Formuła 1

Lance Stroll - Williams Racing

Usterka aerodynamiczna powodem problemów kierowców Williamsa

Zawodnicy zespołu z Grove z pewnością nie zapamiętają najlepiej kwalifikacji do GP Wielkiej Brytanii. Obaj już na początku sesji zameldowali się na żwirowym poboczu i zajęli dwa ostatnie miejsca w zestawieniu z wynikami.

Lance Stroll na wejściu w zakręt Brooklands stracił panowanie nad swoim samochodem i wyjechał na pobocze. Niestety jednak utknął w żwirze na stałe i w ten sposób zakończył udział w sesji kwalifikacyjnej.

Bliźniaczo podobną przygodę chwilę później zaliczył Siergiej Sirotkin, który tym razem w zakręcie Stowe znalazł się poza torem. Rosjanin miał jednak więcej szczęścia, ponieważ zdołał wyjechać ze żwiru i powrócić do alei serwisowej. Później nawet uzyskał czas okrążenia, jednak nie pozwolił on na awans do Q2.

Mamy do czynienia ze zjawiskiem, którego nie widzieliśmy przez cały rok albo i nawet kiedykolwiek. Polega ono na tym, że aktywacja DRS powoduje utratę aerodynamicznego dociążania podłogi i później na wejściu w zakręt to nie powraca do normalnego stanu. W obu przypadkach, auta znalazły się w wirażu bez dociążonej podłogi, co miało oczywiste konsekwencje – wyjaśnił dyrektor techniczny Williamsa, Paddy Lowe.

Przyjechaliśmy tutaj z wieloma nowymi częściami, które sprawdzaliśmy podczas piątkowych treningów. To nowe zjawisko powiązane z DRS wystąpiło tylko podczas pierwszej sesji, ale zostało źle zdiagnozowane, ponieważ uważano, że spowodowała je określona konfiguracja, z której zrezygnowaliśmy na resztę weekendu. Musimy zrozumieć dokładnie, jaka zmiana przyczyniła się do tego kłopotu.

Lance Stroll nawet nie zdążył uzyskać czasu okrążenia w trakcie kwalifikacji do GP Wielkiej Brytanii. Kanadyjczyk jednak podkreślił, że Williams od miesięcy nie może okiełznać auta FW41.

Zrobiłem dokładnie to samo, co robiłem przez cały weekend wjeżdżając w szósty zakręt i samochód puścił, bardzo agresywnie. Przez cały sezon zmagamy się ze stabilnością, maszyna jest bardzo nieprzewidywalna i musimy spojrzeć w detale. To było po prostu dziwne i byłem dość zszokowany tym, że do tego doszło tak nagle. Potem znalazłem się w żwirze i nic już nie mogłem zrobić – skomentował kierowca ekipy z Grove.

Nawet jeśli zawodnicy Williamsa nie mieliby problemów, to i tak strata do reszty stawki jest bardzo duża, z czego świetnie zdaje sobie sprawę Siergiej Sirotkin.

Gdybyśmy nawet pokonali idealne okrążenie, to nadal zabrakłoby nam sześciu dziesiątych sekundy do tego, aby awansować do Q2 – powiedział Rosjanin.

GP Wielkiej Brytanii to oczywiście domowy wyścig dla zespołu Williams. Niewątpliwie forma ekipy nie jest zbyt przyjemnym obrazem dla będącego na torze Silverstone jej założyciela - Franka Williamsa.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone