Formuła 1

Daniel Ricciardo - Red Bull Racing

Ricciardo po kwalifikacjach: Po prostu miałem pecha

Australijczyk uważa, że brak szczęścia spowodował, iż nie awansował do Q3 i wystartuje do GP Węgier dopiero z dwunastej pozycji.

Już w pierwszej części sesji kwalifikacyjnej zespół Red Bull Racing podjął kompletnie złe decyzje dotyczące doboru ogumienia przez Daniela Ricciardo. Na przesychający tor został wysłany na oponach miękkich, które dawały znacznie mniejszą przyczepność od ultra miękkich, z których korzystała reszta stawki. Rzutem na taśmę udało mu się awansować do Q2, ale na tym jego udział w „czasówce” się zakończył.

Deszcz zaczął padać i pierwszy kierowca na torze miał najlepsze warunki, potem już było tylko coraz gorzej. Stroll zaliczył piruet przede mną, a ja musiałem zwolnić. Na kolejnych okrążeniach było już za mokro na opony przejściowe. W ostatnim sektorze jedynie próbowałem przetrwać. W związku z tym musieliśmy założyć ogumienie deszczowe i byliśmy na bardzo odległej pozycji. Na pierwszym okrążeniu miałem kierowcę przed sobą, więc pech mnie nie opuszczał – relacjonował kierowca Red Bulla.

Daniel Ricciardo skomentował także swój bardzo ryzykowny występ w pierwszej części sesji kwalifikacyjnej.

Zaryzykowaliśmy i skorzystaliśmy z miękkich opon w Q1. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że z całą pewnością wybrałbym mieszankę ultra miękką, bo było po prostu zbyt blisko. Plan był taki, żeby użyć miękkiej opony w Q1 na suchej nawierzchni, po prostu było bliżej niż byśmy tego oczekiwali.

GP Węgier miało być dla zespołu Red Bull Racing jednym z wyścigów, na których mieli nawiązać równą walkę z Mercedesem i Ferrari. Po treningach i kwalifikacjach należy stwierdzić, że rzeczywistość okazała się nieco inna.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone