Menu

Buemi zwycięzcą niedzielnej ePrix Berlina po karze dla Rosenqvista

Felix Rosenqvist

Sebastien Buemi za sprawą kary nałożonej na Felixa Rosenqvista wygrał niedzielny wyścig na lotnisku Tempelhof. Szwed minął linię mety na pierwszym miejscu, lecz po doliczeniu czasu do jego wyniku, został sklasyfikownany na drugiej pozycji. Podium uzupełnił Lucas di Grassi.

Ustawienie na starcie zdeterminowała sesja kwalifikacjna. Pierwsza piątka z fazy zasadniczej toczyła pojedynek w Superpole, gdzie jako pierwszy okrążenie pomiarowe wykonał sobotni zwycięzca Felix Rosenqvist. Zanotował on czas 1:08,208. Zaraz za nim swoją próbę wykonał Sebastien Buemi, który stracił 0,1 do Szweda.

Jako trzeci swój czas uzyskał Jean-Eric Vergne, aczkolwiek jego tempo wyraźnie odstawało od dwóch pozostałych i w końcówce stracił aż 0,8 sekundy do najlepszego wyniku.

Maria Lopez wyjechał na tor jako czwarty i uzyskał trzeci czas przejazdu. Ostatnim zawodnikiem, który miał do pokonania okrążenie pomiarowe był Sam Bird. Brytyjczyk popełnił drobny błąd i uplasował się na czwartej pozycji.

Wyścig o ePrix Berlina rozpoczął się o godzinie 16:00. Rosenqvist wystartował wręcz idealnie z pierwszego pola startowego i już po pierwszych zakrętach miał prawie dwie sekundy przewagi nad drugim w stawce Buemim, za którym podążali Lopez i Sam Bird.

Już podczas trzeciego okrążenia tor opuścił Duval ze względu na uszkodzenia, do jakich doszło podczas zamieszania w pierwszym i drugim zakręcie. Nick Heidfeld zaprezentował bardzo dobre tempo i po trzech okrążeniach awansował aż o cztery pozycje.

Di Grassi po pięciu okrążeniach awansował na szóstą pozycję po zaciekłej walce z Turvey'em, który chwilę potem został wyprzedzony przez Daniela Abta oraz Nico Prosta. Nick Heidfeld z okrążania na okrążenie prezentował coraz szybsze tempo i już na ósmym z nich przesunął się na jedenastą pozycję.

Na siedemnastym okrążeniu Sam Bird zaatakował kolegę z zespołu, aczkolwiek doszło do kolizji, na skutek czego Bird spadł na ósmą pozycję. Di Grassi w podręcznikowy sposób wyprzedził Lopeza awansując tym samym na czwartą pozycję, a chwilę później Daniel Abt przeprowadził udany atak na Argentyńczyka, który tracił tempo, co wskazywało na to, iż auto Lopeza również zostało uszkodzone w kolizji.

Na dwudziestym trzecim okrążeniu kierowcy zjechali do alei serwisowej, aby zmienić samochody. Na stanowisku Mahindry doszło do niebezpiecznej sytuacji. Felix Rosenqvist został wypuszczony prosto w zjeżdżającego do garażu Nicka Heidfelda. Obaj stracili na tym zajściu cenne sekundy.

Mimo tego Szwed znalazł się tuż przed Buemim wyjeżdżając na tor. Do walki o trzecią pozycję z Jeanem Erickiem Vergne włączył się Di Grassi oraz Abt. Chwilę później Francuz popełnił błąd na jednym z zakrętów wyjeżdżając na zewnętrzną część toru i został wyprzedzony przez Di Grassiego, który do samego końca utrzymał swoją pozycję.

Na trzydziestym czwartym okrążeniu sędziowie ogłosili nałożenie dziesięciu sekund kary dla Rosenqvista, za niebezpieczną sytuację podczas zmiany samochodu. Oznaczało to, że Szwed pomimo minięcia lini mety na pierwszym miejscu, musiał zadowolić się drugą pozycją.

Jean-Eric Vergne w samej końcówce wyścigu przegrał walkę o czwartą pozycję z Abtem i spadł na piąte miejsce.Jako ósmy do mety dojechał Prost przed Turveyem, a dziesiątkę zamknął świetnie jadący w ePrix Berlina Nick Heidfeld.

Image © FIA Formula E Media

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE