Menu

Nocne Misano na początek sezonu Michała Broniszewskiego

Michał Broniszewski

W nadchodzący weekend Michał Broniszewski weźmie udział w pierwszej rundzie sprinterskiej serii Blancpain na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli we Włoszech. Zmiennikiem polskiego kierowcy w kokpicie samochodu Ferrari 488 GT3 przygotowanego przez szwajcarski zespół Kessel Racing będzie podobnie jak w zeszłym roku Włoch Giacomo Piccini. W sobotę i w niedzielę w dwóch godzinnych wyścigach rywalizować będą łącznie trzydzieści cztery załogi.

Zimowa przerwa wreszcie dobiega końca i bardzo się cieszę z powrotu do ścigania – powiedział Michał Broniszewski.

Przygotowania do sezonu przebiegły pomyślnie. Pojedziemy samochodem z numerem 11 w parze z Giacomo Piccinim, z którym w zeszłym roku wywalczyliśmy tytuł mistrzowski w kategorii Pro Am.

W sezonie 2017 stawka kierowców będzie jeszcze mocniejsza i bardziej liczna. Niektórych spośród rywali dobrze znamy, ale jest też kilku nowych, po których nie wiadomo czego można się spodziewać. Od nas jako obrońców tytułu oczekuje się bardzo dużo. Naszym celem jest oczywiście obrona tytułu mistrzowskiego, a to zawsze zadanie trudniejsze, niż wywalczenie go po raz pierwszy.

Misano to dość krótki tor. Obwód okrążenia to niewiele ponad 4 kilometry, mniej niż w przypadku większości obiektów. To oznacza, że zwłaszcza na początku wyścigów będzie panował na torze spory tłok. Trzeba będzie mieć oczy dookoła głowy.

Sobotni wyścig kwalifikacyjny odbędzie się w ciemnościach, po zapadnięciu zmroku, a to zawsze dodatkowa trudność. W Misano są co najmniej trzy miejsca, w których można wyprzedzać. Znam dobrze ten tor. Startowałem na nim już w przeszłości, tutaj także odbyliśmy wraz z zespołem przedsezonowe testy na początku tego roku.

Nie wiemy jeszcze jaką mocą będziemy dysponować i jakim balastem będzie obciążony nasz samochód. Okaże się to w ostatniej chwili, po rozpoczęciu weekendu, a od tego wiele zależy - dodał Polak.

MB Racing Image © MB Racing

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE