Menu

Lucas di Grassi wygrywa wyścig o ePrix Paryża za samochodem bezpieczeństwa

Lucas di Grassi / ABT Schaeffler Audi Sport

Lucas di Grassi z zespołu ABT Schaeffler Audi Sport wygrał rywalizację na ulicznym torze w Paryżu tuż przed Jean-Eric’em Vergne i Sebastienem Buemim. Wyścig zakończył się jednak za samochodem bezpieczeństwa po wypadku Ma Qing Hua, na cztery okrążenia przed metą.

Bardzo dobrym startem do ePrix Paryża popisał się Lucas di Grassi, który na dojeździe do pierwszego zakrętu zdołał poradzić sobie ze zwycięzcą kwalifikacji Sam’em Birid’em, który po krótkiej chwili spadł także za Jean-Eric’a Vergne’a.

Tuż za czołową trójką plasował się po starcie Nicolas Prost utrzymując za sobą Stephane’a Sarrazin’a i Oliver’a Turvey’a, który zanotował awans o jedną lokatę, podobnie jak Sebastien Buemi i Jerome D’Ambrosio, którzy poradzili sobie z kierowcą ekipy Andretti Robinem Frijnsem.

Już na szóstym okrążeniu z rywalizacją na ulicznym paryskim obiekcie pożegnał się Loic Duval, którego bolid odmówił posłuszeństwa na jednym z zakrętów. Z powodu zatrzymania się kierowcy zespołu Dragon Racing w niebezpiecznym miejscu, sędziowie zdecydowali się na pełną żółtą flagę, jednak po kilku chwilach kierowcy powrócili do rywalizacji o kolejne punkty.

Bardzo dobrym manewrem wyprzedzania w pierwszej fazie wyścigu popisał się Sebastien Buemi, który poradził sobie z Oliverem Turveyem, co dało mu awans na szóstą lokatę. Brytyjczyk nie miał jednak szczęścia i już na kolejnym okrążeniu spadł na ósme miejsce za Robina Frijnsa, który wykorzystał późne hamowanie do jednego z zakrętów, co pozwoliło mu awansować przed kierowcę NEXTEV TCR.

Mimo długiej obrony ósmej lokaty przed Antonio Felixem da Costą, Turvey uległ ostatecznie kierowcy zespołu Aguri i spadł na dziewiąte miejsce. Zespołowy kolega Brytyjczyka, broniący mistrzowskiego tytułu Nelson Piquet Jr, również stracił dwie lokaty, a następnie kolejne, czego powodem był problem z bolidem. Brazylijczyk zjechał do boksu na przedwczesną zmianę bolidu i powrócił na tor ze stratą jednego okrążenia.

Jadący na szóstym miejscu Sebastien Buemi z okrążenia na okrążenie zmniejszał swoją stratę do Stephane’a Sarrazin’a, którego wyprzedził i awansował za swojego zespołowego kolegę Nicolasa Prosta, do którego tracił ponad pół sekundy. Szwajcar bardzo szybko jednak dojechał także do Francuza i wskoczył na czwarte miejsce.

Dwudzieste drugie okrążenie rywalizacji przyniosło pierwsze zjazdy do boksów, jednak czołówka postanowiła poczekać na zmianę bolidów do kolejnego okrążenia. Postój w boksach nie dał jednak żadnych zmian na pozycjach i czołówka rywalizacji powróciła na tor w takiej samej kolejności.

Długą walkę o trzecią lokatę, po wyjeździe z boksów, stoczyli Sam Bird i Sebastien Buemi, choć Szwajcar musiał początkowo odrabiać ponad dwusekundową stratę do rywala. Buemi nie dał jednak za wygraną i dojechał do kierowcy DS Virgin Racing, choć wyprzedzenie nie było już tak do końca oczywiste.

Awans kierowcy Renault e.Dams, na trzecie miejsce, przyszedł jednak na czterdziestym okrążeniu, kiedy Brytyjczyk zbyt późno rozpoczął hamowanie do jednego z zakrętów i musiał ratować się miejscem wyjazdowym, aby nie uderzyć w bandę okalającą tor. Kierowca zespołu DS Virgin Racing zdołał jednak powrócić na tor, choć dopiero na szóstym miejscu tuż za Stephane Sarrazine’m.

Na cztery okrążenia przed metą panowanie nad swoim bolidem stracił Ma Qing Hua, który uderzył w bandę uszkadzając lewą część swojego bolidu, co wywołało wywieszenie żółtych flag a po chwili wyjazd na tor samochodu bezpieczeństwa.

Z powody byt dużej ilości odłamków na torze oraz samego bolidu, kierowcy zakończyli rywalizację o ePrix Paryża za samochodem bezpieczeństwa, w niezmienionej kolejności.

Zwycięzcą wyścigu został Lucas di Grassi przed Jean-Eric’iem Vergne, i Sebastienem Buemiem, który uzupełnił podium.

Czwarty ostatecznie był drugi zawodnik zespołu Renault e.Dams Nicolas Prost, który zdołał utrzymać za sobą Stephane’a Sarrazine’a i Sam’a Bird’a.

Siódmy był Robin Frijns przed Antonio Felixem da Costą, Bruno Senną i Danielem Abt’em, który zamknął czołową dziesiątkę.

Image © Formula E

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE