Menu

Marc Marquez: W wyścigu w Katalonii ciążyła na mnie większa presja niż w decydującym wyścigu sezonu

Marc Marquez / Repsol Honda

Urzędujący mistrz świata MotoGP Marc Marquez przyznał po wyścigu w Barcelonie, że czuł ogromną presję na dobry wynik w Grand Prix Katalonii po pięciu wcześniejszych pięciu upadkach w trakcie trwania weekendu.

Kierowca zespołu Repsol Honda, który w tym sezonie zaliczył wywrotkę w wyścigu w Argentynie i Francji, aż czterokrotnie upadł w trakcie sobotnich sesji - podczas trzeciego i czwartego treningu, a także dwukrotnie w walce o pole position. Hiszpan wywrócił się również w trakcie niedzielnej rozgrzewki.

Marquezowi udało się jednak dojechać do mety 25-okrążeniowego wyścigu na torze Barcelona-Catalunya, przekraczając linię mety na drugim miejscu 3.5 sekundy za zwycięzcą wyścigu Andreą Dovizioso.

Szczerze mówiąc, przed wyścigiem odczuwałem dużo wiekszą presję niż gdy walczyłem o tytuł w ostatnim wyścigu - powiedział Marquez w rozmowie z BT Sport.

Po pięciu wywrotkach przez weekend, za każdym razem spodziewasz sie upadku na kolejnym okrążeniu. Było bardzo trudno i wiedziałem, że jeśli nie ukończę wyścigu ludzie i dziennikarze nie dadzą mi spokoju. W wyścigu jechałem ostrożnie, jednak jak zawsze cisnąłem.

Marquez dodał także, że ani on jak również jego partner z zespołu Dani Pedrosa nie byli w stanie pokonać Dovizioso i przewagi jego Ducati na prostych.

Jeździłem bardzo płynnie jak na mój styl jazdy i kiedy [zmagałem się ze słabą przyczepnością] jechając za Danim, skopiowałem jego linię jazdy we wszystkich zakrętach i przycisnąłem, dostosowałem to do mojego stylu jazdy na kilku okrążęniach - powiedział Hiszpan.

Byłem w stanie jechać za Dovim, ale traciliśmy na prostych zbyt dużo, nie mogliśmy nic zrobić. [Dovizioso] wykonał świetną robotę.

Yamaha także ma problemy na niektórych torach

Marquez odrobił kilka punktów do lidera mistrzostw Mavericka Vinalesa, aktualnie traci do swojego rodaka z Movistar Yamahy 23 punkty po słabym starcie w Katalonii fabrycznych kierowców japońskiego producenta.

Hiszpan przyznał, że motockl głównych rywali w walce o mistrzostwo również nie pasuje do każdego obiektu w kalendarzu, co według Marqueza jest dobrym sygnałem w kwestii jego walki o tytuł.

To pozytywne dla nas, że również Yamaha ma problemy na niektórych torach. Mamy problemy na większej ilości torów niż oni. Musimy nadal cisnąć, ponieważ jestem przekonany, że gdy odzyskam czucie przodu, bedę bardzo mocny - powiedział.

Image © Michelin

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE