Menu

Myszkowski w pucharze Lamborghini w nowych barwach

Vincenzo Sospiri Racing

Teodor Myszkowski rozpocznie w najbliższy weekend swój drugi sezon rywalizacji w europejskim pucharze Lamborghini Super Trofeo od wyścigów na włoskim, znanym z Formuły 1 torze Monza. Poznaniak wystartuje w tym roku w nowych barwach i zamierza walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej swojej klasy.

Były mistrz Polski w wyścigach motocyklowych i samochodowych rok temu powrócił na tory po trzyletniej przerwie, w duecie z Andrzejem Lewandowskim sięgając po trzy podia i tytuł drugich wicemistrzów kategorii AM. W tym sezonie poznaniak stawia poprzeczkę jeszcze wyżej. Pomoże mu w tym nowa ekipa. Włoski zespół VSR, Vincenzo Sospiri Racing, to byli mistrzowie Formuły 3000, należący do byłego kierowcy Formuły 1.

Myszkowski i Lewandowski rozpoczęli sezon 2017 zdobywając tytuł drugich wicemistrzów Bliskiego Wschodu. W Europie wystartują nowym Lamborghini Huracanem LP 620-2 Super Trofeo z pięciolitrowym silnikiem V10 o mocy 620 KM w sześciu podwójnych rundach na najsłynniejszych torach; Monza, Silverstone, Paul Ricard, Spa-Francorchamps, Nurburgring i Imola, gdzie odbędzie się także finał światowy.

Poprzedni sezon był dla nas cenną lekcją i idealną rozgrzewką przed tegoroczną rywalizacją – mówi Teodor Myszkowski. Poznaliśmy dobrze wszystkie tory, złapaliśmy tempo i wyciągnęliśmy wnioski, które mamy nadzieję pozwolą nam walczyć w tym roku o zwycięstwo w generalce klasy AM. Pomoże nam w tym również nowy, bardzo doświadczony zespół, w którego barwach przed laty startował sam Robert Kubica.

Za nami krótkie, ale udane oficjalne testy na Monzy. Co prawda wszystkie karty rywale odkryją dopiero podczas pierwszego, sobotniego wyścigu, ale jesteśmy gotowi do walki.

Dobrą formę pokazaliśmy już zresztą tej zimy, pięć z sześciu wyścigów bliskowschodniej edycji pucharu Lamborghini kończąc na podium, a sezon z tytułem drugich wicemistrzów – kontynuuje poznaniak. Co prawda pierwsza runda w nowych barwach i z nowym samochodem to zawsze dodatkowe wyzwanie i większa ilość pracy, ale chcemy już w ten weekend walczyć o czołowe pozycje.

Monza to specyficzny tor, na którym bardzo ważne jest precyzyjne hamowanie do wolnych zakrętów kończących długie proste. Nie brakuje tutaj okazji do wyprzedzania, dlatego dwadzieścia tysięcy kibiców, których na trybunach w ten weekend spodziewają się organizatorzy, może liczyć na dwa bardzo ekscytujące wyścigi.

W ten weekend Polaków czekają dwa pierwsze wyścigi europejskiego sezonu, które potrwają po 50 minut. Sobotni rozpocznie się o godzinie 15:00, zaś niedzielny o 11:20.

Media4Racing Image © Media4Racing

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE