Menu

Marquez nie jest wstanie wyjaśnić wypadku podczas wyścigu w Argentynie

Marc Marquez (Repsol Honda) na czele wyścigu o Grand Prix Argentyny

Urzędujący mistrz świata MotoGP, Marc Marquez powiedział po wyścigu na torze Termas de Rio Hondo, że nie jest wstanie wyjaśnić bardzo dziwnego wypadku, gdy przewodził stawce w trakcie rywalizacji o Grand Prix Argentyny.

Kierowca Hondy świetnie wystartował z pole position i szybko odskoczył od rywali, i po trzech okrążeniach miał już 2.2 sekundy przewagi nad drugim kierowcą.

Marquez stracił jednak przyczepność przodu swojej Hondy na dohamowaniu do zakrętu numer 2 i po wywrotce odpadł z wyścigu. Ten sam los spotkał jego partnera z zespołu Daniego Pedrosę, który miał identyczny wypadek w tej samej części toru Termas de Rio Hondo dziesięć okrążeń później.

Szczerze mówiąc, to nie wiem [co się stało] - powiedział Marquez zapytany o wywrotkę. Wypadek był bardzo dziwny, byłem pochylony o zaledwie 25 stopni.

Jechałem prosto w punkcie hamowania, przyblokowałem przód i z jakiegoś powodu opona nie była wystarczająco przyczepna. Czułem się naprawdę dobrze na motocyklu. Cisnąłem, ale nie zbyt bardzo.

To był mój błąd. Oczywiście jestem bardzo rozczarowany [swoją postawą], ponieważ wiem, że tego typu błędy mogą mieć duży wpływ na mistrzostwa, ale na razie niema.

Marquez dodał także, że był zaskoczony jak szybko objął prowadzenie, nie czując się bardzo szybkim, ale po prostu znalazł odpowiednie tempo wyścigowe wcześniej od rywali.

Po trzech lub czterech kółkach udało mi się pojechać na poziomie 1:39.8, a wcześniej wysokie 1:39 i niską 1:40. Miałem dobry rytm w wyścigu i dlatego prowadziłem w wyścigu.

Image © Michelin

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE