Formuła 1

Sebastian Vettel - Scuderia Ferrari

Kolejne zielone światło dla Ferrari

FIA nie ma zastrzeżeń co do obszaru zarządzania energią w bolidach Ferrari. Także ewentualna wizyta w Sądzie Apelacyjnym FIA w związku z nieprawidłowościami jakie mogły mieć miejsce w Baku i Barcelonie, miałaby niewielkie szanse powodzenia.

Istniało podejrzenie, że Ferrari korzysta z systemu, który umożliwia im pozyskiwanie większej mocy elektrycznej, a system ten miał być rzekomo niewykrywalny przez czujniki FIA.

Więcej o tym pisaliśmy tutaj.

Jesteśmy zadowoleni z tego, co nam zaprezentowano - ujawnia FIA.

Decyzja o skierowaniu sprawy do Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego FIA zależy od Jeana Todta, prezydenta FIA. Todt zajmie się tą sprawą dopóki nie będzie jasnych dowodów na to, że Ferrari nie oszukiwało w Baku czy Barcelonie lub miało taką możliwość.

Jeśli Todt zdecydowałby się złożyć apelację, Ferrari miałoby lepsze karty na stole. W sądzie apelacyjnym zasiadają cywilni sędziowie, którzy nie mają pojęcia o sprawie. Jeśli inspektorzy FIA mieli problemy ze znalezieniem jasnych dowodów na niezgodności Ferrari, to w jaki sposób mają to zrobić osoby z zewnątrz?

Sytuację podsumował Cyril Abiteboul, szef Renault: Potrzebujemy prostszej techniki w Formule 1. Jeśli nawet FIA ma problem ze znalezieniem błędu, oznacza to, że jesteśmy na niewłaściwym torze.

Źródło: Auto Motor und Sport

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone