Menu

GRT Grasser Racing nie do pokonania na Brands Hatch

Christian Engelhart i Mirko Bortolotti / GRT Grasser Racing #63

Christian Engelhart i Mirko Bortolotti w Lamborghini Huracan #63 GRT Grasser Racing nie dali konkurencji żadnych szans i zdominowali główny wyścig w czasie drugiej rundy Blancpain Sprint Series.

Już na starcie Ezequeil Perez w Lamborghini #19 GRT Grasser ograł Markusa Palttalę w BMW M6 #98 ROWE Racing, dając swojemu zespołowi podwójne prowadzenie. Felix Seralles w Mercedesie #88 także szukał miejsca do wyprzedzenia, lecz bez zamierzonego skutku.

Na pierwszym okrążeniu obrócił się Giovanni Venturini w Lamborghini #66 od Attempto, a Clemens Schmid w Audi R8 #75 ISR w przedostatnim zakręcie wpadł do żwiru po kontakcie z Mercedesem AMG #85. Z tego powodu na trzecim okrążeniu na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa.

Na pięćdziesiąt minut do końca wyścig wznowiono. Seralles nadal prezentował znakomite tempo. Kierowca ekipy AKKA ASP najpierw ponowił atak na Palttelę, tym razem znajdując sposób na reprezentanta BMW w trzecim zakręcie. Następnie mocno naciskał na Pereza, który po kilku okrążeniach po restarcie tracił już ponad dziesięć sekund do liderującego Engelharta.

Na jedenastym okrążeniu Felix Antonio da Costa w BMW #99 wpierw stracił pozycję na rzecz Bena Bernicoata w McLarenie 650S #58, a na zamieszaniu skorzystał także Stuart Leonard w Audi #17, również odbierając pozycję Portugalczykowi.

Zaraz po otwarciu boksów na zmianę kierowców zjechał Perez, a za nim Seralles i Da Costa. Problemy dotknęły samochód tego pierwszego, ponieważ w czasie postoju na stanowisku serwisowym silnik zgasł i już nie chciał ponownie odpalić. Z kolei Mercedes #88 uderzył w BMW #99 Philippa Enga, przez co Austriak zaraz po wyjeździe z boksów musiał się zatrzymać. Sprawcy zostali ukarani przejazdem przez boksy, jednak przez uszkodzenia nadwozia musieli się wycofać.

Kolejny raz znakomity pit stop zaliczyli mechanicy Team WRT. Tym razem Audi #2 i #17 odrobiły straty właśnie w czasie zmiany opon i skorzystały z zamieszania zespołów walczących o drugie miejsce. Dzięki temu wyjechali na czele grupy za liderującym Lamborghini #63. Również Mercedes zanotował awans na czwartą pozycję.

Najlepsze tempo za plecami prowadzącego Bortolottiego miał Robin Frijns. Holender w Audi #17 szybko oddalił się od rywali, zapewniając swojemu zespołowi drugi stopień podium. Ogromny awans na przestrzeni całego dystansu odnotowali liderzy mistrzostw. Po starcie z końca stawki, będący wynikiem nieudanego wyścigu kwalifikacyjnego, duet Franck Perera/Maximilian Buhk przekroczył linię mety w swoim Mercedesie #84 HTP na siódmym miejscu.

Mirko Bortolotti nie stracił przewagi wypracowanej na pierwszej zmianie przez Christiana Engelharta, dzięki czemu Lamborghini Huracan #63 GRT Grasser Racing nie pozostawił żadnych złudzeń, kto rządził w tym roku na Brands Hatch. Na drugiej lokacie dojechał duet Frijns/Leonard w Audi #17, a na trzeciej kolejny model R8 #2. Czołową piątkę uzupełnili zwycięzca klasyfikacji Silver Cup Mercedes #85 oraz BMW #98.

Do nieudanych ten weekend zaliczy niestety Michał Broniszewski. Broniący barw Kessel Racing #11 Polak nie zdołał w niedzielę stanąć na podium, kończąc główny wyścig na ostatniej w kategorii Pro-Am, piątej lokacie.

Image © OLIVIER BEROUD / VISION SPORT AGENCY

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE