Formuła 1

Nico Hulkenberg - Renault

Renault spodziewa się wyrównanej walki w środku stawki

Bob Bell, dyrektor techniczny Renault oznajmił, że jest rozczarowany miejscem w klasyfikacji konstruktorów oraz wynikami swojego zespołu na tle McLarena czy Red Bulla. Przekonuje jednak, że francuska ekipa powinna stać się czwartą siłą w stawce pod koniec sezonu.

Po trzech tegorocznych rundach F1, ekipa z Enstone ustępuje McLarenowi czy Red Bullowi w klasyfikacji generalnej konstruktorów, zajmując dopiero piąte miejsce z dorobkiem 25 punktów.

Zespół z Woking po nieudanych trzech latach współpracy z Hondą, od tego sezonu przeszedł na silniki Renault. Bob Bell nie ukrywał, że informacja ta dla fabrycznej ekipy była sporym zmartwieniem.

Jesteśmy rozczarowani. Liczyliśmy na zbliżenie się do czołowych ekip, lecz do tego nie doszło. Gdy McLaren w końcu zdecydował się korzystać z naszych silników, byliśmy bardzo zmartwieni. Jednakże, tracimy teraz tylko 3 punkty, więc jesteśmy zadowoleni. Wyraźnie Toro Rosso oraz Haas poprawili swoją konkurencyjność i utrudniają nam zdobywanie większych punktów – powiedział dla ESPNF1.

Wiemy, że McLaren jest świetnym zespołem i na pewno bardzo się rozwinie. Będziemy więc robić to samo i liczymy na wyrównaną walkę. Mamy na to cały sezon.

Na pytanie o możliwość walki z Mercedesem lub Ferrari, Bob Bell odpowiedział: Nie wiem, czy jesteśmy zdolni do zmniejszenia tej przepaści, która nas dzieli. Jednak, mamy szanse krok po kroku ją ograniczać. To prawo zmniejszających się zysków, gdyż znaleźli już pełne możliwości bolidu oraz silnika. My nie, więc mamy łatwiejszą drogę do wyciągania większego potencjału z auta.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone