Formuła E

Daniel Abt - Audi Sport

Daniel Abt zwycięzcą wyścigu o ePrix Berlina na lotnisku Tempelhof

Daniel Abt z zespołu Audi Sport nie dał szans swoim rywalom i jako miejscowy bohater minął linię mety na pierwszym miejscu, pozostawiając za sobą swojego zespołowego kolegę Lucasa di Grassiego oraz Jean-Erica Vergne'a.

Niemiecki kierowca, zdobywca pole position, nie pozwolił swoim rywalom na odebranie sobie pierwszej lokaty i objął prowadzenie po zgaśnięciu czerwonych świateł, pozostawiając za sobą Olivera Turveya.

Bardzo dobrym startem popisał się także Vergne, który już na pierwszych okrążeniach poradził sobie z Jeromem d'Ambrosio, który stracił kolejne lokaty na rzecz Lucasa di Grassiego, a także Sebastiena Buemiego.

Jedenaste okrążenie przyniosło niewielką zmianę w czołowej piątce. Na prowadzeniu nadal pozostawał Daniel Abt, który z okrążenia na okrążenie budował swoją przewagę nad Turveyem, jednak zacięty bój toczył się o trzecią lokatę, którą stracił Vergne, zostając w trzech zakrętach wyprzedzony przed Di Grassiego i Buemiego.

Vergne nie pozostawał jednak dłużny swoim rywalom, choć odebranie straconych pozycji udało się jedynie w przypadku Buemiego, co stało nie na krótko przed otwarciem alei serwisowej na dwudziestym trzecim okrążeniu.

Jako pierwszy z czołówki na swój pit stop zdecydował się Oliver Turvey, który posiadał najmniejszą ilość energii i mimo perfekcyjnej zmiany bolidu, po wyjeździe na tor musiał zadowolić się trzecią pozycją, za duetem Audi, który poradził sobie jeszcze lepiej.

Czwarte miejsce odzyskał Buemi, który dokonał szybkiej zmiany bolidu, natomiast problemy pojawiły się u lidera klasyfikacji generalnej Vergne'a, który wyjechał z boksów za plecami Szwajcara z ekipy e.dams.

Prowadzący Daniel Abt, mimo bliskiej jazdy Di Grassiego przez kilka okrążeń, nie dał się sprowokować i po raz kolejny rozpoczął budowanie swojej przewagi nad rywalami.

Dublet niemieckiej ekipy pozostawał niezagrożony, a fani mogli skupić się na rywalizacji o trzecią lokatę, która zapowiadała się fascynująco, czego powodem było zbliżanie się Buemiego i Vergne'a do trzeciego Turveya.

Brytyjczyk finalnie poddał się obu swoim przeciwnikom i na kolejnych okrążeniach spadł za plecy Buemiego, a następnie Vergne'a, który wykorzystał swoją prędkość i znalazł się także przed Szwajcarem z numerem #9.

Jako pierwszy na mecie zjawił się niezagrożony Daniel Abt, przed swoim zespołowym kolegą Lucasem di Grassim oraz Jean-Eric'iem Vergne, który uzupełnił podium.

Czwarty finalnie był Sebastien Buemi przed Oliverem Turveyem, za którymi znaleźli się Mitch Evans, Sam Bird, Maro Engel, Andre Lotterer i zamykający czołową dziesiątkę Nick Heidfeld.

Kolejna runda mistrzostw Formuły odbędzie się w Zurychu 10 czerwca.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone