Menu

Artur Janosz przed nowym wyzwaniem w Tajlandii

Artur Janosz / Orange 1 Team Lazarus

Artur Janosz w najbliższy weekend wystartuje w drugiej rundzie azjatyckiej edycji pucharu Lamborghini Super Trofeo. Na zupełnie nowym dla siebie torze Buriram w Tajlandii, jedyny Polak w międzynarodowej stawce będzie bronił prowadzenia w klasyfikacji generalnej i walczył o kolejne trofea.

Po dwóch latach w towarzyszącej Formule 1 serii GP3, w sezonie 2017 Artur startuje 620-konnym samochodem Lamborghini Huracan. Dzięki zwycięstwu i drugiemu miejscu w wyścigach pierwszej rundy w malezyjskim Sepang, 23-latek prowadzi w klasyfikacji generalnej Lamborghini Super Trofeo Asia.

Startujący w duecie z Holendrem Meindertem van Buurenem w barwach ekipy Orange 1 Team Lazarus, Janosz ma w ten weekend przed sobą dodatkowe wyzwanie, bowiem tym razem zmierzy się z rywalami na zupełnie nowym dla siebie torze. Druga z sześciu rund azjatyckiej edycji pucharu Lamborghini odbędzie się w Buriram w Tajlandii. Liczący 4,5 km obiekt ulokowany 390 km na północny-wschód od Bangkoku oddano do użytku zaledwie trzy lata temu. Od tego czasu ścigali się tam jednak m.in. nie tylko kierowcy WTCC, ale również motocykliści World Superbike. Trasę charakteryzują długie proste, brak większych zmian poziomów i mieszanka szybkich oraz wolnych łuków.

To będzie ciekawy weekend – powiedział Artur Janosz, którego ekipa startuje w najwyższej kategorii PRO. Nie tylko z uwagi na start na nowym dla mnie torze, ale także przez potencjalnie zmienną pogodę.

Znam Buriram tylko z nagrań onboard z internetu, podobnie jak Meindert, ale trasa wygląda na ciekawą i szybką. Choć brakuje tutaj np. zmian poziomów, to jednak zróżnicowane zakręty w połączeniu z długimi prostymi mogą zwiastować zaciętą walkę. Z pewnością bardzo ważne będą wyjścia na proste.

Kilku naszych rywali startuje w tym pucharze nawet i od pięciu lat i doskonale zna zarówno samochód, jak i tor. W przeciwieństwie do GP3 w Super Trofeo mamy jednak do dyspozycji aż dwie godzinne sesje treningowe, a to wystarczająco dużo czasu, aby nauczyć się nowego obiektu. Pomaga w tym także doświadczenie wyniesione z kilku lat startów w bolidach.nCo prawda wiemy, że nie będzie łatwo, bo stawka jest liczna, doświadczona i szybka, ale podoba nam się to wyzwanie.

Liczymy w ten weekend na kolejne dobre punkty i walkę o podia. W porównaniu do pierwszej rundy w Sepang zmienimy też nieco strategię. Tym razem to Meindert pojedzie w pierwszej kwalifikacji i wystartuje do sobotniego wyścigu, a ja pojadę w drugiej czasówce na bardziej zużytych oponach i w drugiej zmianie w pierwszym wyścigu.

Weekend w Tajlandii rozpocznie się od dwóch godzinnych sesji treningowych w piątek. W sobotę kierowców czekają dwie kwalifikacje i pierwszy 50-minutowy wyścig, który rozpocznie się o godzinie 9:00 polskiego czasu. Drugi wyścig w niedzielę o 6:20 polskiego czasu.

Kochanski Management Image © Kochanski Management

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE