Menu

Charlec Leclerc odnosi pierwsze zwycięstwo w serii GP3

Charles Leclerc / ART Grand Prix

Monakijczyk Charles Leclerc zdominował pierwszy wyścig serii GP3 na torze pod Barceloną, który otworzył sezon 2016. Kierowca zespołu ART Grand Prix objął prowadzenie już na starcie i nie oddał pierwszej lokaty aż do końca rywalizacji.

Leclerc już na starcie popisał się doskonałym refleksem i przed pierwszym zakrętem objął prowadzenie, którego nie oddał aż do końca rywalizacji. Na nic zdały się próby Jake Hughesa, który startował z pierwszej pozycji. Brytyjczyk z zespołu DAMS próbował dotrzymać tempa Leclerc’owi, jednak ten nie dał szans swojemu najbliższemu rywalowi.

Drugi z zawodników ekipy DAMS Kevin Jorg stracił kilka pozycji na starcie, w tym na rzecz Fukuzumiego i Antonio Fuoco, którzy początkowo awansowali na trzecią i piątą lokatę.

Podczas pierwszych kilku okrążeń Hughes nie odstępował Leclerca na krok i trzymał się tuż za nim starając się powrócić na pierwszą lokatę, jednak Monakijczyk ostudził jego wysiłki i z okrążenia na okrążenie powiększał swoją przewagę.

Na trzeciej lokacie podążał Nirei Fukuzumi, który utrzymywał się za drugim Hughes’em, jednak wszystkie oczy były skierowane na walkę o dziesiątą lokatę pomiędzy kierowcami ekipy Koiranen GP - Ralpem Boschungiem, Matevosem Isaakyanem i Matthew Parry’m. Żaden z kierowców nie dał jednak za wygraną i w takiej samej kolejności pojawili się na mecie po dwudziestu dwóch okrążeniach.

Na półmetku rywalizacji prowadzący Leclerc notował 2.2 sekundy przewagi nad drugim Hughes’em. Trzeci pozostawał Fukuzumi utrzymując za sobą Fuoco, za którym jechali Jorg, Albon, Dennis i Oscar Tunjo.

Druga część rywalizacji nie dała zmian na pierwszych pozycjach, do których na mecie dołączyli Nyck de Vries i Ralph Boschung, którzy zamknęli czołową dziesiątkę.

Jedyny Polak w stawce, Artur Janosz z zespołu Trident, wystartował z dwudziestej pierwszej lokaty, jednak całą rywalizację zakończył na szesnastej lokacie.

Image © GP3 / Series Media Service

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE