MotoGP

Jorge Lorenzo - Ducati Team

Start Jorge Lorenzo w Grand Prix Japonii pod znakiem zapytania

Jorge Lorenzo z zespołu Ducati może wystartować w Grand Prix Japonii, jednak nie jest pewny, czy podejmie się rywalizacji na torze Motegi, ponieważ nie doszedł do siebie.

Hiszpan podczas dwóch ostatnich Grand Prix, które były rozgrywane na torach MotorLand Aragon i Buriram, doznał kontuzji - w pierwszym prawej kostki i lewego nadgarstka, który następnie złamał w Tajlandii.

Lorenzo wycofał się z siedemnastej rundy, aby powrócić do zdrowia, jednak przyznał, że jego udział w Grand Prix Japonii na torze Motegi, będzie zależał od szybkości powrotu do zdrowia.

Jestem bardzo rozczarowany, ponieważ wiedziałem, że jest złamanie, ale pomyślałem, iż po 13-14 dniach poprawi się i będę czuł się tutaj znacznie lepiej - powiedział Lorenzo. Szczerze mówiąc nie czuję się lepiej, właściwie czuję się mniej więcej tak samo.

W pierwszych dniach odczuwałem pewną poprawę, dlatego zacząłem pływać i wykonywać kilka ćwiczeń, ale kiedy lekko zmuszam nadgarstek do wysiłku, po kilku godzinach odczuwam duży ból.

Nadgarstek ma stan zapalny, odczucia nie są dobre, a ból jest dość duży, kiedy wykonuje ruch.

Hiszpan potwierdził, że wyjedzie na tor w piątkowych treningach, choć nie sądzi, aby dobrze czuł się na motocyklu.

Nie sądzę, że jutro będę dobrze się czuł na motocyklu, ale spróbuje jeździć w każdym razie, ponieważ nigdy nic nie wiadomo - wyjaśnił.

Jest to skomplikowane, ponieważ ten rodzaj urazu bez operacji wymaga wiele dni na regenerację, a teraz musimy ścigać się trzy razy z rzędu, więc sytuacja jest trudna.

Lorenzo dodał także, że poprawa nie nadejdzie także na Grand Prix Australii na torze Phillip Island, które odbędzie się tydzień po wyścigu w Japonii, a w lepszej sytuacji może znaleźć się na rywalizację w Malezji, która została zaplanowana na 02-04 listopada.

Zmartwieniem według Lorenzo nadal pozostaje jednak brak operacji i możliwość przemieszczenia się kości, jeśli zajdzie potrzeba mocnego hamowania.

Nie martwi mnie ból, ponieważ wiele razy ścigałem się z jeszcze gorszym. Co mnie martwi to brak operacji i możliwość przemieszczenia się gości podczas nagłego i mocnego hamowania.

Lorenzo dodał także, że zespół dokonał pewnych zmian i wyeliminował problemy mechaniczne, które doprowadziły do jego wypadku w Tajlandii.

Uważam, że zrozumieli co się stało i dokonają pewnych poprawek, aby to się nie powtórzyło.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone