Formuła 1

Kimi Raikkonen - Scuderia Ferrari

Korek kosztował Raikkonena pole position

Kimi Raikkonen uważa, że korek kosztował go zdobycie „komfortowego” pole position do Grand Prix Węgier.

Kierowca Ferrari w końcówce sesji kwalifikacyjnej wyprzedził Lewisa Hamiltona i wydawało się, że wywalczy pierwszą pozycję startową do wyścigu na torze Hungaroring. Jak się jednak okazało, na ostatnim pomiarowym okrążeniu obaj zawodnicy Mercedesa zdołali uzyskać lepszy czas od Kimiego Raikkonena, spychając go tym samym na trzecie miejsce.

Jak przyznał mistrz świata z 2007 roku, miał nieco pecha. Po założeniu świeżych opon deszczowych znalazł się bowiem za samochodem Haasa, przez co jego widoczność była ograniczona, jak i również nie był w stanie odpowiednio przygotować ogumienia, by poprawić swój czas.

Miałem trochę pecha – zaczął Kimi Raikkonen. Zmieniłem opony na nowe i nie było dużo przyczepności, ale znalazłem się za Haasem i przez pióropusz wody nie było możliwości widzieć i się poprawić. W tych warunkach zdecydowanie była dzisiaj szansa, by być komfortowo na pole position, ale to się nie stało.

Była to już finalna część sesji kwalifikacyjnej, tor powoli przesychał i z każdym okrążeniem nawierzchnia była coraz bardziej przyczepna. Kiedy Raikkonen znajdował się za samochodem Haasa, mógł znaleźć dla siebie trochę wolnego miejsca, ale obawiał się, że zwalniając, nie rozpocznie pomiarowego okrążenia w regulaminowym czasie.

W pewnych miejscach się poprawiało, a kiedy zmieniliśmy opony na nowe, to trochę wyschło i od razu można było poczuć dużo większą przyczepność. Tak naprawdę jednak nie mieliśmy nigdy szansy załapać się na szybkie okrążenie, ponieważ byliśmy nieszczęśliwi z pozycji, w jakiej na końcu się znaleźliśmy – dodał Fin.

Dopóki na torze było sucho, faworytem do zdobycia pole position wydawał się Sebastian Vettel, a Kimi Raikkonen znajdował się w cieniu Niemca. Role odwróciły się jednak w deszczowych kwalifikacjach. W nich górą był Fin, który zadowolony był ze swojego Ferrari.

Mieliśmy dzisiaj prędkość [by być na pole position] i byłem mile zaskoczony, jak przyjemnie zachowywał się samochód na deszczowych oponach. Zdecydowanie nie było to naszą mocną stroną, więc było świetnie. Co najważniejsze, samochód dobrze prowadzi się na mokrej nawierzchni – zakończył kierowca Ferrari.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone