczycie, a jego dalsze występy w Red Bullu w tym sezonie stanęły pod dużym znakiem zapytania. 12 sierpnia wszystko stało się jasne – Francuz powraca do Toro Rosso, kontynuując starty w barwach juniorskiej ekipy.

To z pewnością był swego rodzaju cios dla młodego i bardzo ambitnego kierowcy, który przecież na przestrzeni wcześniejszych lat wykazywał się sporymi zdolnościami i udowadniał swoją prędkość na torze. Szybki i spory awans do Red Bulla był dla niego skokiem na zbyt głęboką wodę.

Degradacja do Toro Rosso przyniosła jednak poprawę w osiągach oraz swego rodzaju stabilność. Przede wszystkim tę emocjonalną, ponieważ zdjęto z jego barków ogromną presję w postaci Verstappena oraz nacisk zniewalającej go obecności mediów, żywo zainteresowanych Red Bullem od wielu lat. Ekipa środka stawki zdaje się być idealnym zespołem dla Pierre’a Gasly’ego, który teraz, z o większym spokojem, może nabierać doświadczenia i pracować nad swoimi słabymi punktami, z dala od medialnej nagonki i presji walki o mistrzostwo.

W ekipie Toro Rosso Francuz zdobył swoje pierwsze w karierze miejsce na podium. Kwalifikacje życia i spektakularne drugie miejsce w wyścigu o GP Brazylii pozwoliły mu na pełną rehabilitację po nieudanym początku sezonu. Po miesiącach nierównej walki z presją i zagubieniem, w końcu można odnieść wrażenie, że Pierre Gasly odnalazł swoje właściwe miejsce w Formule 1.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone