Menu

Porsche LMP1 Team #2 zwycięża w pełnym dramaturgii 24-godzinnym wyścigu Le Mans

Porsche 919 Hybrid, Porsche LMP Team: Earl Bamber, Timo Bernhard, Brendon Hartley

Zespół Porsche #2 zwyciężył w 85. edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans, który przez całą dobę trzymał w napięciu i kilkukrotnie zmieniał bieg wydarzeń.

Na drugiej lokacie linię mety minął zespół Jackie Chan DC Racing #38 przed ekipą Vaillante Rebellion #13, która uzupełniła główne podium rywalizacji.

W klasie LMP2 zwycięstwo należało do wcześniej wspomnianego zespołu Jackie Chan DC Racing #38, w LMGTE Pro zwycięsko z walki wyszedł Aston Martin #97, natomiast w Am pozycję lidera utrzymała ekipa JMW Motorsport #84.

24H Le Mans: godz. 13-15 - Udana pogoń Porsche #2 za liderem Jackie Chan DC Racing #38

Porsche LMP1 Team #2 kontynuowało pogoń za liderem ekipą Jackie Chan DC Racing #38, która przejęła prowadzenie w ogólnej klasyfikacji Le Mans po awarii Porsche #1, w którym rywalizował Andre Lotterer.

Jadący na pierwszej lokacie Thomas Laurent notował ponad okrążenie przewagi nad ścigającym go Timo Bernhardem oraz dwa okrążenia nad ekipą Signatech Alpine Matmut, która wskoczyła na trzecie miejsce po problemach z rozrusznikiem Vaillante Rebellion #13.

Zacięta rywalizacja toczyła się także w klasie LMGTE Pro, w której na prowadzeniu przez ostatni czas utrzymywał się Aston Martin #97, jednak kolejny zjazd do alei serwisowej spowodował, że to Corvette'a #63 objęła prowadzenie. W rywalizacji o czołowe lokaty pozostawał także skład Porsche z numerem #91, który tracił niecałą minutę do amerykańskiej ekipy #63.

W najniższej klasie wyścigowej nieustannie prowadził zespół JMW Motorsport #84 i Will Stevens za kierownicą, który wyprzedzał Spirit of Race #55 o jedno okrążenie oraz Scuderię Corsę #62 o dwa kółka.

Walkę o podium w ogólnym zestawieniu kontynuował tymczasem zespół Vaillante Rebellion #13, za kierownicą którego znajdował się Nelson Piquet, doganiając Andre Negrao z Signatech Alpine Matmut #35 i wyprzedzając go na prostej Mulsanne. Szwajcarska ekipa spadła jednak na czwarte miejsce, po odbytej karze w boksach za kolizję z zespołem oznaczonym numerem #49.

Na swoje kolejne pit stopy w boksach zjawili się liderzy rywalizacji - Porsche z numerem #2 pojawiło się na stanowisku serwisowym na tankowanie paliwa, natomiast prowadzący Jackie Chan DC Racing na pełny serwis, w którym Thomasa Laurenta zmienił Ho-Pin Tung.

Na nieco ponad godzinę przed zakończeniem wyścigu i długiej pogoni za Jakie Chan DC Racing #38, Timo Bernhard i zespół Porsche #2 zdołał wyjść na prowadzenie i zbliżyć się do zwycięstwa w legendarnej rywalizacji.

Kilka chwil później problemy dopadły zespół Manor TRS Racing i Jean-Erica Vergne'a, który zatrzymał swój prototyp Oreca 07 - Gibson na początku alei serwisowej. Załoga bardzo szybko dotarła do uszkodzonego auta, które zostało zepchnięte na stanowisko serwisowe, a po szybkim serwisie powróciło na tor.

Na czterdzieści minut przed końcem rywalizacji błąd w zakręcie Mulsanne popełnił Andre Negrao z zespołu Signatech Alpine Matmut #35, który wypadł z toru i uderzył w bandę. Zawodnik w prototypie Alpine A470 - Gibson, z pomocą porządkowych, zdołał jednak powrócić na pętlę w Le Mans przed najgroźniejszym rywalem Vaillante Rebellion #13 ale ostatecznie zjechał do boksów, co dało awans Nelsonowi Piqetowi w Orece 07 - Gibson #13.

Lider rywalizacji, Timo Bernhard z Porsche #2, nie odpuścił i jako pierwszy minął linię mety, po bardzo zaciętej batalii i wielu zmiennych, które pojawiały się w 24-godzinnym starciu na torze w Le Mans.

Na drugiej pozycji rywalizację zakończył zespół Jackie Chan DC Racing #38, który niespodziewanie znalazł się na pozycji lidera ogólnego zestawienia, jednak ostatecznie uległ szybszemu prototypowi LMP1. Mijający linię mety Ho-Pin Tung wraz z Thomasem Laurentem i Oliverem Jarvisem, zwyciężyli w klasie LMP2, pokonując ekipę Vaillante Rebellion #13 oraz swój siostrzany skład, który wskoczył do pierwszej trójki dzięki problemom zespołu Signatech Alpine Matmut #35.

Do ostatnich chwil walka o zwycięstwo trwała w klasie LMGTE Pro, w której o pierwszą pozycję walczyła Corvette'a #63 i Aston Martin #97, jednak to brytyjski skład okazał się szybszy i jako pierwszy minął linię mety. Na drugiej pozycji ostatecznie znalazł się zespół Ford Chip Ganassi Team UK, który wyprzedził na ostatnim okrążeniu uszkodzoną Corvette #63.

Problemów z rywalami nie miał natomiast zespół JMW Motorsport, który od kilku godzin prowadził w klasie LMGTE Am z przewagą jednego okrążenia. Drugi na mecie finalnie był Spirit of Race #55, natomiast czołową trójkę uzupełnił skład Scuderia Corsa z numerem #62.

Image © Porsche AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE