Formuła 1

Sebastian Vettel: Bardziej zirytował mnie czas pit stopu niż zderzenie z Verstappenem

Błąd popełniony przez Maxa Verstappena i kolizja kosztowała Sebastiana Vettela utratę kilku pozycji w GP Chin.

Początkowo wyścig układał się na korzyść kierowcy Ferrari, który na starcie obronił pozycję, lecz tuż po pierwszym pit stopie stracił prowadzenie na rzecz Valtteriego Bottasa. Następnie stał się ofiarą Maxa Verstappena, który w wyniku zbyt późnego hamowania doprowadził do kontaktu w zakręcie.

Nie mam nic do powiedzenia na ten temat - powiedział przez team radio tuż po zdarzeniu Sebastian Vettel, jednak po zakończonym wyścigu dodał: Najpierw byłem bardzo zły, ponieważ to nic miłego, kiedy zostajesz uderzony i obracasz się.

Zauważyłem go dość późno, ale zostawiłem mu miejsce. Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że nadjedzie wcześniej. Nie mogłem nic zrobić, ponieważ był na świeżych oponach. Nie było sensu bronić się przed nim czy Danielem, ponieważ byli o wiele szybsi na nowych oponach.

Jednak oczywiście popełnił błąd, zblokował opony, co się zdarza. Przez cały wyścig mieliśmy wiatr na prostej i przypuszczam, że źle ocenił sytuację.

Po wyścigu Vettel rozmawiał z Verstappenem o zaistniałej sytuacji, za którą odpowiedzialność wziął na siebie Holender. Zdaniem Vettela młody wiek Verstappena nie jest powodem, żeby go tłumaczyć.

Przejechał wystarczającą ilość wyścigów. To może się zdarzyć każdemu z nas, nawet jeśli kierowca ma na koncie 300 wyścigów. W samochodzie odpowiednia ocena sytuacji jest bardzo trudna, ale musisz o tym pamiętać i nie doprowadzić do zderzenia.

Mieliśmy sporo szczęścia, że kontynuowaliśmy wyścig, ponieważ po takich incydentach uszkodzenia zdarzają się poważniejsze.

Niemniej jednak to nie stłuczka z Verstappen wprawiła Vettela w największą irytację. Kierowcę Ferrari zawiódł bowiem czas wykonania pit stopu, po którym stracił prowadzenie.

Czas pit stopu zirytował mnie mocniej niż stłuczka, ponieważ kontrolowaliśmy wyścig, a opony nie były zniszczone. W porównaniu do Bahrajnu lepiej kontrolowaliśmy zużycie opon. Byliśmy ponadto przekonani, że będziemy mieć wystarczająco dużo czasu, aby utrzymać się z przodu, ale wygląda na to, że Valtteri wykonał dobre okrążeniu po swoim postoju i to on znalazł się z przodu.

W niekorzystnej sytuacji na tor wyjechał także samochód bezpieczeństwa, w przeciwieństwie do duetu Red Bull Racing, którzy idealnie wykorzystali sytuację zjeżdżając na wymianę opon.

Jednak po fakcie każdy jest mądry - kontynuował Vettel. Razem z Valtterim nie mieliśmy szansy, aby zareagować na samochód bezpieczeństwa, ponieważ sygnalizacja o neutralizacji pojawiła się tuż po pokonaniu ostatniego zakrętu. Pięć lub dziesięć sekund wcześniej mielibyśmy szansę pomyśleć o zmianie, ale było to niemożliwe.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone