Menu

Zapowiedź: Zaczynamy kampanię wyścigów długodystansowych VASC!

Bathurst 1000 2015 / Na czele Craig Lowndes

Wrzesień to ważny miesiąc dla Virgin Australia Supercars Championship. Zaczyna się wtedy kampania pod tytułem "Pirtek Enduro Cup".

Jest to dosyć młody system, gdyż wystartował w 2013 i łączy trzy rundy Sandown 500, Bathurst1000 i Gold Coast 600 czy jak kto woli Surfers Paradise (zwycięzcy wyścigu dostają deski surfingowe), w których odbędą się cztery wyścigi.

Sandown 500 i Bathurst 1000 punktowane są podwójnie względem punktacji do długich wyścigów, czyli zwycięzca może zarobić 300 punktów.

Wyścig w Sandown odbędzie się na dystansie 500 km a Bathurst 1000 km. Co ciekawe, oba wyścigi liczą po 161 okrążeń, lecz różnica polega na długości torów. Mount Panorama jest ponad dwa razy dłuższym obiektem niż Sandown Raceway, do tego dochodzą różnice w wysokości terenów, gdyż ten pierwszy położony jest na wzniesieniu, co daje przewyższenia. Płaski jak blat stołu Sandown jest zupełnie innym torem.

Gold Coast podzielone jest na dwa wyścigi po 300 km (po 102 okrążenia wyścig). Dodatkowo wyścigi te w porównaniu z poprzednimi są uliczne, a świetnie zrobiony tor przy klimacie plaż i wieżowców dodaje uroku i emocji.

Wszystkie te wyścigi charakteryzują się tym, że do permanentnych kierowców dołączają rezerwowi, co daje szansę mniejszym zespołom na odniesienie wielkich sukcesów. Najbardziej utytułowanym kierowcą tej młodej serii jest rezerwowy ekipy Holden Racing Team (HRT), Warren Luff, który dwa razy (2013, 2015) wygrywał ją kolejno z Craigiem Lowndesem dla Triple Eight Engineering, a następnie z Garthem Tanderem już dla HRT.

Sandown 500

Sandown Raceway długo towarzyszy seriom aut turystycznych w Australii. Od lat 60-tych na tym torze odbywają się wyścigi. Tor ma charakterystyczny punkt, którym jest tor wyścigów konnych w środku samego toru. Nie licząc kilkuletnich przerw tor zawsze znajduje się w kalendarzu, a od 1984r. został zaliczony, jako tor i wyścig Endurance.

Liczy sobie 3.115 km oraz 13 zakrętów. Należy do lubianych przez kierowców, ale czego się spodziewać skoro tylko raz zwalniają poniżej 100 km/h i to w momencie, gdy zjeżdżają do alei.

Kierowcą, który najczęściej wygrywał na tym torze jest słynny Peter Brock, a robił to aż dziewięć razy w latach 1973-84. Z obecnie ścigających się rekordzistą zwycięstw na tym torze jest nie kto inny jak Craig Lowndes (5). Rok temu wygrał Mark Winterbottom oraz Steve Owen za kierownicą Forda Falcona w barwach Pepsi Max Crew (ProDrive).

Bathurst 1000

Słynny górski wyścig jest jednym z największych wydarzeń motoryzacyjnych na świecie. Craig Lowndes nazywa ten wyścig "Wyprawa po Świętego Grala". To pokazuje jak ważny jest dla uczestników.

Mount Panorama istnieje od lat 30-tych, gdzie odbyły się tam dwa wyścigi pod szyldem GP. Już na samym początku stał się słynny dzięki górze, a dokładnie niesamowitemu zjazdowi z niej. W 1963 przejął od Phillip Island wyścig Armstrong 500. Przez następne lata nazwa wyścigu ulegała zmianie, lecz przyjął się jego dystans (1000 km), a w 2007 przyjął on nazwę Supercheap Auto Bathurst 1000.

Długi, liczący 6.5 km tor naszpikowany jest wieloma atrakcjami jak np. "hopki" na środku długich prostych, przez co kierowca czuje się jak na kolejce górskiej oraz różnicą wzniesień. Od startu i pierwszego zakrętu do wierzchołka i wjazdu w niesamowitą szykanę Skyline jest blisko 200 metrów. Do ulubionych należy także zakręt nr 20, czyli The Chase, który jest najszybszym zakrętem w seriach turystycznych na świecie. Rok temu kierujący Volvo, Scott McLaughlin, minął go z prędkością 301 km/h!

Na ponad 50 wyścigów najczęściej wygrywał Peter Brock, bo aż dziewięć razy, a z obecnych oczywiście Craig Lowndes, który w tym roku będzie bronił tytułu "Króla Góry" z zeszłego roku.

Gold Coast 600

Wyścig znany pod nazwą Surfers Paradise. Gold Coast to wysunięty najbardziej na wschód punkt Australii. Region ten znany jest z przepięknych raf koralowych.

Idea powstania wyścigu w tym mieście zrodziła się w latach 90-tych, a pierwszy wyścig odbył się tam w 1994 roku. Serii turystycznej towarzyszyły do 2009 roku różne serie typu Formula 3 czy Indy Car. Do roku 2009 tor był dłuższy i liczył prawie 5 km. Jednak w roku 2010 został skrócony o 1.4 km oraz 6 zakrętów. Obecnie liczy 12 zakrętów i 3.3 km.

Trasa jest świetna. Piękne ujęcia z helikoptera ukazują wspaniałe ściganie wzdłuż plaż i wieżowców. Wymagający tor nie należy do takich jak inne uliczne. Pozwala kierowcom na szybką jazdę, a na prostej startowej osiągają oni nawet 270 km/h. Do najfajniejszego miejsca na torze należy szykana, czyli zakręty 4, 5, 6 i 7. Polecam ten tor wszystkim graczom, bo jest gdzie się wyżyć.

W 2009 roku wyścig ten dostał status Endurance, a w całej historii najczęściej wygrywał Jamie Whincup - pięć razy.

W latach 2010-2012, by zachęcić kibiców na wyścigi w Gold Coast, byli zapraszani wyłącznie zagraniczni kierowcy. Można było zobaczyć postacie znane z F1 i innych serii jak np. Mika Salo, Sebastien Bourdais, Nick Heidfeld czy Lucas di Grassi.

Przez lata wspomniane tory były świadkami niesamowitych emocji. Wielkie wypadki, niesamowite manewry wyprzedzania, walki o zwycięstwa nawet do samej linii mety czy dramaty gwiazd jak np. Whincupa, który w Gold Coast 2010 stracił tytuł mistrzowski na rzecz Courtneya. Miały tu miejsce także narodziny gwiazd jak np. Shane Van Gisbergena, który w 2010 walczył zaciekle z Whincupem, a w Sandown w 2013 zdobył swoje pierwsze pole position.

Te wszystkie czynniki sprawiają, że nie można się doczekać na owe wydarzenia. Wyścig Sandown 500 już 18 września.

Image © VUE Images / Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE