Inne

Action Express Racing #5

Podsumowanie Rolex 24 At Daytona: Zwycięstwo Action Express Racing

Pięćdziesiąta szósta edycja zawodów na Florydzie dobiegła końca. Triumf odniósł zespół Action Express Racing, w którym Filipe Albuquerque, Christian Fittipaldi oraz Joao Barbosa, wykorzystując możliwości Cadillac'a DPi-V.R, ustanawiali również nowy rekord toru – 808 okrążeń.

Samochód oznaczony numerem #5, prowadzony przez wyżej wymienionych kierowców, poprowadził wyścig przez 579 okrążeń. Prócz Action Express Racing, podczas wyścigu na pozycję lidera wysunął się Fernando Alonso, a zespół z Felipe Nasrem na czele prowadził łącznie przez 66 okrążeń i przekroczyli linię mety na drugim miejscu.

W swoim debiutanckim sezonie para samochodów ekipy Acura ARX-05 DPi z Acura Team Penske, ukończyła wyścig na dziewiątym oraz dziesiątym miejscu.

Samochód numer #9, w którym rywalizowali Helio Castroneves, Ricky Taylor i Graham Rahal, przez niedomknięte drzwi podczas pierwszej zmiany, musieli odbyć dodatkowy zjazd do alei serwisowej i spadli na tył stawki. Następnie, przesuwając się do przodu w pewnym momencie prowadzali w wyścigu przez 106 okrążeń, jednakże kontakt z samochodem numer #31, czyli ekipą z podwoziem Cadillac DPi, doprowadził do ostatecznego zniwelowania szansy na podium.

Acura DPi, czyli pojazd oznaczony numerem #6, dzielony przez Dane Camerona, Juana Pablo Montoyę i Simona Pagenauda prowadził w sumie przez 21 okrążeń i rywalizował o podium do połowy wyścigu, gdy problem z alternatorem w środku nocy doprowadził do długiego postoju. Ostatecznie samochód numer #7 tejże ekipy zajął dziewiąte miejsce, zaś z numerem #6 zakończył rywalizację na dziesiątym miejscu.

Ligier United Austosports oznaczony numer #32, dzięki niezawodności pojazdu zajął czwartą lokatę. Niestety, bliźniaczy pojazd, w którym startował między innymi Fernando Alonso uplasował się dopiero na 38 miejscu ze stratą 91 okrążeń do lidera. Phil Hanson podczas swojej zmiany po Fernando Alonso przebił oponę. Mimo, że wymiana kosztowała trochę czasu, to głównym powodem utraty szansy na zwycięstwo w Ligierze numer #23 był problem z układem hamulcowym. Zjazd do alei serwisowej i wymiana cylindra trwała łącznie ponad 40 minut. Następnie awaria przepustnicy kosztowała ekipę utratę kolejnych okrążeń, a pod koniec wyścigu powróciły problemy z hamulcami.

Trochę się wystraszyłem. Dojechałem do pierwszego zakrętu z prędkością ponad 300 km/h i gdy wcisnąłem hamulec ten przestał działać. Na szczęście opanowałem auto i dojechałem do alei serwisowej – przyznał po zakończonym wyścigu Fernando Alonso.

KLASA GT

W klasie GT Le Mans (GTLM), zwycięzca wyścigu, czyli pojazd numer #67 Ford GT, współprowadzony przez Richarda Westbrooka, Ryana Briscoe i Scotta Dixona, przejechał łącznie 783 okrążeń, podobnie jak ich koledzy z zespołu Ford Chip Ganassi Racing, Joey Hand, Dirk Mueller i Sebastien Bourdais w pojeździe numer #66.

Maszyna z numerem #66 miała dwa solidne przejazdy, w których prowadziła przez pierwsze 168 okrążeń, a następnie przez 267 okrążeń w środkowym segmencie rywalizacji. Ogólnie obrońca tytułu GTLM prowadził łącznie 625 okrążeń.

Tymczasem samochód numer #67 prowadził przez 149 okrążenia, w tym przez ostatnie 76 finałowych kółek. Oznacza to, że zespół Ganassi Ford prowadził w sumie przez 774 okrążeń - 98,8 procent - pozostawiając tylko dziewięć okrążeń dla innych.

Podobnie jak Action Express Racing w klasie Prototype, para zgłoszona przez Forda Chipa Ganassiego również zajęła dwa pierwsze miejsca.

Fernando Alonso: Pomimo problemów i niezawodności, było to bardzo miłe doświadczenie

Mam pozytywne odczucia - powiedział Alonso po swoim ostatnim przejeździe. Pomimo problemów i niezawodności, było to bardzo miłe doświadczenie. Bardzo podobało mi się zarządzanie ruchem i jazda samochodem. Najlepszą rzeczą było to, gdy w pewnym momencie poczuliśmy się konkurencyjni. Gdy uzyskiwałem najlepsze czasy i prowadziłem przez kilka kółek, to po zmianie kierowcy wszyscy w garażu się uśmiechali.

Hiszpan liczy na powrót do Rolexa 24 w przyszłości.

Wrócę tutaj, tak sądzę - dodał Hiszpan. To wyścig w styczniu, gdzie zwykle kalendarz sportów motorowych jest wolny od innych imprez. Myślę, że dla nas kierowców, to dość wygodne.

To kultowy i prestiżowy wyścig. Zamiast w styczniu jeździć na rowerze, czy ćwiczyć na siłowni przygotowując się do Melbourne, lepiej przyjechać tutaj.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone