Formuła 1

Max Verstappen i Daniel Ricciardo - Aston Martin Red Bull Racing

Lauda: W 70 procentach winę ponosi Verstappen

Niki Lauda uważa, że większą winę za kolizję obu Red Bulli podczas Grand Prix Azerbejdżanu ponosi Max Verstappen.

Podczas wyścigu w Azerbejdżanie doszło do incydentu między Maxem Verstappenem i Danielem Ricciardo w walce o czwartą pozycję. Incydent wykluczył obu kierowców Red Bulla z dalszego udziału w wyścigu. Podobna sytuacja miała miejsce w GP Hiszpanii w 2016 roku pomiędzy Lewisem Hamiltonem i Nico Rosbergiem w Mercedesie. Lauda zasugerował, by Red Bull zastosował się do ich taktyki sprzed lat.

Przyprowadziłbym ich do biura razem z Toto i powiedziałbym, ile muszą zapłacić za szkody, jakie wyrządzili. Tak naprawdę to pomyśleliśmy o tym tylko jeden raz, ale nie musieliśmy tego robić. Dla mnie winę w 70 procentach ponosi Verstappen, a w 30 Ricciardo. Jechał za nim, więc co mógł zrobić ten biedny kierowca? – powiedział po wyścigu trzykrotny mistrz świata.

Toto Wolff określił incydent pomiędzy Verstappenem a Ricciardo mianem filmu, ponieważ zawierał on wiele sytuacji zwrotnych. Szef Mercedesa przypomniał jak ważną rolę odgrywa sztab ludzi, których nie widać w wyścigu, a ci ciężko pracują na sukces zespołu.

Mieliśmy to dwukrotnie w Spa [2014] i Barcelonie [2016]. Musisz ponownie przypomnieć chłopakom, że poza wyścigami, w których biorą udział jest duża struktura, która pracuje 24 godziny na dobę, aby zapewnić im możliwie jak najlepsze samochody. Istnieją wady i zalety tego, że masz szybkich kierowców w samochodzie, którzy ścigają się ze sobą - dodał szef Mercedesa.

Kierowcy Red Bulla otrzymali reprymendę po zakończonym wyścigu.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone