GT

Karol Basz i Vito Postiglione - Imperiale Racing

Spotkanie z belgijską legendą - czas na Spa-Francorchamps

Karol Basz już w ten weekend powróci do rywalizacji w Lamborghini Super Trofeo Europe, która zostanie rozegrana na legendarnym torze Spa-Francorchamps. Polsko-włoski duet ekipy Imperiale Racing przyjeżdża do Belgii jako wiceliderzy klasyfikacji, a ich celem jest objęcie prowadzenia w pucharze.

Spa jest jednym z najsłynniejszych torów na świecie. Pierwsze zawody rozegrano tu już w 1922 roku na pętli wytyczonej przez okoliczne wioski. Przez lata nitka zyskiwała coraz większe uznanie goszcząc chyba wszystkie najważniejsze serie sportu motorowego, w tym oczywiście Formułę 1. Ostatnia modyfikacja toru miała miejsce w 2007 roku i od tamtej pory ma on długość 7004 metrów i zawiera w sobie aż 20 zakrętów.

Dla Karola będzie to debiut na belgijskim obiekcie, jednak dotychczasowe starty za kierownicą Lamborghini Huracana pokazały, że ani trochę nie jest to problemem. Polak intensywnie przygotowywał się na symulatorze, a jego ekipa bardzo dobrze spisywała się na tym torze w zeszłym roku. Celem na czwartą rundę sezonu jest więc szybka aklimatyzacja oraz walka o czołowe pozycje.

Weekend na Spa jest odrobinę także wyjątkowy za sprawą harmonogramu. Zmagania Lamborghini Super Trofeo Europe są rozgrywane w towarzystwie 24-godzinnego wyścigu, więc cały plan weekendu jest przesunięty o jeden dzień do przodu. Pierwszy i drugi trening zaplanowano więc na czwartek - kolejno na godzinę 10:35 oraz 14:55. W piątek o 9:50 odbędą się kwalifikacje, natomiast o 13:50 zawodnicy zmierzą się podczas pierwszego wyścigu. Walka o drugi komplet punktów będzie toczona w sobotę i kierowcy pojawią się na starcie o 10:25.

Spa będzie kolejnym nowym dla mnie torem, jednak z niecierpliwością czekam na ten weekend. Interesująco będzie sprawdzić jak różnice poziomów będą wpływać na odczucia podczas jazdy, a także czy pokryją się one z symulatorem - powiedział Karol Basz.

W zeszłym roku moja ekipa była tutaj naprawdę mocna, więc mam nadzieję, że w tym sezonie podtrzymamy ten trend i powalczymy z Vito o komplet punktów.

Menedżerowie Polaka - Giovanni Minardi i Alberto Tonti dodali: Jesteśmy przekonani, że w Belgii Karol ponownie będzie w stanie walczyć o czołowe pozycje. Vito Postiglione i ekipa Imperiale zawsze prezentowała się tutaj z bardzo dobrej strony, więc mamy nadzieję, że tym razem będzie dokładnie tak samo.

Karol jest w dobrej formie, zwłaszcza po ostatnich testach i treningach w Lamborghini Academy, a dodatkowo bardzo głodny zwycięstwa, więc trzymajmy wszyscy kciuki.

Źródło: Karol Basz

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone