Menu

Deane i Więcek znów widowiskowo w Formule DRIFT w USA, teraz czas na Płock

Worthouse Drift

James Deane ukończył czwartą rundę amerykańskiej Formuły DRIFT w pierwszej ósemce. Po wyznaczających półmetek sezonu zmaganiach w New Jersey Irlandczyk wciąż prowadzi w klasyfikacji generalnej. Piotr Więcek rywalizację na owalnym torze Wall Stadium Speedway zakończył z kolei przedwcześnie z powodu problemów ze sprzęgłem. W najbliższy weekend obaj kierowcy wystartują w trzeciej rundzie Drift Masters Grand Prix w Płocku.

Deane i Więcek w piątek solidnie rozpoczęli weekend w New Jersey. Podczas gdy Irlandczyk zakończył kwalifikacje na piątej pozycji, awansując prosto do Top 16, płocczanin komfortowo wskoczył do Top 32 mimo tylko jednego przejazdu.

Sobotnie finały co prawda dla obu kierowców Worthouse Drift Teamu zakończyły się przedwcześnie, ale przebiegały widowiskowo. Deane najpierw spektakularnie pokonał w Top 16 Peruwiańczyka Aleksa Heilbrunna, z którym wygrał także w decydującym pojedynku pierwszej rundy w Long Beach. Następnie Irlandczyk zmierzył się z Kristapsem Blussem, po dwóch zaciętych przejazdach zdaniem sędziów minimalnie ustępując Łotyszowi i odpadając z rywalizacji na etapie czołowej ósemki.

Mimo wszystko Deane, który wygrał dwie z czterech pierwszych rund Formuły DRIFT, na półmetku sezonu nadal komfortowo - z przewagą 56 punktów - prowadzi w klasyfikacji generalnej kierowców. Falken Tire, z którego ogumienia korzysta Worthouse Drift Team, wciąż znajduje się z kolei na pierwszym miejscu w klasyfikacji producentów opon.

To był szalony weekend, a walka z Kristapsem Blussem w Top 8 była bardzo zacięta – powiedział James Deane. Robiłem wszystko co mogłem goniąc i choć jego auto było trochę mocniejsze, to jednak trzymałem się blisko. Później prowadząc popełniłem mały błąd i nie wszedł mi na prostej trzeci bieg, ale ogólnie jestem zadowolony z całego weekendu.

Wkrótce wrócimy do Stanów, ale teraz nie mogę już doczekać się startu w trzeciej rundzie Drift Masters GP w Płocku! To zupełnie inny tor niż ten w New Jersey, ale zawody tam zawsze są wyjątkowe.

Piotr Więcek swoją walkę w New Jersey zakończył w finałach na etapie Top 32. Po spektakularnej pogoni za Odim Bakchisem 26-latek zatrzymał się na torze z powodu awarii sprzęgła, która uniemożliwiła mu kontynuowanie rywalizacji. Płocczanin nadal zajmuje jednak w klasyfikacji generalnej wysokie, 14 miejsce, jako najwyżej sklasyfikowany debiutant.

Czwarta runda Formuły DRIFT w New Jersey była bardzo intensywna – dodał Piotr Więcek. Niestety miałem dwa problemy akurat w kluczowych momentach, ale taki bywa czasami motorsport.

W piątek podczas rozgrzewania opon przed drugim przejazdem kwalifikacyjnym wjechałem na nierówność i ściągnąłem oponę z felgi. Na szczęście mój pierwszy przejazd wystarczył. Dzisiaj podczas walki z Odim w Top 32 nagle moje auto straciło moc. Najprawdopodobniej z powodu awarii sprzęgła. Muszę jednak przyznać, że Odi pojechał dzisiaj niesamowicie.

Po ponad miesiącu spędzonym w USA nie mogę doczekać się powrotu do Polski. Tym bardziej, że już w najbliższy weekend czeka nas start w mojej domowej rundzie Drift Masters GP na specjalnie przygotowanym torze na stadionie Wisły Płock. Jestem pewien, że polscy kibice zafundują nam w sobotę niesamowitą atmosferę.

Obaj kierowcy Worthouse Drift Teamu prosto z New Jersey wracają do Polski, gdzie w najbliższy weekend wystartują w barwach Budmat Auto Drift Teamu w trzeciej rundzie serii Drift Masters Grand Prix. Zmagania odbędą się na specjalnie wybudowanym na tę okazję torze wewnątrz stadionu Wisły Płock. Podczas gdy Więcek to trzykrotny i aktualny mistrz DMGP, Deane triumfował w pierwszej rundzie tego sezonu w Poznaniu. Obaj będą więc w gronie ścisłych faworytów, podobnie jak trzeci kierowca zespołu, torunianin Dawid Karkosik.

Media4Racing Image © Media4Racing

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE