Menu

Bentley #8 wygrywa trzecią rundę BES na Paul Ricard

Vincent Abril, Andy Soucek i Maxime Soulet / Bentley Team M-Sport #8

Vincent Abril, Andy Soucek i Maxime Soulet za kierownicą Bentleya Continentala GT3 #8 zwyciężyli w sześciogodzinnym wyścigu na torze Paul Ricard. To pierwszy triumf dla M-Sportu w Blancpain Endurance Series od trzech lat.

Kluczem do zwycięstwa okazała się taktyka, a jej najważniejszym fragmentem był sam początek wyścigu. Po 30 minutach od startu na całym torze ogłoszono żółtą flagę. Załoga Bentleya #8 wykorzystała ten moment na zjazd do boksów. Dzięki temu zaoszczędzili czas, a ich przewaga uwidoczniła się na sam koniec rywalizacji.

Mimo to faworytem wciąż pozostawał skład Mercedesa #4 ekipy HTP. Zwycięzcy sesji kwalifikacyjnej w cyklu pit stopów powracali na pozycję liderów zestawienia, jednak gorsza taktyka po ostatniej wizycie u mechaników spowodowała spadek na trzecie miejsce, ze stratą ponad minuty do późniejszych zwycięzców. Niestety, niedługo później musieli oni wycofać się z wyścigu.

Jako drudzy linię mety minęli Davide Rigon, Miguel Molina i Viktor Shaytar za kierownicą Ferrari #72 SMP Racing, którzy wystartowali z drugiej pozycji i przez pierwszą godzinę utrzymywali się na niej, lecz w boksach stracili nieco czasu i całą resztę wyścigu spędzili na skutecznym, jak się później okazało, odrabianiu strat.

Na pechu Mercedesa #4 najbardziej skorzystało trio Rene Rast, Nico Muller i Antonio Garcia, dzięki czemu dowieźli oni swoje Audi R8 #1 w barwach Team WRT na trzeciej lokacie.

Tuż za podium uplasował się Mercedes AMG #88 od AKKA ASP, którzy wyprzedzili piątego Nissana GT-R #23 Motul Team RJN Nissan.

Dopiero na trzynastym miejscu sklasyfikowano zwycięzców dwóch pierwszych wyścigów tegorocznego sezonu Blancpain Endurance Series. Christian Engelhart, Mirko Bortolotti i Andrea Caldarelli z zespołu GRT Grasser Racing zanotowali najsłabszy wynik w sezonie przede wszystkim z powodu otrzymania minutowej kary Stop&Go za doprowadzenie do kontaktu.

Tego wyścigu do najbardziej udanych nie zaliczy również Michał Broniszewski. Jedyny Polak w stawce wraz zespołem Kessel Racing Ferrari #11 zajęli dopiero jedenastą pozycję w kategorii Pro-Am, tracąc do zwycięzców (Adrian Amstutz, Martin Kodric, Patrick Kujala w Lamborghini #77) aż osiem okrążeń.

W pucharze amatorów triumfowali Jacques Duyver, Marco Zanuttini oraz David Perel za sterami Ferrari #888 od Kessel Racing.

Image © VISION SPORT AGENCY

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE