Formuła 1

Siergiej Sirotkin - Williams Martini Racing / © Williams F1

Williams przyznaje, że jest w stanie uporać się z problemem tylnego skrzydła

Zespół Williams jest przekonany, że będzie w stanie rozwiązać problem tylnych skrzydeł, które nie zdały egzaminu podczas weekendu na torze Silverstone.

Podczas GP Wielkiej Brytanii obaj kierowcy zespołu mieli spore problemy w sesji kwalifikacyjnej, ponieważ doszło do znacznego spadku siły dociskowej dyfuzora wygenerowany przez otwarcie i ponowne zamknięcie systemu DRS tylnego skrzydła. Towarzyszy temu na ogół wystąpienie chwilowej, częściowej lub całkowitej utraty sterowności.

W tej sytuacji jest to tak ekstremalna utrata siły dociskowej, że nie jest bezpieczna - powiedział Paddy Lowe, główny inżynier techniczny, w rozmowie z Autosportem.

Oczywiście mogliśmy rozważyć ściganie się bez użycia DRS, ale to nie jest sposób na rywalizację.

Jestem pewien, że istnieje sposób, aby uporać się z tym problemem, tylko musimy go zrozumieć. Nie sądzę, aby z tym tylnym skrzydłem było zasadniczo coś nie tak. Jest to coś w sposobie, w jaki wszystko zostało połączone. Właśnie to połączenie powoduje pewne dziwne zjawisko.

Nie mamy jeszcze odpowiedzi i musimy dokonać jeszcze kilku ocen.

Nowe skrzydło powinno być rozwiązaniem dla maksymalnego docisku, zwłaszcza na takich torach jak Hungaroring i Singapur. Więcej aktualizacji ma pojawić się w Niemczech oraz na Węgrzech, jednak Lowe nie obiecał żadnego konkretnego wyniku i nie ujawnił jakiego rodzaju rozwiązania mogą to być.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone