GP3

Jake Hughes odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w serii GP3. Kierowca ekipy ART Grand Prix zatryumfował w niedzielnym wyścigu na torze Red Bull Ring. Na podium finiszowali także Pedro Piquet (Trident) i Leonardo Pulcini (Campos Racing).

Callum Ilott, juniorski kierowca Ferrari i reprezentant ART Grand Prix, odniósł zwycięstwo w pierwszym wyścigu GP3 na torze Red Bull Ring. Na podium stanęli także Leonardo Pulcini (Campos Racing) i Alessio Lorandi (Trident).

Nikita Mazepin z zespołu ART Grand Prix oraz rozwojowy kierowca zespołu Force India, zwyciężył w swoim pierwszym wyścigu w serii GP3 na torze Barcelona-Catalunya, pokonując swoich zespołowych kolegów Anthoine'a Huberta i Calluma Ilotta, którzy uzupełnili podium.

Zespół Campos Racing potwierdził podpisanie pierwszej umowy z kierowcą na sezon 2018 w serii GP3. Nowym nabytkiem ekipy na zapleczu Formuły 1 jest Simo Laaksonen.

Fiński 19-latek w poprzednim sezonie wyścigowym rywalizował w barwach ekipy Campos w Euroformule Open, w której zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej oraz przetestował bolid GP3 na torze Yas Marina w Abu Zabi.

Bardzo się cieszę, że nasza współpraca będzie kontynuowana w tym sezonie w serii GP3 - przyznał Simo Laaksonen.

Już w ubiegłym sezonie w Euroformule pokazaliśmy, że zespół Campos to bardzo zmotywowana ekipa pełna profesjonalistów.

Nasz ostatni test w GP3 w Abu Zabi pokazał także, że mają najwyższą prędkość.

Wiem, że seria GP3 jest naprawdę trudna, szczególnie dla początkujących kierowców, ale ze zaznajomionym zespołem i dobrym czasem na przygotowania, jestem pewny siebie.

Pierwsza runda serii GP3 została zaplanowana na 12-13 maja na torze Barcelona-Catalunya, po której kierowcy udadzą się na obiekt Paul Ricard w Francji, na którym zmierzą się pod koniec czerwca.

Zwycięstwem Doriana Boccolacciego z zespołu Trident zakończył się finałowy wyścig sezonu GP3. Podium uzupełnili Ryan Tveter oraz Dan Ticktum, który na mecie był pierwotnie drugi, lecz pięciosekundowa kara za przekraczanie limitów toru przesunęła go o jedną pozycję niżej.

Startujący z pierwszego pola Tveter obronił prowadzenie nad resztą stawki. Problemy z kolei miał George Russell, który najechał na krawężniki w zakręcie czwartym i spadł aż na ósmą pozycję.

Tveter swoje prowadzenie utrzymywał do czternastego okrążenia, kiedy Boccolacci za pomocą systemu DRS wyprzedził rywala w jedenastym zakręcie.

Francuz nie oddał prowadzenia już do samej mety aby odnieść pierwsze swoje zwycięstwo w serii GP3. Jego przewaga nad Tveterem wyniosła 5.5s.

Ticktum po wyprzedzeniu Alessio Lorandiego i Steijna Schothorsta awansował na trzecie miejsce, jednak to drugi manewr wyprzedzania ściągnął na niego karę za pozyskanie przewagi wyjeżdżając poza tor.

Russell zakończył ostatecznie wyścig na czwartej pozycji dzięki wyprzedzeniu Arjuna Mainiego oraz kolizji Niko Kariego i Schothorsta, do której doszło na przedostatnim okrążeniu.

Anthoine Hubert finiszował na piątej lokacie przed Karim. Fin miał dużo więcej szczęścia niż Schothorst, który wyścig zakończył na osiemnastej pozycji po zjeździe do alei serwisowej.

Bruno Baptista na przedostatnim okrążeniu zdołał wyprzedzić Arjuna Mainiego, dzięki czemu awansował na siódmą lokatę.

Niko Kari (Arden International) odniósł zwycięstwo w pierwszym wyścigu finałowej już rundy sezonu 2017 GP3. Jest to pierwsze zwycięstwo tego kierowcy, który na torze Yas Marina finiszował przed mistrzem Georgem Russellem oraz Arjunem Mainim.

Start do wyścigu potoczył się po myśli Kariego, który wraz z partnerem Leonardo Pulcinim dobrze rozpoczął zmagania i wyprzedził startującego z pierwszego pola Georga Russella.

Już na początku wyścigu Nirei Fukuzumi zderzył się w ósmym zakręcie z Giuliano Alesim, w wyniku czego obaj zawodnicy musieli zjechać do alei serwisowej.

Tymczasem na torze Pulcini zdołał wyprzedzić Russella, dzięki czemu na pierwszych dwóch pozycjach podążali kierowcy zespołu Arden.

Na piątym okrążeniu doszło do kolejnego okresu Wirtualnego Samochodu Bezpieczeństwa, kiedy Marcos Siebert zatrzymał się w ósmym zakręcie.

Po restarcie Kari utrzymał prowadzenie z kolei Russell wyraźnie przymierzał się do wyprzedzenia Pulciniego, jednak aby uniknąć rywala musiał wyjechać poza tor.

Problemy napotkał także Anthoine Hubert. Reprezentant ekipy ART Grand Prix nagle zwolnił i tracił kolejne pozycje w wyścigu. Niemniej jednak kierowcą, który doprowadził do trzeciego już Wirtualnego Samochodu Bezpieczeństwa był Giuliano Alesi, ponieważ zatrzymał się na torze w dwudziestym zakręcie.

Przy kolejnym restarcie Russell wykorzystał już okazję i wyprzedził Pulciniego, awansując na drugie miejsce.

Niestety dla Włocha nie tylko stracił on pozycję, lecz w jego samochodzie doszło do rozwarstwienia opony, przez co spadł na ostatnią pozycję, a na siedemnastym okrążeniu wycofał z wyścigu.

W ten sposób na podium wskoczył Arjun Maini z Jenzer Motorsport, lecz jego strata na mecie do Russella wyniosła ponad cztery sekundy.

Szans na zwycięstwo nie miał wspomniany Russell, zwłaszcza, że Kari sukcesywnie powiększał przewagę, a ostatecznie wyniosła ona 2.748s.

Na czwartej pozycji finiszował Daniel Ticktum, a piąty był Alessio Lorandi. Kolejne pozycje w czołowej dziesiątce zajęli: Steijn Schothorst, Dorian Boccolacci, Ryan Tveter, Kevin Joerg i Bruno Baptista.

W przyszłym roku sezon GP3 będzie składał się z dziewięciu rund, wszystkich europejskich z wyjątkiem Rosji i Abu Zabi. Do kalendarza dołączą podobnie jak w przypadku F2 zawody na torze Paul Ricard oraz w Soczi.

Alessio Lorandi z Jenzer Motorsport wygrał sprint na torze Jerez. Drugie miejsce przypadło Dorianowi Boccolacciemu (Trident), a trzecie miejsce Niko Kariemu (Arden International). George Russell, który zajął piąte miejsce, został mistrzem GP3.

Z pole position w sprinterskim wyścigu na torze Jerez de la Frontera ruszał Alessio Lorandi z ekipy Jenzer Motorsport. Tuż za jego plecami swoje bolidy ustawili Dorian Boccolacci (Trident) oraz Niko Kari (Arden International). Wczorajszy zwycięzca Nirei Fukuzumi (ART Grand Prix) startował z ósmej lokaty. George Russell (ART Grand Prix), który podczas tego wyścigu mógł zapewnić sobie tytuł mistrzowski GP3, ruszał z siódmej pozycji.

Do wyścigu najlepiej wystartował Lorandi, który obronił pierwszą pozycję. Swoje pozycje zachowali również Boccolacci oraz Niko Kari. Po pierwszym okrążeniu George Russell awansował na szóstą pozycję wyprzedzając Jacka Aitkena.

Po początkowych emocjach, kolejne okrążenia nie wnosiły żadnych zmian w czołówce. Na siedem okrążeń do końca wyścigu Lorandi miał 0.8 sekundy przewagi nad drugim Boccolaccim. Cała pierwsza czwórka mieściła się w trzech sekundach.

Na czternastym okrążeniu doszło do kontaktu pomiędzy Niko Karim i Danielem Ticktumem. Brytyjczyk podczas manewru wyprzedzania uderzył w bolid Fina i wyleciał z toru, przez co musiał wyjechać samochód bezpieczeństwa. Na czwarte miejsce awansował Anthoine Hubert, a na piąte George Russell.

Na ostatnim okrążeniu, po zakończeniu neutralizacji, nie doszło do zmian na czołowych pozycjach. Wygrał Alessio Lorandi (Jenzer Motorsport) przed Dorianem Boccolaccim (Trident) i Niko Karim (Arden Interntional).

Kierowcy zespołu ART Grand Prix finiszowali na pozycjach od czwartej do siódmej, dzięki czemu ekipa ta mogła świętować zwycięstwo, nie tylko wśród kierowców, ale także w klasyfikacji zespołów i to podczas przedostatniej rundy sezonu.

Finał serii GP3 odbędzie się w Abu Zabi 24-26 listopada.

Japończyk Nirei Fukuzumi wygrał sobotni wyścig na torze Jerez de la Frontera. Drugie i trzecie miejsce przypadło jego kolegom z zespołu ART Grand Prix, George’owi Russellowi i Jackowi Aitkenowi.

Z pole position do pierwszego wyścigu GP3, ruszał japoński kierowca ART Grand Prix, Nirei Fukuzumi. Za jego plecami swoje bolidy ustawili jego koledzy z zespołu - Brytyjczycy Jack Aitken i George Russell. Kolejne pola startowe należały do Daniela Ticktuma (DAMS), Anthoine Huberta (ART Grand Prix), Doriana Boccolacciego (Trident), Niko Kariego (Arden International) oraz Tatiany Calderon z teamu DAMS. Kierowcy mieli do pokonania 23 okrążenia.

Najlepiej wystartował Fukuzumi, który obronił swoją pozycję. Na drugie miejsce wskoczył George Russell, który wyprzedził Jacka Aitkena. Z kolei z toru wypadł Kevin Joerg z teamu Trident . Brytyjczyk Ticktum utrzymał swoją czwartą lokatę. Również po kontakcie ucierpiał bolid Południowoafrykańczyka Raoula Hymana. Kierowca Campos Racing musiał zjechać na zmianę przedniego skrzydła.

Już na pierwszych okrążeniach Nirei Fukuzumi odjechał swoim rywalom, przy okazji prezentując świetne tempo wyścigowe. Na piątym okrążeniu do Jacka Aitkena bardzo się zbliżył Ticktum jednak nie był w stanie wyprzedzić swojego rodaka.

Po dziesięciu okrążeniach wyścigu, Nirei Fukuzumi miał prawie dwie sekundy przewagi nad drugim Russellem. Na czternastym okrążeniu na pit stop zjechał Argentyńczyk Marcos Siebert z Campos Racing.

Na osiem okrążeń przed końcem wyścigu w czołówce nadal nie zachodziły żadne zmiany. Prowadził Fukuzumi przed Russellem i Aitkenem. Na czwartym miejscu plasował się Daniel Ticktum. Pięty był Anthoine Hubert.

Wyścig wygrał Nirei Fukuzumi przed Georgem Russellem i Jackiem Aitkenem. Czwarte miejsce przypadło Danielowi Ticktumowi (DAMS), piąte Anthoine Hubertowi (ART Grand Prix), szóste Niko Kariemu (Arden International), siódme Dorianowi Boccolacciemu (Trident). Z pole position do jutrzejszego sprintu wystartuje Giuliano Alesi, który zajął ósmą pozycję na ostatnim okrążeniu wyprzedzając Lorandiego.

Kierowcy ART Grand Prix zdominowali wyścig GP3 na torze Monza. Wyścig wygrał George Russell przed Jackiem Aitkenem i Anthoinem Hubertem.

W związku ze wczorajszą ulewą nad torem Monza, nie udało się przeprowadzić kwalifikacji serii GP3. Ostatecznie z pole position wystartować miał Nirei Fukuzumi z ART Grand Prix, który zajął pierwsze miejsce podczas piątkowego treningu. Jednak z powodu problemów z bolidem Japończyk wycofał się z rywalizacji. Jako pierwszy ruszył z drugiego pola lider klasyfikacji generalnej, George Russell (ART Grandprix), który wygrał start.

Na drugie miejsce awansował Anthoine Hubert, a trzeci był Jack Aitken. Już na pierwszym okrążeniu doszło do zderzenia pomiędzy Leonardo Pulcinim ( Arden International) oraz Alessio Lorandim (Jenzer Motorsport). Po tym incydencie wyjechał samochód bezpieczeństwa.

Po pięciu okrążeniach na prowadzeniu wciąż utrzymywał się George Russell przed Hubertem i Aitkenem. Czwarte miejsce należało do Steijna Schothorsta, piąte do fińskiego kierowcy Niko Kariego (obaj należą do Arden International).

Na dziewiątym okrążeniu wyścig został wznowiony. Po restarcie nic nie zmieniło się w czołówce, jednak walka rozpoczęła się z tyłu stawki. Niko Kari poradził sobie z Schothorstem i awansował na czwartą pozycję, ale przy manewrze wyprzedzania doszło do kontaktu pomiędzy Finem a Holendrem. Również Boccolacci ucierpiał w kontakcie z Tictumem. Francuz miał uszkodzone przednie skrzydło, natomiast brytyjski kierowca przebił oponę.

Na jedenastym okrążeniu Anthoine Hubert wyprzedził kolegę z zespołu ART Grand Prix, George’a Russella, i awansował na pozycję lidera. Z powodu problemów z samochodem swoją piątą pozycję stracił Schothorst.

Za plecami liderów na dwunastym okrążeniu Juan Correa uderzył w samochód Sieberta powodując poważne uszkodzenia auta u Argentyńczyka. Włoch musiał wycofać się z rywalizacji. W incydent zamieszany był również Arjun Maini. Przed karambolem Russell odzyskał pozycję lidera.

Na piętnastym okrążeniu zakończył się okres wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, co wykorzystał Brytyjczyk Jack Aitken awansując na pierwszą pozycję. Zapowiadała się fantastyczna walka pomiędzy trójką kierowców ART Grand Prix o wygraną we włoskim wyścigu.

Na szesnastym okrążeniu George Russell ponownie objął prowadzenie. Na drugie miejsce spadł Aitken, a trzeci był Hubert.

Ostatecznie wyścig, który przekroczył limit czasowy (został skrócony), wygrał George Russell przed Jackiem Aitkenem i Anthoine Hubertem. Na ostatnim okrążeniu szansę na czwarte miejsce stracił Kari, który wpadł poślizg i rozbił bolid. Czwarte miejsce zajął Marcos Siebert, piąte Ryan Tveter, szóste Alesi, siódme Tatiana Calderon, a ósme Julien Falchero.

Ze względu na przedłużającą się sesję kwalifikacyjną F1, zabrakło czasu na rozegranie sobotniego wyścigu GP3 na torze Monza. Odbędzie się on w niedzielę rano, a drugi wyścig został odwołany.

Duże opady deszczu spowodowały, że sesja kwalifikacyjna Formuły 1 nie mogła być płynnie rozgrywana. Łącznie z przerwami trwała ona aż trzy i pół godziny, a to naturalnie przełożyło się na harmonogram serii towarzyszących.

Oryginalnie wyścig Formuły 2 zaplanowany był na godzinę piętnastą czterdzieści. W wyniku opóźnień wystartował on dopiero po osiemnastej, gdy miały skończyć się już zmagania kierowców GP3.

Pogoda pokrzyżowała szyki serii GP3 już w sobotni poranek, gdy miała odbyć się sesja kwalifikacyjna. Ustawienie na starcie zostanie zdeterminowane na podstawie wyników sesji treningowej.

Niedzielny wyścig GP3 odbędzie się o godzinie dziewiątej. Na pole position swój samochód zatrzyma Nirei Fukuzumi.

George Russell z zespołu ART Grand Prix zdominował piątkową sesję kwalifikacyjną do głównego wyścigu GP3 na torze Spa-Francorchamps.

Protegowany Mercedesa bardzo sprawnie wykorzystał przesychający tor, po wcześniejszych opadach deszczu i po sekwencji szybkich okrążeń pokonał obiekt w czasie 2:27.042, co dało mu finalnie 0.274 sekundy przewagi nad swoim zespołowym kolegą Nireim Fukuzumim.

Trzecia lokata finalnie należał do Arjuna Mainiego z zespołu Jenzer Motorsport, za którym znalazł się Jack Aitken, ostatni kierowca ze stratą poniżej sekundy do najszybszego Russella.

Matthieu Vaxiviere, debiutujący w serii GP3 na torze Hungaroring, utrzymał piątą lokatę z czasem 2:28.474, przed szybkimi kierowcami ekipy DAMS - Dorianem Boccolaccim i Ryanem Tveterem.

Ósmy czas należał do Steijna Schothorsta z zespołu Arden International, za którym znależli się Julien Falchero z Campos Racing i zamykająca pierwszą dziesiątkę Tatiana Calderon z ekipy DAMS, który zanotował ponad dwusekundową stratę do najszybszego Brytyjczyka.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone