Menu

Rossi twierdzi, że nadal traci zbyt wiele, by walczyć z Vinalesem

Valentino Rossi i Maverick Vinales / Movistar Yamaha

Valentino Rossi przyznał po wyścigu w Argentynie, że nadal dzieli go duża strata do swojego partnera z zespołu Mavericka Vinalesa, po zajęciu drugiego miejsca za Hiszpanem w niedzielnej rywalizacji na torze Termas de Rio Hondo.

Po przełamaniu się 9-krotnego mistrza świata po trudnych przedsezonowych testach i zajęciu trzeciej lokaty w wyścigu na torze Losail w Katarze, do Rossiego znów wróciły problemy na Termas de Rio Hondo, jednak ponownie udało mu się wyjść z opresji i po zaciętej walce z Cal’em Crutchlow’em zakończył Grand Prix Argentyny na drugim miejscu.

Włoch przekroczył linię mety blisko 3 sekundy po dominującym Vinalesie, który był bezkonkurencyjny po tym jak awansował na czoło stawki, po upadku na czwartym okrążeniu wyścigu Marca Marqueza.

Będący zadowolony z dubletu Movistar Yamahy w Argentynie Rossi przyznał, że różnica między nim a Vinalesem nadal potrzebuje pracy jeśli chce zagrozić swojemu nowemu partnerowi zespołowemu.

Kiedy przekroczyłem linię mety myślałem, że [różnica między mną a Vinalesem] była mniejsza nić 2.9 sekundy, ale tak było - powiedział Rossi. Nadal dzieli nas duża różnica.

Wyścig przebiegł dobrze, ponieważ mogłem cisnąć do końca, czułem się komfortowo na motocyklu. Czułem się lepiej kondycyjnie, kiedy [ukończyłem wyścig] w Katarze, byłem bardziej zmęczony.

Tutaj [w Argentynie] mogłem przycisnąć, a walka z Cal’em była świetna. Był bardzo szybki, ale kiedy go podglądałem mogłem przycisnąć jeszcze bardziej. Myślę jednak, że jeśli wyprzedziłbym go wcześniej, to nie dałbym rady złapać Mavericka.

To było ważne drugie miejsce, ponieważ zdobyliśmy dublet dla Yamahy, a także są to ważne punkty w mistrzostwach.

Image © Yamaha Motor Racing

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE