Le Mans

Zespoły TDS Racing i G-Drive Racing złożyli odwołanie od decyzji w sprawie dyskwalifikacji po 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

Składy oznaczone numerami #28 i #26 zostały w poniedziałek zdyskwalifikowane, po wykryciu przez sędziów wyścigowych nieprawidłowości w maszynach do tankowania prototypów o czym informowaliśmy tutaj: G-Drive Racing traci zwycięstwo w LMP2 w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

Oba zespoły postanowiły odwołać się od decyzji sędziów i przedstawić swoje argumenty przed najwyższym sądem Międzynarodowej Federacji Samochodowej.

TDS Racing i G-Drive Racing uważają, że poszanowały obowiązujące przepisy i są rozczarowane decyzją stewardów.

Ekipy nie będą komentowały całego zajścia, aż do zakończenia całej procedury przed sądem FIA.

Zespół G-Drive Racing oznaczony numerem #26 stracił zwycięstwo w klasie LMP2 w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, czego przyczyną było nielegalne urządzenie przyspieszające zakończenie tankowania.

Rywalizujący na torze Circuit de la Sarthe Roman Rusinov, Jean-Eric Vergne oraz Andrea Pizzitola, zaprezentowali bardzo dobre tempo i zwyciężyli w klasie LMP2 z dwoma okrążeniami przewagi nad Signatech Alpine Matmut #36 oraz kolejnym kółkiem przewagi nad Graff-SO24.

Delegaci techniczny Le Mans odkryli jednak nieprzepisowe urządzenie na stanowisku do tankowania w celu przyspieszenia pit stopów, co spowodowało wykluczenie rosyjskiego składu z ostatecznych wyników wyścigu.

Dyskwalifikacja ekipy G-Drive Racing #26 oznacza, że zwycięstwo przypadło Signatech Alpine Matmut #36, w którym walczyli Nicolas Lapierre, Andre Negrao i Pierre Thiriet.

Delegaci techniczni zgłosili do sędziów sportowych, że 'dodatkowa mechaniczna część, nie uwzględniona w specyfikacji, została zainstalowana w ogranicznik przepływu, zmieniając powierzchnię ogranicznika' - czytamy w wydanym przez sędziów komunikacie.

Delegaci techniczni poinformowali sędziów, że rozpoczęli po wyścigu śledztwo w sprawie systemu tankowania zespołu, gdy zauważyli, że ekipa mogła tankować znacznie szybciej niż jakikolwiek ich przeciwnik.

Wykroczenie, którego dopuścił się zespół G-Drive Racing, zostało udowodnione także ekipie TDS Racing #28, w której rywalizowali Loic Duval, Matthieu Vaxiviere i Francois Perrodo i zakończyli wyścig na czwartej lokacie.

W konsekwencji ekipa United Autosports w składzie Juan-Pablo Montoya, Will Owen i Hugo de Sadeleer awansowali na trzecią pozycję i tym samym znaleźli się na podium w klasie LMP2.

Ekipy prywatne startujące w klasie LMP1 obawiają się, że tempo jedynego producenta i jednocześnie faworyta do zwycięstwa w 24 godzinnym wyścigu Le Mans może być znacznie lepsze niż to, które pokazują wyniki z dnia testowego.

Juan Pablo Montoya zadebiutuje w legendarnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans z zespołem United Autosports. Kolumbijczyk poprowadzi prototyp LMP2 Ligier JS P217 Gibson wraz z Hugo de Sadeleerem i Willem Owenem.

Kierowca McLarena, Fernando Alonso przyznał, że jego debiut na Daytona to ocena wytrzymałościowa przed startem w Le Mans. Tym samym, jego powrót do Indianapolis 500 zostanie zrealizowany dopiero w roku 2019.

Strona 1 z 3

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone