Menu

Audi zwycięża w Total 24 Hours of Spa

Audi Sport Team Sainteloc / Audi R8 LMS #25

Audi Sport Team Sainteloc zwyciężyło w 69. edycji Spa 24 Hours pomimo tego, że w czasie nocnej części rywalizacji traciło do liderów już ponad jedno okrążenie.

Christopher Haase minął linię mety w Audi R8 LMS #25 z przewagą 11.862s nad drugim Bentleyem Continentalem GT3 #8 prowadzonym przez Maxime Souleta, Vincenta Abrila i Andy’ego Souceka.

Haase do spółki z Julesem Gounonem i Markusem Winkelhockiem odnieśli drugie znaczące zwycięstwo w sezonie dla Audi po tym, jak wcześniej w tym roku triumfowali w całodobowym wyścigu na Nurburgringu. Jest to również czwarte zwycięstwo dla samochodu spod znaku czterech pierścieni w historii Spa24, pierwsze od 2014r. Co ciekawe we wszystkich trzech wymienionych rywalizacjach kluczową rolę odgrywał Winkelhock.

Podium uzupełnił Mercedes AMG GT3 #90 ekipy AKKA ASP w składzie Edoardo Mortara, Micheal Meadows, Raffaele Marciello. Szanse na końcowy triumf pozbawiła ich zasada regulaminowych 65-ciu minut obowiązkowych do spędzenia w boksach w trakcie całego wyścigu. Dlatego też podczas ostatniego pit-stopu musieli oni odczekać dodatkowe 43s, aby spełnić ten punkt regulaminu.

Marciello miał udział przy dwóch znaczących incydentach dla losów wyścigu. Najpierw po nieumyślnym manewrze wysłał Marco Ciociego w Ferrari 488 #55 Kaspersky Motorsport w bariery okalające zakręt Raidillon. Później nie pozwolił na atak po wewnętrznej Rene Rastowi w Audi #1, w wyniku czego Niemca obrociło, a trzy godziny później załoga Teamu WRT otrzymała karę przejazdu przez aleję serwisową za tę próbę wyprzedzania. To uniemożliwiło walkę o podium i dało ostatecznie szóstą lokatę.

Tuż za podium uplasował się zespół kierowcy Porsche w LMP1 Timo Bernharda, KUS Team75 Bernhard w składzie Kevin Estre, Micheal Christensen i Laurens Vanthoor. Dla Porsche 991 GT3 R to jeden z najlepszych rezultatów w ostatnich latach w wyścigach samochodów GT3, a wynik mógł być jeszcze lepszy, gdyby nie 3-minutowa kara stop&go.

Czołową piątkę uzupełniło Audi #2 Team WRT (Mies/de Philippi/Vervisch). To pierwszy raz od 2010r., kiedy samochód belgijskiego zespołu nie staje na podium tego wyścigu.

Na okrążeniu liderów do samego końca pozostało sześć samochodów czterech różnych marek.

W trakcie 24-ech godzin na torze miało miejsce kilka groźnych incydentów, które skończyły się szczęśliwie dla zdrowia kierowców, lecz wykluczyły faworytów z walki o czołowe miejsca.

Startujące z pole position Ferrari #55 Kaspersky Motorsport i przewodzące stawce przez zdecydowaną wyścigu zostało wypchnięte przez Mercedesa #90 w zakręcie Raidillon. W tym samym miejscu wypadł wcześniej także Jimmy Eriksson w Mercedesie #84, a pierwszy poważny incydent wyścigu spowodował tam Pasin Lathouras po potężnym wypadku w swoim Ferrari #50 AF Corse.

Jedyne opady deszczu miały miejsce pomiędzy godziną trzecią a piątą nad ranem, więc można uznać, że ardeński klimat w tym roku oszczędził wszystkich uczestników zawodów.

W klasie Pro-Am triumfował Mercedes #16 Black Falcon w składzie Oliver Morley, Miguel Toril i Maxi Goetz, kończąc jako dwunasta załoga w klasyfikacji generalnej. Drugi Aston Martin TF Sport stracił ponad okrążenie. Jedyny reprezentant Polski Michał Broniszewski, klasyfikowany w tej kategorii, wraz z zespołem Kessel Racing #11 niestety nie dojechali do mety.

W AM Cup zwyciężyli kierowcy Ferrari #888 Kessel Racing Marco Zanuttini, Jacque Duyver, David Perel i Niki Cadei.

Rywalizację pucharowych Porsche 911 zdominował całkowicie belgijski skład Pierre Yves Paque, Gregory Paisse, Thierry de Latre du Bosqueau i Louis-Philippe Soenen.

Image © David Bristol / Vision Sport Agency

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE