Menu

Wywiad z Tomem Dillmannem

Polska wersja

Tom Dillmann, obecny kierowca GP2, ścigający się dla zespołu RUSSIAN TIMES, specjalnie dla naszego portalu opowiedział o przebiegu swojej kariery, której losy niejednokrotnie podyktowane były różnymi problemami, jednak dzięki determinacji młodego zawodnika oraz jego wielkich umiejętności dołączył on w tym sezonie do zespołu, z którym może spełniać swoje wielkie aspiracje i cele. Nawet jeśli dla ekipy RUSSIAN TIME rok 2013 jest dopiero pierwszym sezonem w serii GP2, Tom, wraz ze swoim partnerem zespołowym – Samem Birdem – wiele razy udowadniali wysoką konkurencyjność swoich samochodów.

Po pierwsze Tom, wielkie gratulacje za 3. miejsce w klasyfikacji zespołów oraz Twoje pierwsze podium na Silverstone w pełnym sezonie GP2. Jak się czułeś kiedy ‘przekształciłeś swoją prędkość na punkty oraz dobry rezultat?’

Na Silverstone wszystko zaczęło układać się po Twojej myśli, ale nie byłeś chyba zadowolony z wyścigu w Niemczech, gdzie zmagałeś się z problemami w samochodzie…

Tom Dillmann: To było wspaniałe, zwłaszcza po tych wszystkich pechowych wyścigach. Odniosłem zwycięstwo w zawodach już w zeszłym roku, dlatego liczę na kolejny tegoroczny tryumf. Jednak pech nie chciał mnie opuścić również na Nürburgringu, kiedy musiałem zmagać się z elektroniką przez cały weekend.

Wraz z Samem Birdem, Twoim partnerem zespołowym, jesteście czołowymi i bardzo doświadczonymi kierowcami, którzy pomagają zespołowi RUSSIAN TIME w szybkim dokonywaniu postępów. Jakie to uczucie, kiedy Twój główny cel z początku sezonu, zakładający nauczanie i doskonalenie się z zespołem, rozwija się do możliwości walki o zwycięstwa?

TD: Oczywiście sądziliśmy, że pakiet z jakim startujemy będzie dobry. Jednak musieliśmy zaczynać wszystko od początku i straciliśmy trochę punktów, ale szybko odnotowaliśmy postępy. Czasami nadal brakuje nam doświadczenia, ponieważ cała część inżynieryjna jest nowa, mimo to zespół wykonuje wspaniałą robotę. RUSSIAN TIME jest jedynym zespołem w GP2, którego inżynierowie nie pracowali wcześniej w tej serii, dlatego tym bardziej należy przyznać, że wykonują niesamowitą pracę, aby zapewnić nam konkurencyjny samochód.

Byłeś pierwszym kierowcą, który dołączył do zespołu RUSSIAN TIME w tym roku. Jak to jest pracować z tak młodym, lecz również pełnym sukcesów zespołem?

TD: Dla mnie było to niespodziewane kilka tygodni i jak każdego roku nie miałem w zapasie żadnego budżetu, nie wiedziałem wówczas co robić. Było bardzo możliwe, że znajdę się poza burtą. W bardzo krótkim czasie zostałem zaproszony na testy FR3.5 z zespołem ISR, a potem w GP2 z ekipą Hilmer na torze w Jerez, gdzie uzyskałem najszybszy czas i rekord toru GP2. I dopiero wówczas RUSSIAN TIME, zespół który nie potrzebował żadnego budżetu zdecydował się mnie zaangażować…

Sam w klasyfikacji generalnej zajmuje trzecią pozycję na chwilę obecną. Wierzysz, że będziesz jeszcze w stanie go dogonić i zakończyć sezon w najlepszej trójce?

TD: Sam w porównaniu ze mną ma bardzo wielki bagaż doświadczenia. Startując w tym sezonie, miałem za sobą zaledwie pół roku występów z serią GP2, kiedy on ścigał się już dwa lata w GP2 i rok z FR3.5. Jednak czasami byłem równie szybki albo nawet jeszcze szybszy, dlatego sądzę, że dogonienie go jest jak najbardziej możliwe. Niemniej jednak, głównym celem jest zbieranie punktów dla zespołu, moje personalne życzenia schodzą na dalszy plan.

Jak wyglądają Twoje relacje z Samem? Szanujecie siebie nawzajem poza torem, jednak gdy wkładacie kaski, przyjaźń przestaje istnieć.

TD: Jak powiedziałem, jesteśmy tu dla zespołu i znajdujemy się w trochę innych pozycjach niż pozostali kierowcy GP2, którzy są pewnego rodzaju ‘klientami’ dla swoich ekip. Jeśli zdarzy się tak, że będziemy musieli rywalizować między sobą na torze, zrobimy to co najlepsze dla zespołu.

GP2 nie jest zwykłą serią, to najbardziej zaawansowana juniorska formuła. Sądzisz, że to najlepsza szkoła przed startami w Formule 1?

TD: Sądzę, że tak. Zwłaszcza ze względu na specyficzne opony Pirelli. Poziom jest w tym roku naprawdę wysoki, ponieważ rywalizuję z wieloma mistrzami i czołowymi zawodnikami różnych serii.

Losy Twojej kariery kształtowały się bardzo różnie, ze względu na brak funduszy. Jednak obecnie, kiedy ścigasz się w pełnym sezonie GP2, możesz zacząć myśleć o wykonaniu kolejnego kroku. Co to może być – F1, IndyCar albo coś jeszcze innego?

TD: Obecnie skupiam się tylko na sezonie GP2, a potem zobaczymy. Kilka lat temu ciężko było mi kontynuować moją karierą, ale udało się, niemożliwym było przejechanie pełnego sezonu GP2, ale taka możliwość się pojawiła, nieprawdopodobne wydawało się wspinanie się po kolejnych szczeblach i ściganie się w GP2, jednak tak się stało i wreszcie mogę uczestniczyć w pełnym sezonie na takim poziomie. Wierzę, że jestem jedynym kierowcą, który znalazł sposób na zrobienie kariery od 2008 roku bez jakiegokolwiek osobistego podłoża czy wielkich sponsorów.

Od czasów Twojego pierwszego pojawienia się na torze z zespołem RUSSIAN TIMES, za każdym razem zmieniasz swoje malowanie. Ostatnio, udekorowałeś swój samochód napisem ‘Save the Ring’. Co to znaczy dla Ciebie? I co ujrzymy w Budapeszcie?

TD: Byłem dumny z tych barw. Dla mnie Nurburgring jest wielką częścią historii sportów motorowych, to miejsce bardzo dla mnie szczęśliwe. Nie wiem co pojawi się w Budapeszcie, ale już nie mogę się doczekać.

Następnym wydarzeniem w kalendarzu jest Hungaroring. W zeszłym roku nie ścigałeś się tam, ale z pewnością znasz ten tor bardzo dobrze, na przykład z serii GP3. Czy jest to obiekt, na którym lubisz jeździć i możliwe jest wywalczenie głównego celu, włączając w to walkę dla zespołu?

TD: Ścigałem się tu tylko raz w GP3, ale to powinno wystarczyć. Cały czas robimy postępy. Nie jest łatwo utrzymywać się stale w czołówce, zwłaszcza z oponami Pirelli i ograniczonym czasem na torze, ale mamy swój plan i wierzymy, że wypadniemy tam dobrze.

Co preferujesz – start z dalszych miejsc i walkę o pozycje w wyścigu czy uzyskanie pierwszego rzędu i finisz bez jakichkolwiek problemów?

TD: Nie ma to znaczenia, tak długo dopóki kończę na wysokich pozycjach i uzyskuję solidne ilości punktów. Jak do tej pory w kwalifikacjach nie wykorzystałem swojej prawdziwej szybkości ze względu na problemy techniczne czy korki, dlatego przeważnie muszę wyprzedzać wiele samochodów. Ale nie miałbym nic przeciwko bardziej samotnej jeździe na czele.

I ostatnie pytanie, dlaczego nazwałeś swój samochód Katyusha? Czy to na cześć Katyushy, która tęskniła za swoim ukochanym w rosyjskich piosenkach? ;-)

TD: Katyusha to rosyjskie imię i rosyjska broń! Jest seksowne i agresywne jak mój bolid.

Dziękuję Tom za wszystkie odpowiedzi. Wierzę, że kłopoty finansowe nie będą Ci więcej doskwierać. Wszystkiego najlepszego w kolejnych rundach GP2!

Image © GP2 / Series Media Service

English version

First of all Tom, many congratulations on 3rd place in team standings and your first podium in a full GP2 season at Silverstone. How did you feel when you “transformed the speed into points and a good result” finally?

Things have started falling into place at Silverstone for you but also you can be a bit disappointed after round in Germany, where you was hit by problems with your car…

Tom Dillmann: It was great after all the unlucky races I had . I won a race already last year so I am expecting to win again this year but unfortunatly I have had a lot of bad luck and that continued in Nürburgring with electronics problems all weekend.

You and Sam Bird, your team mate, are both top and experienced drivers who are making RUSSIAN TIME progress quickly. How does it feel when your main aim from the beginning of the season, which assumed learning and improving with the team, evolved to fight for victory?

TD: Obviously we thought the package we started with was good enough but it was not the case. We had to start everything from zero so we lost some points at the beginning but we progressed quickly. We are still lacking a bit of experience sometimes as the whole engineering part is new but the whole team is doing a fantastic job. RUSSIAN TIME is the only new team in GP2 where the engineers never did GP2 so they are doing a really good job to give us a car which is so competitive.

You were the first driver who joined RUSSIAN TIME this year. How is it to work with a such young but also very successful team?

TD: For me it was an unexpected couple of weeks, like every year I had no budget and I didn't know what I would do. It was possible that I stay on the sideline. In a very short time I was called to test in FR3.5 with ISR then with Hilmer in GP2 at Jerez where I did the fastest time and the GP2 track record. And then RUSSIAN TIME, a team that didn't need budget but to choose the best drivers choosed me...

Sam is third in overall drivers’ classification at this moment. Do you believe it is still possible to catch him up and finish this year season in Top Three?

TD: He has a lot of experience compare to me. Starting this year I only had half a season in GP2 while he did two seasons and a season in FR3.5 but I was as quick and quicker sometimes so I think it is definitely possible to catch him. But the main goal is to get points for the team, my personal goals are after the team's interests.

How your relationship with Sam looks like? You respect each other out of the track, but when you put your helmets on, friendship doesn't exist anymore?

TD: As I said we are here for the team, we are in a different position to all the other drivers in GP2 who are kind of "clients" to their teams. If it happens that we fight together on track we do what is best for the team.

GP2 is no ordinary championship, it’s the most sophisticated junior formula. Do you think GP2 is the best school before F1?

TD: I think so yes. Especially because of the specific Pirelli tires. The level is very high this year with many champions and front runner from lower categories.

Your career has been very “twisted” because of a lack of funding. But now when you have a guaranteed full season in GP2, you can start thinking about your next step. What could it be – F1, IndyCar or something different?

TD: I focus on my GP2 season and then we will see. A few years ago it was unlickely for me to continue my career but I did, unlickely to get a full season but I did, unlickely to step up the ladder and drive a GP2 once but I did and now I can do a full season at that level. It shows that you should never give up and everything is possible. I believe I am the only driver that found a way to do a carreer since 2008 without any personal backing or any big sponsors.

Since first RUSSIAN TIME track appearance, you have changed your livery at every single event. Last week, you decorated your car by using “Save the Ring” message. What does it mean to you? Do you know what it will be in Budapest?

TD: I was proud to carry the livery. For me the Nurburgring is a fantastic piece of history for motorsport and it is a place that has often been good to me.I don't know yet for Budapest but I'm looking forward to see it!

The next event on the calendar is Hungaroring where you didn’t race last year but surely you know the track quite well, for example from GP3 Series. Is it a track you enjoy driving around and can expect that driving there can be a step forward to achieve your number one goal, which includes a title fight for RUSSIAN TIME?

TD: I drove there once in GP3 so that should be enough. I think we keep improving. It isn't easy to be always on top especially with Pirelli tires and limited track time but we have our plan and we believe we will perform well there.

What do you prefer – starting from back of the grid and fighting for the position in a race or taking front row and finishing without any problems?

TD: I don't really care, as long as I finish high and score a lot of points. I didn't really capitalised on my speed in qualifying so far this season between technical issues and traffic so I often had to overtake many cars. I wouldn't mind to have a more lonely race at the front.

And one more question, why did you call you car Katyusha? Is it in honor of Katyusha who longed for her beloved in a Russian songs? ;-)

TD: Because Katyusha is a Russian name and a Russian weapon! Its sexy and agressive so is my car.

Many thanks for your answers, Tom. I believe that financial troubles will never hit your career again. All the best in next rounds of GP2 season!

Image © GP2 / Series Media Service

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE