Menu

Lucas di Grassi zwycięzcą rywalizacji o ePrix Mexico City

Lucas di Grassi / ABT Schaeffler Audi Sport

Lucas di Grassi z zespołu Abt Schaeffler Audi Sport, po kolizji na pierwszym okrążeniu i odważnej strategii, odniósł zwycięstwo podczas ePrix Mexico City na torze Autodromo Hermanos Rodriguez.

Brazylijczyk nie rozpoczął rywalizacji w Meksyku zbyt dobrze, czego przyczyną była odległa pozycja startowa, jak również kolizja w trzecim zakręcie pierwszego okrążenia z Maro Engalem, co spowodowało uszkodzenie tylnego skrzydła.

Kierowca zespołu Abt Schaeffler zdecydował się jednak na zjazd do alei serwisowej po wymianę tylnego spojlera, w czym pomocny był samochód bezpieczeństwa, który pojawił się na torze z powodu zbyt dużych elementów bolidów, po stłuczkach na pierwszym okrążeniu. Di Grassi powrócił na tor na tym samym okrążeniu, jednak znalazł się na końcu stawki, co początkowo nie wróżyło nic dobrego.

Po wznowieniu rywalizacji brazylijski kierowca odrobił kilka pozycji, jednak po kilku okrążeniach zdecydował się na śmiałą decyzję i ponowny zjazd do boksów, tym razem na zmianę bolidu, czego powodem był kolejny wyjazd samochodu bezpieczeństwa na tor, po problemach lidera rywalizacji Olivera Turveya, który zatrzymał się za pierwszym zakrętem, wycofując się ostatecznie z rywalizacji.

Dla Brazylijczyka było to ryzykowne posunięcie, jednak podczas zjazdu do boksu pozostałych konkurentów pozwoliło mu to na objęcie prowadzenia.

Podobną strategię do kierowcy Audi zastosował Jerome d'Ambrosio, który plasował się na drugiej lokacie i wstrzymywał stawkę po jej uformowaniu, co dało dużą przewagę Di Grassiemu i możliwość dojechania do mety na pierwszej lokacie.

Bliski podium był także Jerome d'Ambrosio, jednak walka z pozostałymi zawodnikami spowodowała, że w bolidzie Belga zabrakło wystarczającej ilości energii, co bardzo dobrze wykorzystał Jean-Eric Vergne, który wyprzedził kierowcę zespołu Future Dragon Racing w drugim zakręcie, w ostatnich minutach wyścigu i uplasował się ostatecznie na drugiej lokacie.

Na trzeciej pozycji finalnie znalazł się Sam Bird, który utrzymał za sobą Mitch Evansa z Jaguara, dla którego była to najlepsza lokata w Formule E.

Piąte miejsce na mecie należało ostatecznie do Nicolasa Prosta z zespołu Renault, który wyprzedził Nicka Heidfelda, po jego problemach w ósmym zakręcie, co z walki o punkty wyeliminowało także drugiego kierowcę Mahindry Felixa Rosenqvista.

Jose Maria Lopez zdobył ostatecznie szóstą lokatę, po wcześniejszej walce o zwycięstwo, jednak obrót w późniejszej części wyścigu spowodował zbyt dużą stratę do lidera i brak możliwości rywalizacji o wygraną.

Siódma lokata należała do Daniela Abta, który znalazł się przed Adamem Carrollem, Neslonem Piquetem i Estebanem Gutierrezem, który udanie zadebiutował w Formule E zdobywając jeden punkt.

Problemy w rywalizacji na torze Hermanos Rodriguez dopadły także Sebastiena Buemiego, który plasował się w czołowej szóstce, na początku rywalizacji, jednak obrót bolidu w późniejszej fazie rywalizacji spowodował spadek w zestawieniu, co pozwoliło ukończyć wyścig dopiero na trzynastej lokacie przed Jeromem d'Ambrosio.

Image © LAT / Formula E

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE