Menu

Wywiad z Lucasem di Grassim

Polska wersja

Na kilka dni przed startem pierwszego sezonu Formuły E, Lucas di Grassi, który będzie reprezentował barwy zespołu Audi Team Abt w tej serii, specjalnie dla portalu Motorsport Grand Prix podzielił się swoimi spostrzeżeniami, ujawniając dlaczego zdecydował się na starty w tych nowopowstałych mistrzostwach. Brazylijczyk, oprócz startów w FE zamierza kontynuować także występy w FIA WEC. Nawiązując do przeszłości, opowiedział on także o swojej rywalizacji z Robertem Kubicą w niższych seriach.

Udane sezony w FIA WEC, podobnie jak starty w F1, a teraz jesteś przymierzany jako jeden z faworytów w Mistrzostwach FE. Czy po testach na Donington spodziewasz się mocnego pierwszego sezonu w tej nowej elektrycznej serii?

Lucas di Grassi: Spodziewam się mocnego pierwszego sezonu. Stawka kierowców jest jednak napięta, wszystkim poszło bardzo dobrze podczas testów na Donington. Musimy poczekać aż do pierwszego wyścigu, aby zobaczyć jakie każdy ma szanse.

Co zaintrygowało Cię w Formule E, że zdecydowałeś się na start w pełnym sezonie? Co miało na to główny wpływ?

LdG: Wszystko jest nowe. Nowa technologia, nowe bolidy, zero emisji. Lubię być zaangażowany w różnego rodzaju czynniki techniczne, a 20 kierowców stworzy historię, ponieważ będą oni pierwszymi zawodnikami tych w pełni elektrycznych mistrzostw.

Sezon Formuły E rozpoczyna się już 13 września w Chinach. Myślisz, że to właściwie miejsce na inaugurację?

LdG: To dobre miejsce. Chiny próbują zredukować emisję dwutlenku węgla poprzez obniżanie podatków dla samochodów elektrycznych. Dla Pekinu ważna jest przyszłość, podobnie jak dla Formuły E.

FanBoost – głosowanie kibiców rozstrzygnie o tym, który z kierowców otrzyma dodatkową moc. Jak duży wpływ na losy wyścigów może mieć to rozwiązanie?

LdG: Nie nazwałbym tego ‘rozwiązaniem’, ale zwiększy to udział fanów. Może mieć wpływ w zależności od kierowcy oraz pozycji, na której się znajduje; jeśli utrzymuje się blisko samochodu z przodu albo jest liderem wyścigu.

Jako pierwszy miałeś okazję przetestować bolid Formuły E na torze. Jak opiszesz swoje odczucia w elektrycznym bolidzie? Czy prowadzenie bolidu FE można porównać do prowadzenia bolidu F1?

LdG: Cóż, jest podobnie jak w innych samochodach z kierownicą, pedałami, hamulcami, oponami. Pierwsze odczucia pojawiają się wraz z momentem obrotowym, który jest wspaniały, w porównaniu do bolidu F1, i nie robi tyle hałasu. Jest inaczej. Wspaniale, inaczej, ale to nadal samochód wyścigowy. Właśnie o to chodzi.

Jak wspominasz swoje starty w zespole Virgin Racing w Formule 1 w 2010 roku? Chciałbyś powrócić jeszcze do królowej sportów motorowych czy skupiasz się już tylko i wyłącznie na obecnych seriach?

LdG: Nie należy to do moich planów. Wspaniale było móc zaliczyć pełny sezon w F1, ale wszyscy wówczas debiutowaliśmy – ja oraz zespół. Było to wspaniałe doświadczenie, stałem się lepszym kierowcą i wiele się nauczyłem. Nie powróciłbym do F1 w takiej sytuacji. Być może do zwycięskiego teamu, mając warunki na wygrywanie wyścigów oraz walkę o mistrzostwo.

W 2013 roku po raz pierwszy stanąłeś na podium w 24 godzinnym wyścigu Le Mans. Rywalizacja w tak trudnym wyścigu jest z pewnością dużym wyzwaniem, lecz podium okazuje się wówczas tym bardziej zasłużoną nagrodą. Co czuje zawodnik w takim momencie?

LdG: Cóż, przekroczenie linii mety jest pierwszą wielką ulgą! Potem zdajesz sobie sprawę, że jesteś na podium, a pojawienie się na nim, odebranie trofeum, świętowanie z zespołem, daje wspaniałych wrażeń. Był to mój pierwszy raz w Le Mans, a być najszybszym debiutantem w tak słynnym wyścigu, kończąc na trzeciej pozycji, jest niesamowite.

W obecnym sezonie wyścigowym powtórzyłeś podium w 24 godzinnym wyścigu, jednak tym razem udało się wywalczyć drugą lokatę wraz z Marc'em Gene i Tomem Kristensenem. Liczyłeś na ponownie tak dobry wynik?

LdG: W Audi zawsze oczekujemy wielkich wyników. Rok temu byłem trzeci, w tym drugi. Kto wie co przyniesie sezon 2015…

Czy tegoroczna zmiana specyfikacji prototypu LMP1 była dobrym posunięciem z perspektywy kierowcy?

LdG: Sądzę, że tak, ponieważ nie jesteśmy wolniejsi, a staliśmy się bardziej efektywni. Oczywiście musieliśmy zmienić coś w naszym stylu jazdy, aby był bardziej skuteczny. Jednak nadal jesteśmy bardzo szybcy. Dla zespołu było to wielkie wyzwanie, podobnie jak dla innych zawodników – ale jest to podsumowaniem tego, czego poszukuje sport motorowy, czyli skuteczności. Uważam, że była to najlepsza decyzja.

Czy do 24h wyścigu Le Mans przygotowywałeś się w jakiś znaczący sposób?

LdG: Mamy pewne konkretne treningi oraz listę przygotowaną przez specjalistę żywienia. Tu chodzi bardziej o psychikę niż fizyczność, muszę przyznać. Wyścig kończysz zawsze psychicznie wyczerpany.

W Długodystansowych Mistrzostwach Świata ściągasz się od 2012 roku. Czy to właśnie z tą serią wiążesz swoją przyszłość, czy może bardziej skupisz się na rywalizacji w Formule E? Jak pogodzisz starty w obu seriach?

LdG: Z wielką chęcią chciałbym być w obu seriach, ale wszystko będzie rozstrzygać się z sezonu na sezon. Jest to uzależnione od kalendarzy obu serii. Jednak jeśli będę mógł startować w obu, na pewno to zrobię.

Wiemy, że w przeszłości, w FIA F3, rywalizowałeś z Robertem Kubicą. Jak wspominasz Waszą rywalizację?

LdG: Mieliśmy wspaniałe walki przeciwko sobie, ale zawsze były one czyste. Nigdy nie wypychaliśmy nikogo poza tor, ale najlepszy pojedynek, jaki zaliczyliśmy, miał miejsce chyba w F3 w Makau 2005, kiedy wyprzedziłem go po zewnętrznej, ale on deptał mi po piętach przez cały wyścig. Ostatecznie wygrałem, Robert był drugi, a trzeci Sebastian Vettel. Było to wspaniałe podium, czyż nie?

Dziękujemy serdecznie za rozmowę Lucas. Życzymy Ci powodzenia w wyścigach długodystansowych, jak i inaugurującym sezonie Formuły E. Będziemy trzymać kciuki!

Image © Audi AG, Formula E

English version

Just several days before the starts of first Formula E season, Lucas di Grassi who drives for Audi Team Abt in this series, specially for Motorsport Grand Prix described his insights and told why he had decided to start in this new championships. In spite of taking part in FE, Lucas is going to continue his rivalry in FIA WEC as well. He recalled also his fights with Robert Kubica in former series.

Successful seasons in FIA WEC as well as starts in Formula 1 but now you are one of pretenders in Formula E Championships. After tests at Donington with Audi, do you expect strong first season in this new fully-electric series?

Lucas di Grassi: I do expect a strong first season. But the field is very tight, everybody did well in Donington testing. So we will have to wait until the first race to see what are the chances for everyone.

What has intrigued you most in Formula E to take part in full season? What is the main factor?

LdG: It's all new. New technology, new cars, zero emissions. I like being involved in every sort of technical factors, and 20 drivers will make history being the first 20 in a full electric series world championship.

Formula E season is going to start on Saturday 13th September in China. Do you think this is a good place for season opening? What can you say about the track in Beijing?

LdG: It is a good place. China is trying to reduce its carbon emissions by tax discount for electric cars. Beijing is all about the future, so is Formula E.

FanBoost – fans vote will judge which driver receive extra ‘power boost’. Is this solution going to have big influence on each race?

LdG: I wouldn’t call it a "solution", but it increases the participation of the fans. It might have some influence depending on the driver and which position is he during the race, if he is close to the car in front, or either if he is leading the race.

You are the first driver who received possibility to drive Formula E car on track. Could you describe your feelings after drive in electric car?

LdG: Well, it's like any other car, with a steering whell, pedals, brakes, tires. The first feeling was the torque, which is great, comparable to an F1 car, and the fact that it doesn't make much noise. Different. Great, different, but still a race car. That's what it is all about.

How do you remember your starts in 2010 Formula 1 season with Virgin Racing? Would you like return to this sport or maybe focus only on current series?

LdG: It's not in my plans. It was great to have a full season in F1, but everyone was debuting - me and the team. It was a great experience, it made me a better driver and I learned a lot. I wouldn't go back to F1 in a situation like that. Maybe in a winning team, having conditions to win races and fight for the championship.

In 2013 you took your first podium in Le Mans 24 Hours. Competition in so demanding race must be a big challenge, however podium is even more deserved award at that time. What do the drivers feel in this moment?

LdG: Well, crossing the finish line is the first big relief! And then you realize you are in a podium position, and it feels great to step on the podium, get the trophy, celebrate with the team. It was my first time in Le Mans and to be the fastest debutant in this iconic race, and being third, it was huge.

During this year’s season you appeared on the 24 Hours Le Mans podium once again, however this time it was second position which you received with Marc Gene and Tom Kristensen. Did you expect to gain so positive result again?

LdG: At Audi we always expect great results. Last year I was third; this year I was second. Who knows what 2015 can bring...

From driver point of view, do you think that this year’s new specification inducted to LMP1 class was a right decision?

LdG: I think it was. Because we didn't become slower. We just became more efficient. Of course we had to change something in our driving style to make it more efficient. But we were still fast anyway. It has been a great challenge for the team and for the drivers - and that sums up what the motor industry is searching for: effectiveness. I think it was the best decision.

Do you prepare to the 24 Hour races in special way?

LdG: We have some specific training sessions and a list prepared by a nutrition specialist. It it is much more mental than physical, I have to say. You finish the race mentally exhausted.

In FIA WEC you have been racing since 2012. Do you see your future in this series or from now on you are going to focus on Formula E? How will you reconcile starts in both series?

LdG: I love being in both series, and I'll have to see from season to season. It will depend on both series' calendars. But if I can do both, certainly I will.

We know that in the past, in FIA Formula 3, you was competing with Robert Kubica. How do you remember your fights on track? Do you have any other experience with Poland or polish thinks and people?

LdG: We'd had great battles against each other, but always clean battles. We never pushed anyone off the track, and I think the greatest fight we've had was in the F3 Macau GP back in 2005, where I overtook him by the outside and he was breathing on my neck the whole race. In the end I won, with Robert second and Sebastian Vettel third. It was a good podium, right?

Thank You very much Lucas for this interview. We would like to wish you all the best in endurance races as well as first Formula E season. We will be keeping our fingers crossed.

Image © Audi AG, Formula E

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE