Formuła 1

Max Verstappen - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Nagły wzrost mocy przyczyną wypadku Maxa Verstappena

Holender uznał, że winnym jego wypadku w pierwszej części sesji kwalifikacyjnej do GP Bahrajnu był nagły wzrost mocy jednostki napędowej Renault o 150KM.

Kierowca zespołu Red Bull Racing uzyskał czas, który bez najmniejszych problemów dawał mu awans do Q2, ale pomimo tego chwilę później znalazł się on w barierze przy trzecim zakręcie. Początkowo wydawało się, że to był błąd zawodnika, lecz jak się okazało przyczyna kompletnie zniszczonych kwalifikacji dla Holendra była zupełnie inna.

Przed spotkaniem z dziennikarzami Max Verstappen dokładnie sprawdził dane z telemetrii, które wykazały, że niespodziewany przyrost mocy spowodował, że rozbił samochód.

To był pech. Przestudiowałem dane i zobaczyłem, że mieliśmy wzrost mocy o 150KM, co jest dość dziwne. Zakręt nie jest pokonywany pełnym gazem. Dość agresywnie uślizgnąłem tylne opony i potem zaliczyłem piruet. W ogóle się tego nie spodziewałem. Z dodatkowymi 150KM i gdy jedziesz na limicie, jest naprawdę trudno – relacjonował Holender.

To jest już drugi piruet dla Maxa Verstappena w sezonie 2018, poprzedni miał miejsce podczas wyścigu o GP Australii, gdy próbował wyprzedzić Kevina Magnussena. Czy Holender po prostu nie jest w stanie utrzymać nerwów na wodzy? Do jutrzejszego wyścigu wystartuje z piętnastej pozycji.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone