Inne

Racing for Poland #20

Racing for Poland udanie debiutuje na torze Monza w ELMS

Zespół Racing for Poland udanie zadebiutował na torze Monza podczas Europejskiej serii Le Mans pod opieką techniczną ekipy Virage.

Załoga w składzie Blicharski, Enqvist i Fontana do czterogodzinnego wyścigu we włoskiej świątyni prędkości zakwalifikowali się na dziewiątej lokacie w klasie LMP3, którą wywalczył Alex Fontana.

Startujący z dziewiątej lokaty w klasie LMP3 Henning Enqvist uniknął kontaktu po zgaśnięciu czerwonych świateł, jednak zamieszanie na torze oraz mocniejsze silniki wykorzystali kierowcy GT.

Mimo dobrego tempa i szybkiej zmiany, duże problemy dopadły Tomasza Blicharskiego, który został uderzony przez jedną z załóg LMP2, jednak prototyp Ligier JS P3 - Nissan z numerem #20 uniknął większych szkód.

Wszystko wskazywało na to, że kolejne okrążenia Blicharski pokona bez żadnego problemu, jednak został uderzony w tył przez samochód klasy GT, co spowodowało obrót auta i uszkodzenia mechaniczne.

Ekipa szybko poradziła sobie z naprawą auta, które powróciło na tor, jednak to spowodowało dużą stratę do czołówki LMP3, której nie mógł odrobić jadący na Alex Fontana.

Skład Racing for Poland zakończył swój pierwszy wyścig ELMS w klasie LMP3 na czternastej pozycji ze stratą dziewięciu okrążeń.

Jestem dumny z rezultatu pracy włożonej w program sportowy, który doprowadził ekipę Racing For Poland do mistrzostw Europy. Jest to kolejny krok w celu ukazania barw Polski na arenie międzynarodowej - powiedział Stefan Romecki.

Zarówno kierowcy, jak i ekipa techniczna wykazali się profesjonalizmem przez cały weekend i mimo problemów po kilku kontaktach z LMP2 i GT nasz Ligier JSP3 utrzymał generalnie dobry rytm aż do linii mety.

Start w ELMS był niesamowitym doświadczeniem wśród bardzo profesjonalnej stawki i wysokiego poziomu kierowców - przyznał Tomek Blicharski.

Ustawienie i regulacja LMP3 z niewielkim dociskiem aerodynamicznym, specyficznym dla Monzy nie było łatwe, tym bardziej, że nie wykonaliśmy testów w środę.

Podczas wyścigu utrzymywałem dobre tempo jazdy. Obecność LMP2 i GT zmusza do ciągłego patrzenia w lusterka, ale mimo to dwukrotnie doszło do kontaktu. Szkoda bo liczyliśmy na ukończenie w pierwszej dziesiątce, a może nawet piątce.

Podczas tego weekendu nabyliśmy dużo doświadczenia, a osobiście zachowam wspomnienia z tego wyścigu na całe życie.

Startując z dziewiątej pozycji liczyliśmy na lepszy rezultat. Nasze auto z numerem #20 zostało dwukrotnie uderzone podczas hamowania co spowodowało stratę cennego czasu na naprawy - dodał Julian Jerbi.

Ukończyliśmy na czternastym miejscu, ale rytm podczas jazdy ukazał duży potencjał.

Przygotowujemy się już do następnego weekendu podczas 4-godzinnego wyścigu mistrzostw VdeV na Castellet.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone