GT

Karol Basz i Vito Postiglione

Trzy weekend, trzy zwycięstwa dla Karola Basza i Vito Postiglione

Karol Basz po raz kolejny pokazał, że talentu mu nie brakuje i zdecydowanie zamierza walczyć o tytuł w tegorocznych zmaganiach Lamborghini Super Trofeo Europe. Po sobotnim rozczarowaniu, w niedzielę przyszedł czas na radość i smak szampana - Polak wraz z Vito Postiglione odniósł zwycięstwo w drugim wyścigu na Misano.

Sobotni poranek był prawie idealny dla załogi zespołu Imperiale Racing. Vito Postiglione w pierwszym segmencie kwalifikacji przejechał jedno okrążenie z czasem 1:34.295, dzięki czemu pewnie zdobył pole position przed pierwszym wyścigiem. W drugim segmencie czasówki Karol spisał się niewiele gorzej, dzięki czemu Lamborghini z numerem #44 znalazło się na drugiej pozycji.

Do tego momentu wszystko wyglądało wprost idealnie, jednak niestety podczas startu sobotniego wyścigu Postiglione spadł na czwarte miejsce. Później nawet nie miał szans na odrobienie strat, gdyż w jednym z zakrętów jedna z opon zsunęła się z felgi. Niebiesko-żółty Huracan wypadł poza tor i niestety dalsza jazda nie była możliwa.

Jestem ogromnie rozczarowany. W kwalifikacjach wszystko było idealnie, więc mieliśmy spore oczekiwania przed wyścigiem. Niestety już na starcie stało się coś dziwnego, gdyż zarówno my, jak i załoga startująca obok nas została, a inni jakby popełnili falstart - trzeba się będzie temu przyjrzeć - tłumaczył Karol Basz.

Później jedna z opon zsunęła się nam z felgi, przez co przy ponad 200 km/h Vito wypadł poza tor. Oznaczało to koniec wyścigu, jednak na szczęście nie doszło do żadnych poważnych uszkodzeń samochodu, więc w niedzielę postaramy się powalczyć o odpowiedni wynik.

Krakowianin niedzielny wyścigu rozpoczynał z drugiego pola, które udało mu się utrzymać po starcie. Podczas swojej zmiany Polak cały czas jechał tempem lidera i dodatkowo oddalał się od reszty stawki, dzięki czemu przekazał samochód w ręce Vito na drugiej pozycji.

Wcześniejsza zmiana tym razem okazała się kluczowa, gdyż Basz był jednym z pierwszych kierowców, którzy pojawili się u swoich mechaników. Postiglione gdy wrócił na tor, był w stanie jeszcze bardziej skrócić dystans do lidera i przejąć prowadzenie, po widowiskowym manewrze wyprzedzania, tuż po zakończeniu obowiązkowych pit stopów.

Nie oznaczało to jednak, że dojechanie do mety na pierwszym miejscu będzie łatwe - za plecami Wocha znalazł się Daniel Zampieri, kierowca znany ze startów w GP2, czyli przedsionku Formuły 1. Postiglione udowodnił jednak, że na swoim torach w swoim kraju jest nie do pokonania i choć musiał dać z siebie wszystko, to jednak udało mu się utrzymać Zampieriego za swoimi plecami i sięgnąć po trzecie z rzędu zwycięstwo.

Wyścig trzymał w napięciu do samego końca, bo choć doskonale wiem, jak szybki jest Vito, to jednak Zampieri na pewno nie jest łatwym przeciwnikiem. Ostatecznie udało nam się utrzymać odpowiedni dystans i sięgnąć po trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Podczas swojej zmiany utrzymywałem tempo, które pozwoliło nam na objęcie prowadzenia, więc jestem niesamowicie zadowolony - powiedział Basz.

Vito pojechał rewelacyjnie, zespół przygotował świetny samochód i myślę, że wszyscy powetowaliśmy sobie sobotnie problemy. Jestem bardzo zadowolony z zakończenia tego weekendu.

Trzeci weekend i trzecie zwycięstwo, jednak jesteśmy zadowoleni tylko w 66%, gdyby po świetnych wynikach w kwalifikacjach straciliśmy dublet z powodu wczorajszych problemów z oponą. Udało się jednak zapomnieć o tym i wrócić do wygrywania, co nakierowuje nas na główny cel jakim jest mistrzostwo – dodali menedżerowie Karola - Giovanni Minardi i Alberto Tonti.

Polsko-włoska załoga zajmuje obecnie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą zaledwie trzech punktów do liderów. Kolejna runda odbędzie się w dniach 27-28 lipca na torze Spa-Francorchamps.

Źródło: Karol Basz

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone