Menu

Karol Basz i Takashi Kasai z końca stawki na podium w Lamborghini Huracana Super Trofeo

Karol Basz i Takashi Kasai

Karol Basz już w debiucie za kierownicą Lamborghini Huracana Super Trofeo wywalczył swoje pierwsze podium w mistrzostwach Włoch. Polak wraz z Takashim Kasai zajęli trzecie miejsce podczas drugiego wyścigu na torze Imola.

Po sobotnich problemach z dotarciem Japończyka na kwalifikacje załoga Antonelli Motorsport musiała startować z ostatniego rzędu, jednak nie przeszkodziło im to w osiągnięciu wspaniałego rezultatu. Tym razem to Kasai rozpoczynał wyścig i gdy tylko poradził sobie z zawodnikami niższych klas narzucił dobre tempo utrzymując się w walce o czołowe pozycje.

Kiedy tylko otwarto boksy Basz od razu przejął Lamborghini i po bardzo dobrej zmianie kierowców powrócił na tor na czwartym miejscu. Polak jechał jeszcze szybciej i wykręcając lepsze czasy okrążeń niż jego zmiennik. Dobra jazda połączona z brakiem problemów sprawiła, że Karol minął linię mety na trzecim miejscu zapewniając sobie podium już podczas pierwszego weekendu za kierownicą samochodu klasy GT.

Pomimo startu z ostatniego pola nie zamierzaliśmy się poddawać i przyniosło to skutek! - powiedział po zawodach Karol Basz. Stanęliśmy wraz z Takashim na podium w zaledwie naszym drugim wyścigu za kierownicą Lamborghini.

Nie było łatwo, gdyż rywalizacja jest bardzo zacięta, jednak tym razem wszystko poszło po naszej myśli. Szkoda problemów z wczoraj, jednak mamy wyborne tempo i to jest najważniejsze. Przeprowadziliśmy dobrą zmianę, start przebiegł jak należy i całość zagrała tak jak chcieliśmy.

Na początku czerwca z Misano postaramy się wrócić z dwoma pucharami - najlepiej tymi za pierwsze miejsce_ - dodał polski kierowca.

Teraz Basz skupia się na kolejnej rundzie kartingowych mistrzostw Europy, które odbędą się w połowie maja na torze w belgijskim Genk. Powrót za kierownicą Lamborghini nastąpi w pierwszy weekend czerwca na torze Misano.

Karol Basz Image © Karol Basz

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE