Formuła 1

Romain Grosjean - Haas F1 Team

Steiner: Przyszłość Grosjeana nie jest zagrożona

Szef zespołu Haas zaprzeczył doniesieniom, według których po fatalnym początku sezonu, Romain Grosjean miałby stracić posadę kierowcy etatowego.

Francuz w dość niechlubny sposób zakończył udział w dwóch poprzednich wyścigach. W GP Azerbejdżanu rozbił swoje auto podczas neutralizacji, a dwa tygodnie później, w Hiszpanii spowodował karambol na trzecim zakręcie, zaliczając piruet i eliminując z zawodów Nico Hulkenberga oraz Pierre Gasly’ego.

Za ostatni incydent Romain Grosjean został ukarany przesunięciem o trzy pozycje na starcie do GP Monako. Jest to bardzo kosztowne, ponieważ na ulicach Monte Carlo wyprzedzanie jest w praktyce niemożliwe.

Nawet o tym nie rozmawialiśmy. Gdy ktoś ma za sobą dwa złe wyścigi, nie ma żadnego powodu do tego, aby tworzyć plotki i zajmować się tym. Jedyne czego chcę, to przywrócić Romaina na właściwe tory, ponieważ wiemy, że jest w stanie rywalizować. Nie jestem osobą, która gdy widzi leżącego, próbuje go jeszcze kopnąć, to nie fair. Z pewnością on wie lepiej niż my wszyscy czego nie robić, aby nie powtórzyć Baku czy Barcelony. Ale, czy może się to zdarzyć ponownie? Oczywiście, że tak, to przecież Monte Carlo. Zaprzestańcie jednak tych spekulacji, bo o tym nie rozmawialiśmy – wyjaśnił Gunther Steiner.

Zamiast tego szef zespołu Haas próbował zachęcić swojego kierowcę do bardziej pozytywnego myślenia. Niewątpliwie wsparcie jest czymś, czego Romain Grosjean może bardzo potrzebować w tym momencie i właśnie to może sprawić, że upora się z problemami.

Podczas wyścigu podszedłem i porozmawiałem z nim, ponieważ wiem jakie to jest uczucie, gdy dzieje się coś takiego, każdy z nas miał trudne momenty w naszym życiu. Powiedziałem mu, żeby zapomniał o tym, nie ma potrzeby się tym katować, wiesz co możesz zrobić i przejdź nad tym do porządku dziennego. Skup się na kolejnym wyścigu i myśl pozytywnie – relacjonował.

Gunther Steiner wypowiedział się również na temat kary, jaką otrzymał Romain Grosjean. Jasno dał do zrozumienia, że była ona nieunikniona, ale jednocześnie liczy na to, że FIA będzie podobnie karała za tego typu wykroczenia kierowców innych ekip.

W emocjach powiedziałbym, że ta kara jest brutalna. Patrząc wstecz, nie da się niczemu zapobiec, ponieważ gdzie byśmy wtedy skończyli? Trudno to określić, on nie zrobił nic celowo, ani nie wjechał w nikogo. Dla mnie chodzi tutaj bardziej o konsekwencję w decyzjach, aby następnym razem, ktoś kto popełni podobne wykroczenie, otrzymał taką samą karę. Kevin został wyeliminowany z zawodów w Baku, straciliśmy połowę samochodu podczas incydentu na starcie i wtedy była to kara 10 sekund. Na tamtym torze, jeśli już jesteś na ostatniej pozycji, jest to zdecydowanie mniej niż kara przesunięcia o trzy pozycje na kolejny wyścig. Należy coś z tym zrobić – podsumował.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone