Menu

24H LeMans: godz. 21-23 - Problemy Toyoty #8, ale #7 nadal na prowadzeniu

Toyota Gazoo Racing #7

Siódma godzina wyścigu Le Mans rozpoczęła się przy Slow Zone, lecz na prowadzeniu nadal niezmiennie utrzymywała się Toyota #7, prowadzona przez Stephane'a Sarrazina. Drugie Porsche #1 traciło niemal 28 sekund.

W LMP2 liderował Bruno Senna z ekipą Vaillante Rebellion #31, z kolei wśród samochodów GT prowadziły Aston Martiny - #97 w kategorii Pro, a #98 w AM.

Po tym jak kierowcy mogli przystąpić do czystej rywalizacji bez "Slow Zone", pojawił się komunikat o siedmiominutowej karze postoju dla TDS Racing #28 za spowodowanie kolizji z Risi Competizione.

W LMP1 różnice pomiędzy Toyotą #8, prowadzoną przez Kazukiego Nakajimę a Porsche #1 (Andre Lotterer) zaczęły maleć z okrążenia na okrążenie. Dystans został zniwelowany do dwóch sekund, lecz ostatecznie prototyp japońskiego producenta zjechał do alei serwisowej. Nakajima pozostał za kierownicą.

Na postój zjechała także liderująca Toyota #7 ze Stephanem Sarrazinem.

Mimo odbytego pit stopu przez Nakajimę, Japończyk nie odpuszczał głównym rywalom, czyli Porsche #1 i zbliżał się dysponując zdecydowanie lepszym tempem.

Różnice zmniejszyły się przy dublowaniu innych pojazdów, a na prostej Mulsanne Nakajima wyprzedził Porsche i awansował na drugą lokatę. Rozpoczęła się pogoń za liderującą #7.

Pod koniec siódmej godziny wyścigu po raz kolejny pojawiła się informacja o Slow Zone. Wszystko z powodu Ferreri #60 ekipy Clearwater Racing, które straciło przyczepność, obróciło się i wpadło w żwir w zakręcie Mulsanne.

W tym okresie na pit stop zjechało aż sześć samochodów w klasie Pro, co spowodowało, że na trzecią pozycję awansował Ford GT #66.

Wolna strefa nie zniknęła do końca godziny, zwłaszcza, że w Indianapolis zatrzymał się Ligier #49 ekipy Arc Bratislava. Z kolei w Porsche Curves żółte światło zapaliło się z powodu problemów #43 Keating Motorsport.

Wraz z rozpoczęciem się ósmej godziny wyścigu do alei serwisowej zawitał lider klasy LMP2, czyli Bruno Senna z zespołu Vaillante Rebellion. Brazylijczyk utrzymał pierwszą pozycję przed braterskim #13 z Nelsonem Piquetem Jr na pokładzie.

Toyota #8 po raz kolejny zawitała do pit stopów, tym razem dokonując wymiany opon i kierowcy - Nakajimę zmienił Sebastien Buemi. Z kolei Toyota #7 otrzymała ostrzeżenie za przekraczanie limitów toru. Po tym wydarzeniu Sarrazin również zjechał do alei, a za kierownicą zmienił go Mike Conway. Tymczasem w Porsche #1 pojawił się Neel Jani.

Poważne problemy miał lider klasyfikacji GTE AM, czyli Paul Dalla Lana w Astonie #98. W samochodzie doszło do przebicia przedniej prawej opony, co doprowadziło zniszczeń w samochodzie. W ten sposób na prowadzenie w klasie AM wysunął się zespół JMW Motorsport. Aston Martin #98 zdołał powrócić do rywalizacji, lecz spadł na czternastą pozycję w klasie.

Porozrzucane części na torze doprowadziły do kolejnej wolnej strefy na torze.

Tuż po jej zakończeniu pojawiła się informacja, że lider LMP2, Bruno Senna w Rebellionie #31, otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za wyprzedzanie przy wolnej strefie. Po odbyciu kary Brazylijczyk spadł na trzecią pozycję, a prowadzenie objął Nelson Piquet w Rebellionie #13.

Kolejny dramat rozegrał się w kokpicie Sebastiena Buemiego, który informował przez radio o problemach w samochodzie. Kierowca pod koniec ósmej godziny wyścigu zjechał do alei serwisowej, a z przedniej części Toyoty wydobywał się dym. Mechanicy wprowadzili prototyp do garażu.

Pojawiła się także wolna strefa po problemach Corvetty #64, która obróciła się i utknęła w żwirze na okrążeniu zjazdowym. Samochód został uszkodzony i musiał zostać usunięty z toru.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE