Formuła 1

Daniel Ricciardo - Red Bull Racing

Herkulesowa praca Red Bulla

Daniel Ricciardo podczas pierwszej części „czasówki” miał tylko jedną szansę na pokonanie okrążenia pomiarowego. Australijczyk może mówić o dużym szczęściu, bo rzutem na taśmę, udało mu się awansować z 14 miejsca do Q2.

Wszystko przez awarię silnika w bolidzie Ricciardo, która pojawiła się w trzecim treningu. W obozie Red Bulla toczyła się walka z czasem, ponieważ zespół miał zaledwie dwie godziny na zamontowanie nowego motoru. Zespół wykonał ogrom pracy, by ich kierowca mógł wyjechać przynajmniej na jedno okrążenie. 28-latek opuścił garaż na niespełna cztery minuty przed zakończeniem Q1.

Australijczyk przyznał, że nie spodziewał się, że jego załoga będzie w stanie wykonać tak trudne zadanie.

Byłem oczywiście przygotowany, ale tak naprawdę nie spodziewałem się tego. Po pół godziny pracy podszedłem do inżynierów i spytałem, jak wygląda sytuacja. Patrzyli na to realistycznie i powiedzieli, że będzie bardzo blisko. To było tak: przygotuj się, ale przepraszamy, jeśli to się nie uda. Cieszę się, że wyjechałem. Zrobiłem to dla chłopaków, którzy pracowali przez dwie godziny i gdybyśmy odpuścili na chwilę, to skończyłoby się boleśnie.

Zadowolony z pracy zespołu był także szef ekipy, Christian Horner.

To, co osiągnęli dzisiaj, jest cudowne. Było sporo pracy, żeby zamontować w samochodzie ten silnik. To była herkulesowa praca. Mechanicy Maxa pomagali, kiedy tylko mogli. O to właśnie chodzi w zespole, a to był najlepszy wynik dzisiejszych kwalifikacji. Byliśmy bardzo blisko Mercedesa. Startujemy do wyścigu na innych oponach, a to może być bardzo interesujące pod kątem strategii strategii - powiedział Horner w rozmowie ze Sky Sports.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone