Formuła 1

Rubens Barrichello / © IMSA

Rubens Barrichello przeszedł operację usunięcia guza

Rubens Barrichello może mówić o dużym szczęściu po ostatnich wydarzeniach, w wyniku których trafił do szpitala, ponieważ lekarze wykryli na szyi byłego kierowcy Formuły 1 guza.

Brazylijczyk został zabrany do szpitala po tym jak w domu doznał silnego bólu głowy. Kilka dni później został zwolniony do domu, lecz musiał przejść operację usunięcia guza.

Po tym co się stało przeszedłem kilka badań kontrolnych, aby dowiedzieć się więcej o moim stanie zdrowia i lekarze znaleźli guza na mojej szyi, którego usunęli po wyścigu na Interlagos (Stock Car Brasil - powiedział Barrichello w wywiadzie telewizyjnym podczas programu "Conversa com Bial".

Musiałem go usunąć, chociaż był to łagodny nowotwór, jednak urósłby i nie chciałbym mieć dyskomfortu w samochodzie.

Barrichello może jednak mówić o podwójnym szczęściu, ponieważ główny powód jego wizyty w szpitalu mógł być poważniejszy w skutkach.

Przyjaciel, który jest lekarzem zauważył, że byłem w złej formie, ale mam dużo szczęścia. Żyła, która otworzyła się z powodu złej formacji, odrodziła się za pomocą własnej krwi w ciągu dwóch godzin.

Kiedy przyjechałem do szpitala, włożyli kaniulę i zobaczyli, że żyła sama zamknęła się. Kiedy opuszczałem szpital powiedziano mi, że zaledwie 14 procent ludzi wychodzi z tego w takim stanie, w jakim ja.

W wielu przypadkach konsekwencje są poważniejsze i długotrwałe, a można nawet umrzeć.

Odnośnie wypadku w domu, powiedział: Brałem prysznic w domu i nagle poczułem mocny ból głowy. Od zera do dziesięciu - dałbym 8 osiem albo dziewięć, tak mocny był to ból!

Leżałem na podłodze, nie chciałem nikogo budzić. Jednak bolało naprawdę mocno. Wróciłem do sypialni i obudziłem Silvanę (żonę). Zrobiło mi się niedobrze i zdałem sobie sprawę, że trzeba jechać do szpitala.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone