Formuła 2

Alexander Albon - DAMS / © Formula 2 / Series Media Service

Alexander Albon odnosi zwycięstwo w pełnym chaosu wyścigu w Baku

W pełnym chaosu wyścigu Formuły 2 na ulicznym torze w Baku, zwycięstwo odniósł Alexander Albon, który ustrzegł się wszelkich incydentów na torze. Kierowca zespołu DAMS na ostatnich okrążeniach wyprzedził Antonio Fuoco, który stanął na najniższym stopniu podium, zostając wyprzedzonym również przez Jacka Aitkena.

Na starcie wyścigu George Russell wysunął się na prowadzenie przed Albona, lecz Tajlandczyk szybko odzyskał swoją pozycję. Aitken i Merhi zaliczyli opóźniony start i spadli w klasyfikacji na ostatnie pozycje.

Pierwsze okrążenia pełne chaosu doprowadziły do incydentu z udziałem Luki Ghiotto, który uderzył w bandę w czternastym zakręcie, po tym jak przejeżdżając przez krawężnik stracił panowanie nad samochodem. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.

Na czele stawki za prowadzącymi Albonem i Russellem podążali Nyck de Vries, Arjun Maini i piąty Sergio Sette Camara.

Tuż po restarcie Albon utrzymał prowadzenie, a na czwarte miejsce awansował Camara, któremu udało się wyprzedzić Mainiego.

Russell na drugiej pozycji nie odpuszczał jednak i starał się wywalczyć prowadzenie, niemniej jednak bezpośredni pojedynek na torze przerwał zjazd protegowanego Mercedesa do alei serwisowej.

Na kolejnym okrążeniu również lider wyścigu pojawił się na swoim stanowisku serwisowym, jednak wolna zmiana kosztowała go spadek za Russella oraz trzeciego De Vriesa.

Niestety wyścig zakończył się dla Mainiego. Jego problemy zaczęły być widoczne, kiedy kierowca zwolnił na torze, a ostatecznie zespół zadecydował o wycofaniu kierowcy z rywalizacji.

Do przetasowań w stawce dochodziło także na dalszych pozycjach. Sette Camara po zbyt szerokim wyjeździe w szesnastym zakręcie stracił pozycję na rzecz Artioma Markiełowa, ale sytuację jeszcze lepiej wykorzystał Fukuzumi, który wskoczył przed obu rywali na szóste miejsce. Japończyk dysponował dobrym tempem i szybko odrobił stratę do podążającego przed nim R. Nissany.

Fukuzmi jednak nie wyprzedził rywala, a co więcej stracił kilka pozycji na rzecz Markiełowa, Camary i Latifiego.

Pozycja Nissaniego nadal była zagrożona, lecz tym razem przez zbliżającego się Markiełowa. Izraelczyk czując presję popełnił niestety błąd i rozbił samochód o ścianę w czwartym zakręcie, co doprowadziło do drugiego już w tym wyścigu wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Kilku kierowców wykorzystało ten moment na zjazd do alei serwisowej.

Restart okazał się niezwykle chaotyczny. Zimne hamulce w samochodzie De Vriesa i zbyt późne hamowanie sprawiły, że kierowca przestrzelił zakręt, próbując po wewnętrznej wyprzedzić Russella. Lider wyścigu, aby nie uderzyć w rywala również musiał ratować się poboczem w zakręcie. Poza torem znalazł się także Markiełow.

Prowadzenie w wyścigu objął Fuoco przed Albonem i Sette Camarą. Sytuacja zmieniła się jednak w momencie pojawienia się żółtej flagi. Zbyt mocne zwolnienie przez Fuoco kosztowało go utratę pierwszej pozycji w pierwszym zakręcie, gdzie wyprzedził go Albon. Fuoco stracił kolejną lokatę w trzecim zakręcie, ulegając Jackowi Aitkenowi.

Albon linię mety przekroczył z przewagą 1.9s nad Aitkenem. Fuoco ostatecznie utrzymał trzecią pozycję.

Sergio Sette Camara finiszował poza podium, a piąty był Nicholas Latifi, którego przewaga nad szóstym Lando Norrisem wyniosła zaledwie pół sekundy.

Kolejne pozycje w czołowej dziesiątce zajęli: Ralf Boschung, Roberto Merhi (pole position do sprinterskiego wyścigu), Tadasuke Makino i Sean Gelael.

Najbardziej rozczarowany wynikiem, George Russell, był dopiero dwunasty.

Wyścigu nie ukończyło aż pięciu kierowców: De Vries, Markiełow, Nissany, Maini i Gunther.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone