Menu

Vinales przestrzega Yamahę przed kolejną zmianą ramy po nieudanym GP Austrii

Maverick Vinales / Movistar Yamaha

Maverick Vinales przyzna, że jest przekonany co do tego, że kolejna zmiana ramy w motocyklu nie pomoże japońskiemu producentowi w poprawieniu osiągów i pokonaniu problemów, z którymi zespół zmagał się podczas ostatniego weekendu Grand Prix Austrii.

Zarówno Hiszpan, jak i Valentino Rossi zmagali się ze słabą przyczepnością tylnego koła na Red Bull Ringu, kończąc wyścig odpowiednio na szóstej i siódmej lokacie, za Johannem Zarco z zespołu Monster Yamaha Tech 3, który korzysta z motocykla w zeszłorocznej specyfikacji.

Po zdominowanym przez Vinalesa początku sezonu, od czasu TT Assen kierowca fabrycznego zespołu Yamahy, nie zwyciężył od rundy na holenderskim obiekcie, na którym korzystał z wcześniejszej specyfikacji ramy japońskiego producenta, a w kolejnych trzech rundach tylko raz stanął na podium podczas wyścigu w Brnie w mieszanych warunkach.

Mimo braku dobrego wyniku na nowej ramie, Vinales twierdzi, że kolejna zmiana byłaby nierozsądna, a jego zespół powinien skupić się na optymalizacji obecnego pakietu podczas niedzielnych testów na torze Misano.

[Rozwiązanie] problemów jest o wiele ważniejsze niż praca nad kolejną zmianą ramy. Być może powinniśmy się skupić nad motocyklem i popracować nad kilkoma elementami - powiedział Vinales, który obecnie zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców, z 24 punktami straty do Marca Marqueza.

Obecne ustawienia [motocykla], potrzebują kolejnej dużej zmiany i musimy sprawdzić jak [motocykl] będzie się na nich sprawował. Nie chcę zmieniać ramy, chcę naprawdę ciężko popracować w Misano i odpowiednio przygotować się na Silverstone.

Image © Yamaha Motor Racing

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE