Menu

Peter Brock: Król Góry!

Peter Brock

Nie ma człowieka w Australii, który nie wie, kim był ten kierowca. Nie ma kierowcy na antypodach, który nie powiedziałby, że On był jego idolem. Uwielbiany przez wszystkich, znany na całym świecie. Dwa dni temu była 10 rocznica tragicznej śmierci Legendy całego Australijskiego motorsportu, Petera Brocka, zwanego „Królem Góry”.

Tej osoby nie da się opisać w kilku słowach. Niesamowity talent i głód jazdy robił z niego maniaka. Przyszedł na świat 26 lutego 1945 w Hurstbridge. Jest to mała mieścina pod Melbourne, licząca około 3.5 tysiąca mieszkańców.

W dzieciństwie jeździł Austinem 7, którego kupił za 5 dolarów. Na nim pokazał swoje zdolności.

W 1965 roku, Brocky poszedł na przymusową służbę wojskową, która trwała 2 lata. Był pełen obaw gdyż bał się wysłania Australijskich wojsk na wojnę w Wietnamie. Służył w Korpusie medycznym i był oczywiście kierowcą karetki. Podczas służby zasłynął z pewnej sytuacji. Razem z bratem oraz innym kolegą zrobili wyścig karetek wokół jednostki, który oczywiście wygrał Peter. W jednej z baz, Blamey Barracks, służył z niejakim Dickiem Johnsonem, który w latach 80-tych okazał się być jego największym rywalem w Australijskim Touringu.

Gdy Brocky wyszedł na przepustkę w 1966 roku od razu udał się do Bathurst by zobaczyć tam wyścig Bathurst 500. Wtedy też zobaczył auto przygotowane na wyścig rok później podczas pierwszego w historii Bathurst 1000. To była miłość od pierwszego spojrzenia. Brocky uznał, że to chce robić po skończeniu służby.

Początki nie są łatwe. Pierwsze wyścigi były nielegalne, jednak tam zwrócił na siebie uwagę nie tylko fanów, którzy bardzo chcieli go zobaczyć w Australian Touring Championship. W 1969 roku zadebiutował jako jeden z rezerwowych w Bathurst. Pierwsze podejście i od razu podium – trzecie miejsce razem z Colinem Bondem i Tonym Robertsem było dopiero początkiem sukcesu. Swoje zacięcie pokazał jednak w 1972 roku. Po raz kolejny prowadząc Holdena Monaro GTS 350 wygrał na solo wyścig w Bathurst na dystansie 500 km!

Bathurst i słynna góra Mount Panorama, dzięki której nikt o nim nie zapomni. Dziewięć zwycięstw w wyścigach Bathurst 500/1000 czy w Sandown 500. Trzy tytuły Mistrza Australian Touring Championship. Ogólna liczba 49 zwycięstw robi wrażenie. Większość kariery związany był z Holdenem jednak startował wieloma samochodami jak Ford, Volvo, BMW, Porsche czy Peugeot.

Brocky startował też poza granicami Australii i Nowej Zelandii. W 1971 roku wystartował w Macau Grand Prix i zajął tam drugie miejsce, między innymi wyprzedzając mistrza European Touring Championship, Niemca Dietera Giemlera. Innym z pokonanych był Alan Moffat, wielki rywal Brocka z Australii.

Jednym z marzeń Brocka był start i zwycięstwo w Le Mans. Podjął próbę trzy razy, jednak za każdym razem nie udało mu się ukończyć słynnego wyścigu. Po wyścigu w 1984 roku załamał się psychicznie, co zmieniło jego podejście do ścigania. Podczas Spa 24h w 1977 roku udało mu się wygrać w parze z Gerrym Marshallem.

W wyścigach długodystansowych w kraju dwa razy wygrywał Bathurst 12h, a w 2003 pojechał z trzema kierowcami z V8 Supercars w wyścigu Bathurst 24h. Greg Muprhy, Jason Bright oraz Todd Kelly stworzyli z legendarnym Brockym niesamowity zespół, co pozwoliło im wygrać ten wyścig. Ten rok był też pożegnalnym gdyż postanowił zakończyć karierę.

Jak każdy kierowca promował bezpieczeństwo na drogach. Występował w wielu programach na kanale 7 w Australii.

I przyszedł rok 2006. Uczestniczył on w rajdzie Tanga West w Gidgegunnup. Gdy do mety jednego z etapów zostały 3 km, wypadł z zakrętu i uderzył w drzewo. Wielki Peter Brock zginął na miejscu, jego pilot Mick Hone trafił do szpitala w ciężkim, ale stabilnym stanie. Cała Australia była w żałobie. Craig Lowndes był zmiennikiem Brocky'ego w 1996 i swoje zwycięstwo w Bathurst 1000 w 2006 roku razem z Jamiem Whincupem zadedykowali właśnie jemu. W jego pogrzebie uczestniczyły tysiące ludzi.

Tegoroczny wyścig Bathurst w 10-tą rocznicę jego odejścia będzie uhonorowaniem kariery tego wielkiego zawodnika. Kierowca, który w 2001 roku na stałe wszedł do galerii sław australijskiego motorsportu na zawsze pozostanie w świadomości każdego fana ścigania z Antypodów i nie tylko.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE