Menu

Sfrustrowany Vinales uważa, że jego słabe tempo w Jerez nie było spowodowane przez niego

Maverick Vinales / Movistar Yamaha

Kierowca zespołu Movistar Yamaha Maverick Vinales twierdzi, że jego słaba dyspozycja podczas wyścigu w Jerez nie był spowodowana z jego winy lub Yamahy. Hiszpan uważa, że wadliwa przednia opona pozbawiła go walki o lepszą lokatę.

Vinales, który po raz pierwszy w tym sezonie zaliczył wywrotkę podczas wyścigu na torze w Austin po wcześniejszych dwóch wygranych wyścigach, miał problem z dotrzymaniem kroku kierowcom na motocyklach Hondy przez cały weekend i w kwalifikacjach zajął dopiero czwartą lokatę.

Hiszpan był najszybszy podczas niedzielnej rozgrzewki i wydawało się, że włączy się do walki o zwycięstwo, jednak w wyścigu nie miał konkurencyjnego tempa i rywalizację w Jerez zakończył na szóstej lokacie ze stratą blisko 25 sekund do triumfatora hiszpańskiej rundy Daniego Pedrosy.

Wracamy z 10 ważnymi punktami w klasyfikacji mistrzostw - powiedział po wyścigu Vinales. Było naprawdę ciężko. Czułem się dobrze podczas rozgrzewki, myślę, że mogłem ruszyć za Danim i Marciem i walczyć do końca. Podczas wyścigu jednak nie czułem przodu.

Hiszpan nie chciał zagłębiać się w szczegóły na temat problemów z oponą. Vinales przyznał jednak - Mogę powiedzieć, że rano czułem się bardzo dobrze, wszyscy widzieli moje czasy okrążeń, które były bardzo podobne i przejechane po dobrej linii i dohamowane w odpowiednich punktach hamowania.

Popołudniu było zupełnie inaczej, było strasznie w punktach hamowania. Hamowałem 30 metrów wcześniej niż rano. Straciliśmy wiele punktów, ale uważam że niebyła to nasza wina, więc zobaczymy.

Vinales zapytany, czy jego problemy były spowodowane przez firmę Michelin - Nie mogę powiedzieć.

Image © Michelin

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE