Menu

Jan Antoszewski i Kamil Serafin triumfują w wyścigach pierwszej rundy KIA Lotos Race na torze w Oschersleben

Jan Antoszewski

Jan Antoszewski i Kamil Serafin podzielili się zwycięstwami w wyścigach pierwszej rundy tegorocznego sezonu KIA Lotos Race. Pierwszym liderem Mistrzostw Polski Kia Picanto po rundzie na Motorsport Arena Oschersleben został Jan Antoszewski.

W przeciwieństwie do sobotnich kwalifikacji podczas niedzielnych wyścigów kierowcy nie mieli wątpliwości, które opony wybrać i czy w ostatniej chwili deszczowe okażą się potrzebne. W okolicach Oschersleben od rana świeciło słońce, niebo nad torem było błękitne, chociaż temperatura pozostała bez zmian i wynosiła zaczarowane piętnaście stopni Celsjusza. Temperatura toru była za to niemal dwukrotnie wyższa.

W pierwszym wyścigu Jan Antoszewski, który startował z pole position, przewodził stawce od startu do mety i na przedostatnim kółku zanotował najlepszy czas okrążenia. Przez dwanaście okrążeń za Antoszewskim, w odstępie zaledwie jednej sekundy, podążał Damian Litwinowicz, który ukończył wyścig na drugiej pozycji. Podium pierwszego w tym sezonie wyścigu uzupełnił Kamil Serafin. Za czołową trójką sklasyfikowano debiutanta w KLR, zaledwie 14-letniego Szymona Jabłońskiego. Piąta lokata przypadła w udziale Nikodemowi Wierzbickiemu.

Poranna rywalizacja była bardzo zacięta a na torze aż dwukrotnie pojawiał się samochód bezpieczeństwa. Safety Car wyjechał na tor po raz pierwszy na piątym okrążeniu, po "wycieczce" i solidnym uderzeniu w bandę Picanto z Krzysztofem Wróblem za kierownicą.

Największym pechowcem pierwszego wyścigu był jednak Tomasz Magdziarz, który do Kia Picanto przesiadł się wprost po ukończeniu wyścigu za kierownicą Renault Clio. Picanto z siódmym numerem startowym zaliczyło efektowne dachowanie, gdy… karawana wyścigowych Kia podążała za samochodem bezpieczeństwa. Nic mi się nie stało, bo niewielka Kia Picanto jest bardzo bezpiecznym samochodem. Tak samo bezpiecznym, jak większe auta wyścigowe – powiedział Tomasz Magdziarz, który otrzepał się i… rozpoczął przygotowania do startu w drugim wyścigu Renault Clio Cup.

Rewelacyjnie w ten weekend spisała się Adrienn Vogel. Szósta lokata na mecie pierwszej rywalizacji sprawiła, że do wyścigu numer dwa sympatyczna reprezentantka Węgier startowała z pierwszego pola. W 12-letniej historii wyścigów organizowanych przez Kia Motors Polska samochód prowadzony przez kobietę ruszał z pole position dopiero drugi raz. Pierwszy raz zdarzyło się to w 2010 roku i również na torze w Oschersleben.

Drugi wyścig przebiegał spokojniej, obeszło się nie tylko bez samochody bezpieczeństwa, ale w ogóle bez żadnych „dzwonów”. Pogniecione błotniki, urwany zderzak i fruwające lusterka to chleb powszedni wyścigów, zwłaszcza gdy od startu do mety jedzie pełna stawka osiemnastu samochodów.

Do mety drugiego wyścigu dojechał jako pierwszy Kamil Serafin. Na zwycięstwo numer dwa apatyt miał także oczywiście Jan Antoszewski, który startował z szóstego pola. Gdy był już bliski sukcesu i wyjścia na prowadzenie, minimalnie przestrzelił hamowanie, na chwilę opuszczając tor, ale szybko wrócił do ścigania. W wyścigu numer dwa czas najszybszego okrążenia znowu należał do niego, dlatego razem z pięcioma punktami za wygranie kwalifikacji jego konto punktowe po tej rundzie powiększyło się w sumie o dodatkowych piętnaście punktów.

Podium uzupełnił debiutujący w tegorocznym cyklu Nikodem Wierzbicki, który do drugiego wyścigu wystartował z drugiego pola startowego. Doskonałe czwarte miejsce przypadło rewelacyjnie spisującej się Adrienn Vogel a najszybszą piątkę uzupełnił Max Gunther, który biało-czarną szachownicę ujrzał tuż przed Tomkiem Magdziarzem. Czołową dziesiątkę uzupełnili Lukas Keil, Aleksander Olejniczak, Przemysław Pytlak i Szymon Jabłoński.

Jako lider KIA Lotos Race 2017 po pierwszej rundzie wyjechał z niemieckiego toru 16-letni Jan Antoszewski.

Kontrolowałem pierwszy wyścig od startu do mety. Mozolnie budowałem przewagę nad Damianem i gdy była już bezpieczna, wyścig zaczął się od nowa, bo na tor wyjechał Safety Car. Auto Damiana cały czas widziałem w lusterku wstecznym, ale w bezpiecznej odległości. Wiedziałem, że mogę spokojnie jechać swoim tempem. W drugim wyścigu popełniłem błąd, ale walczyłem do końca - powiedział po niedzielnej rywalizacji Jan Antoszewski.

Szymon Jabłoński dodał: Czwarte miejsce w pierwszym wyścigu za kierownicą Kia Picanto bardzo cieszy, ale mogło być lepiej. Kamil i podium były w zasięgu. Niestety, pod koniec wyścigu czułem, że opony trzymają coraz słabiej, miałem problemy z utrzymaniem linii przy kilku hamowaniach i musiałem uważać na Nikodema, który się do mnie zbliżał.

Zadowolona z niedzielnych wyścigów była także Adrienn Vogel: Najlepsze miejsce w wyścigu w historii kobiet, które startowały za kierownicą Kia Picanto bardzo mnie cieszy. Podobnie jak to, że do drugiego wyścigu ruszałam z pole position. Nie udało się utrzymać pierwszego miejsca, ale cieszę się, że moja strata do kolegów z przodu utrzymywała się na stałym poziomie.

Kolejna runda KIA Lotos Race odbędzie się za dwa tygodnie na węgierskim Hungaroringu. Jak spiszą się u siebie „w domu” przedstawicielki płci pięknej Adrienn Vogel i Petra Krajnyak sprawdzimy już w weekend 13-14 maja. Kierowcy KLR będą towarzyszyć wówczas serii WTCC.

Kia Lotos Race Image © KIA Lotos Race

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE