Artykuły

Max Verstappen - Aston Martin Red Bull Racing

Ewolucja Maxa Verstappena

Jeszcze dwanaście miesięcy temu „niecierpliwy” było drugim imieniem Maxa Verstappena. Demonstrował swoje wielkie ambicje i chęć zwycięstw nie tylko na torze. W pojedynkach z rywalami ujawniał się jego ogromny talent i szybkość, jednak brak opanowania, arogancja za kierownicą i temperament szalonego zwierzęcia przyczyniały się do popełniania przez niego wielu poważnych błędów, które bardzo często niweczyły jego starania o lepsze wyniki.

Kąpany w gorącej wodzie, bardzo młody, superszybki kierowca z Holandii przeszedł jednak długą, pełną pracy nad sobą drogę, dzięki czemu druga, ulepszona wersja Verstappena to uosobienie wyrachowanego, statecznego i regularnego kierowcy wyścigowego, poważnego pretendenta do przyszłego zdobywcy tytułu mistrza świata Formuły 1.

Wmuszona dojrzałość

Max Verstappen zadebiutował w Formule 1 jako 17-letni chłopak. Startując w zespole Toro Rosso, musiał szybko dorosnąć, nie tylko jako człowiek, lecz przede wszystkim jako kierowca, aby osiągnąć wysoki poziom profesjonalizmu, który cechował siostrzany zespół Red Bulla. Presja była ogromna, a dla niedoświadczonego i rzuconego na głęboką wodę zawodnika była dodatkowym źródłem popełnianych przez niego błędów.

Sytuację pogarszał również fakt, że Verstappen był chodzącym emocjonalnym granatem i naprawdę niewiele było trzeba, by zawleczka została zerwana. Niepowodzenia na torze budziły w nim ogromną frustrację, którą rozładowywał nawet na swoich rywalach poza kokpitem bolidu. Jego największą zmorą był brak konsekwencji w wyciąganiu wniosków z popełnionych błędów. Nie starał się ich naprawić, a bardzo często wręcz nie przyjmował ich do wiadomości.

Awansował do Red Bulla w 2016 roku. Jego zespołowym partnerem był Australijczyk Daniel Ricciardo, który charakteryzował się wysoką skutecznością i regularnością w zdobywaniu punktów. To było to, czego brakowało Verstappenowi w osiąganiu sukcesów i prawidłowym rozwoju jego kariery. Nauka tych cech była jego kolejnym, bardzo ważnym celem.

Mimo to, głupie błędy, brak cierpliwości i nieumiejętne wykorzystywanie możliwości pojawiających się na torze, nadal dominowały jego występy. Verstappen chciał także za wszelką cenę wycisnąć maksimum ze swojego samochodu, ale nie było to narzędzie, o jakim marzył i które pozwoliłoby mu ujawnić prawdziwą moc swojego potencjału i talentu.

W momencie odejścia Ricciardo z Red Bulla Holender musiał zmierzyć się z kolejnym zadaniem – objęciem pozycji lidera w zespole. Mimo iż słabe występy Pierre’a Gasly’ego i jego brak konkurencyjności, ułatwiły mu wejście w nową rolę, oznaczało to, że większość nadziei na dobre wyniki zespołu położono na barkach Verstappena. Sytuację tę złagodziła dopiero zamiana Gasly’ego na Alexa Albona, który okazał się być wart tej decyzji.

Max Verstappen 2.0

Jeszcze przed swoją przemianą Max Verstappen udowodnił światu Formuły 1, że jest prawdziwym materiałem na przyszłego mistrza świata. Jego głównym i największym celem był i nadal jest pokonanie Lewisa Hamiltona. Zdawał sobie sprawę, że samochód, jakim dysponuje Red Bull, nie jest w stanie stworzyć mu odpowiednich warunków do wyrównanej walki z utytułowanym Brytyjczykiem. Wiedział też, że jeden z jego największych problemów leży w nim samym – jego temperamentnym charakterze i osobowości. Musiał więc podjąć wszelkie kroki, by stać się lepszym, opanowanym i bardziej kompletnym kierowcą.

Symbolem ojczystego kraju Verstappena jest lew – silne, dominujące, o imponującym wyglądzie stworzenie, które poluje wytrwale i konsekwentnie. Budzi respekt wśród innych zwierząt i nie boi się walki z większymi i silniejszymi od siebie przeciwnikami. Verstappen przysposobił sobie te cechy, a praca, jaką włożył w udoskonalenie samego siebie, przyniosła spodziewane rezultaty.

Od sezonu 2019 oglądamy zupełnie innego Maxa Verstappena. Zaniknęła tendencja do popełniania poważniejszych błędów i porywczość. Nie odczuwa już palącej potrzeby udowadniania swoich umiejętności w każdym elemencie wyścigowej sztuki. On nie musi już niczego udowadniać.

Ostatnimi czasy wyobraźnię wielu fanów F1 rozpala wizja walki Holendra i Lewisa Hamiltona w jednym zespole. Inni przypisują mu fotel w bolidzie Ferrari już od sezonu 2021. Nie wiadomo, który czołowy zespół wybierze Max Verstappen i w barwach którego będzie chciał sięgnąć po mistrzostwo. Musi się na to złożyć wiele innych czynników, na które sam zawodnik nie ma zbyt wielkiego wpływu.

Niezależnie od przyszłej ekipy Verstappena, Lewis Hamilton już teraz może obawiać się rychłej detronizacji ze strony holenderskiego lwa.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone