Menu

Deane i Więcek wjeżdżają na półmetek sezonu Formuły DRIFT w New Jersey

Worthouse Drift Team

Kierowcy ekipy Worthouse Drift Team, Irlandczyk James Deane i płocczanin Piotr Więcek, wystartują w najbliższy weekend w czwartej rundzie amerykańskiej Formuły DRIFT. Zmagania na owalnym torze Wall Stadium Speedway na przedmieściach New Jersey wyznaczą półmetek sezonu. Prosto z USA kierowcy rywalizujący w Polsce w barwach Budmat Auto Drift Teamu wrócą do Płocka na zaplanowaną na następny weekend trzecią rundę Drift Masters Grand Prix.

Podczas gdy Deane prowadzi w klasyfikacji generalnej Formuły DRIFT po wygraniu dwóch z trzech pierwszych rund sezonu, Więcek zajmuje w tabeli jedenastą pozycję jako najwyżej sklasyfikowany debiutant. W najbliższy weekend obaj ponownie wsiądą za kierownice swoich Nissanów Silva S15 o mocy blisko 1000 koni mechanicznych i zmierzą się z kolejnym owalem. Tor Wall w New Jersey to jednak zupełnie inny obiekt niż ten w Orlando, na którym polsko-irlandzki duet startował pod koniec kwietnia w drugiej rundzie Formuły DRIFT.

Trasę rozpoczyna długi prawy zakręt, prowadzący po owalu o kącie nachylenia wynoszącym aż 16 stopni, najwięcej w kalendarzu Formuły DRIFT. Dwa kolejne łuki, najpierw poprzedzony tzw. „przekładką” prawy, a następnie ciasny lewy biegną już po płaskiej, wewnętrznej i bardzo technicznej części toru.

Nie wiem czego się spodziewać po najbliższej rundzie Formuły Drift w New Jersey, ponieważ razem z Piotrem nigdy nie byliśmy na tym torze – mówi James Deane, wielokrotny mistrz Europy i Irlandii oraz zwycięzca pierwszej rundy DMGP w Poznaniu.

Oglądałem sporo nagrań z poprzednich lat i wiem, że czeka nas dużo nauki. Chociażby dlatego, że pierwszy zakręt prowadzi przez owal o bardzo dużym nachyleniu, co zapowiada się bardzo ekscytująco. Obie S15-ki w barwach Worthouse Drift Teamu są już gotowe do weekendu, a ja nie mogę doczekać się wyjazdu na kolejny nowy tor. Damy z siebie wszystko i spróbujemy wywalczyć dla naszej ekipy kolejny dobry wynik.

Wall będzie dla mnie swojego rodzaju punktem zwrotnym, ponieważ jestem w USA od kwietniowej rundy w Orlando, ale zaraz po zawodach wracam razem z Jamesem do Płocka na trzecią rundę Drift Masters GP – dodaje Piotr Więcek. Jestem bardzo podekscytowany nie tylko kolejnym startem na owalu, ale także zbliżającą się rywalizacją przed polskimi kibicami.

Wall z jednej strony jest podobny do toru w Orlando, ale jest tutaj kilka znaczących różnic. Pochylenie pierwszego zakrętu jest jeszcze większe, a na jego szczycie znajduje się dość nierówna, metalowa bariera. Musimy jechać jak najbliżej niej, ale bardzo łatwo w nią uderzyć, więc trzeba będzie uważać. Reszta toru prowadzi przez płaski fragment wewnątrz owalu, gdzie bardzo ważne jest doświadczenie i znajomość punktów hamowania, dlatego czwartkowe treningi będą dla nas wyjątkowo cenne.

Po czwartkowych treningach w piątek kierowców Formuły DRIFT czekają kwalifikacje, które rozpoczną się o godzinie 21:15 polskiego czasu. Finały Top 32 i Top 16 w sobotę odpowiednio o 19:40 i 21:30 polskiego czasu.

Prosto z New Jersey Deane i Więcek polecą do Polski, gdzie w następny weekend zmierzą się w trzeciej rundzie Drift Masters Grand Prix, która odbędzie się na specjalnie przygotowanym na tę okazję torze na murawie stadionu Wisły w Płocku. W akcji nie zabraknie tam również trzeciego kierowcy Budmat Auto Drift Teamu, Dawida Karkosika.

Media4Racing Image © Media4Racing

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE