Menu

Toyota triumfuje w skróconym wyścigu na torze Fuji

Toyota Gazoo Racing #8 i #7

Sebastian Buemi, Anthony Davidson i bohater lokalnej publiczności Kazuki Nakajima w Toyocie #8 zwyciężyli w skróconej rundzie FIA WEC na japońskim torze Fuji.

Z powodów złych warunków atmosferycznych wyścig był kilkukrotnie przerywany czerwoną flagą, aż w końcu po 4,5 godzinie od startu rywalizację wstrzymano i nie zdołano jej już wznowić.

Co prawda organizatorzy chcieli umożliwić zespołom walkę o punkty za poszczególne miejsca w ostatnich 10-ciu minutach, jednak na kwadrans przed końcem nad tor zbliżała się kolejna mgła, przez co samochody przejechały już tylko do parku zamkniętego.

Z racji tego, że pokonano ponad 75% dystansu wyścigu przyznano pełną pulę punktów nawet tym, którzy nie zdążyli wsiąść do samochodu (jak Davidson w Toyocie #8).

Nakajima po starcie z trzeciego miejsca szybko znalazł się na czele stawki i stale powiększał przewagę, która została zlikwidowana przez wyjazd samochodu bezpieczeństwa. W trakcie drugiej godziny wyścig został przerwany czerwoną flagą na 32 minuty.

W trzeciej godzinie wyścigu Nakajima uciekał Toyocie TS050 Hybrid #7, za której kierownicą Jose Maria Lopez zmagał się z problemami z wycieraczką. Japończyk stracił prowadzenie, gdy zjechał do boksów, lecz później ponownie znalazł się na pierwszym miejscu.

Mike Conway, który wsiadł do Toyoty #7, miał szesnaście sekund straty do Nakajimy i walczył o zbudowanie przewagi nad kierowcami Porsche 919 Hybrid #1, zanim na torze znowu pojawił się samochód bezpieczeństwa. Po pięciu okrążeniach wyścig kolejny raz wstrzymano.

Earl Bamber, zasiadający w samochodzie niemieckiego producenta, nie zjechał do boksów przed przerwaniem wyścigu tak jak rywale, co oznaczało, że będzie musiał to zrobić tuż po restarcie.

Czas stracony na zmianie kierowców przy zielonej fladze na całym torze spowodował spadek na czwarte miejsce. Dodatkowo, Timo Bernhard nie radził sobie najlepiej w trudnych, deszczowych warunkach, przez co Kazuki Nakajima jeszcze w pierwszej połowie rywalizacji zdążył go zdublować.

Dzięki zwycięstwu w domowej rundzie Toyota #8 ciągle jest w grze o mistrzowski tytuł, redukując stratę do składu Porsche #1 do 39-ciu punktów. Podium uzupełniła kolejna Toyota #7 i Porsche #1, które cały czas znajdowało się na tym samym okrążeniu, co późniejsi zwycięzcy.

W klasie LMP2 Bruno Senna i Nicolas Prost dali zwycięstwo ekipie Rebelliona #31, zanim Julien Canal zdążył wsiąść do prototypu. Senna po starcie prezentował najlepsze tempo, a Prost miał około piętnaście sekund przewagi nad Signatech Alpine #36, zanim ostatni samochód bezpieczeństwa pojawił się na torze.

W GTE-Pro zwyciężył James Calado wspólnie Alessandro Pier Guidim. Duet Ferrari 488 AF Corse #51 wyprzedził dwa samochody Porsche. Obok Frederica Makowieckiego i Richarda Lietza z modelu 911 #91 na podium zobaczyliśmy także Michaela Christensena i Kevina Estre’a.

Liderzy klasyfikacji generalnej w tej kategorii nie zaliczą występu w kraju kwitnącej wiśni do udanych. Andy Priaulx najpierw otrzymał minutę kary za wyjazd z boksów na czerwonym świetle, a potem po kontakcie z Estrem przebił oponę, w wyniku czego jego Ford GT zakończył wyścig w barierach. Brytyjczyk razem z Harrym Tincknellem zostali sklasyfikowani na ostatnim, ósmym miejscu.

W GTE-Am Miguel Molina wraz z Francesco Castelaccim dali zwycięstwo ekipie Spirit of Race Ferrari #54, która wykonała świetną pracę podczas ostatniego pit stopu. Dzięki niemu zdołali oni wyprzedzić Ferrari #61 zespołu Clearwater Racing.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE